Lecz biegi maratońskie są oczywiście o wiele bardziej majestatyczne, niż biegi na sto metrów. Najsłynniejszym maratończykiem we współczesnej literaturze jest Haruki Murakami, któremu co roku przepowiadana jest Nagroda Nobla w dziedzinie literatury. Kilka lat temu w pogoń za popularnym japońskim pisarzem popędził polski poeta, eseista i krytyk literacki, Janusz Drzewucki, który uprawia poranne i wieczorne joggingi oraz regularnie biega w maratonach. Drzewucki zebrał swoje przemyślenia, wspomnienia i ciekawe pomysły, które przychodzą mu do głowy podczas biegania w książce "Życie w biegu: o ludziach, miejscach, literaturze, piłce nożnej, maratonach i wszystkim innym". W tym fascynującym intelektualnym pamiętniku Drzewucki nie stara się nadać swojej sportowej pasji przesadnie metafizycznego zabarwienia i stwierdza, że sens biegania tkwi w samym bieganiu, niczym więcej. Bieganiu poświęcone są również jego wiersze, takie jak "Refleksje podczas biegu", który jest częścią zbioru "Rzeki Portugalii":
W biegu najważniejszy jest
bieg, biegnie się, by biec,
tylko po to.
Możesz wygrać z tym
i z tamtym, chociaż więcej
jest tych, z którymi przegrasz.
Niezależnie od tego, kogo
wyprzedzisz, a kogo
nie wyprzedzisz,
z kim wygrasz, a z kim
przegrasz, nie wyprzedzisz
samego siebie.
Nie wyprzedzisz samego siebie,
Ale wygrać ze sobą możesz.
Bieganie nie tylko wytwarza ogromną dawkę endorfin, lecz także porządkuje myśli, rozwija kreatywność i inspiruje. Dlatego z roku na rok wśród polskich pisarzy jest coraz więcej biegaczy. Regularnie biegają pisarka Joanna Bator, poetki Julia Fedorczuk, Małgorzata Lebda i Zofia Staniszewska, pisarz, eseista, redaktor i wydawca Marek Zagańczyk, eseistka i dziennikarka Ludwika Włodek, poeci Arkadiusz Morawiec i Marek Czuku.