Niepowtarzalne metafory Andrzeja Poniedzielskiego, zawarte w jego poetyckich strofach, jak i niezrównane skojarzenia artysty, zadziwiają językowym kunsztem, a zarazem uczą nas logicznego myślenia, co zdumiewająco przywraca właściwą miarę słowom i rzeczom. A to z kolei pozwala nam otrząsnąć się z absurdów coraz bardziej nieprzewidywalnej rzeczywistości.
Sporo jego stwierdzeń mogłoby zasilić zbiory aforyzmów, ze sztandarowym: "Koń, szabelka i butelka / ot, Polaka miłość wielka". Łowcom "skrzydlatych słów" warto polecić choćby wdzięczny neologizm: "bawitko" (zabawka).
W polskiej satyrze jest regres. Są za to podejmowane próby poetyckie. Za bardzo dobrego poetę, który czasem prezentuje swoje utwory w formie kabaretowej, uważam Andrzeja Poniedzielskiego. Innych wymienić nie potrafię.
[Wojciech Młynarski, "Jak się wypieni, to znormalnieje", "Rzeczpospolita", 17 listopada 2007]
Andrzej Poniedzielski urodził się 4 lipca 1954 roku w Iwaniskach w województwie świętokrzyskim. Po maturze w Technikum Elektronicznym w Kielcach (1974) studiował na Wydziale Elektrycznym Politechniki Świętokrzyskiej, uzyskując w 1980 roku dyplom magistra inżyniera automatyka.
Jeszcze w technikum organizował występy artystyczne z okazji szkolnych uroczystości, również ze swoim udziałem. Udzielał się w uczniowskim radiowęźle, założył szkolny kabaret. Na pierwszym roku studiów politechnicznych zaczął pisać wiersze. Występował w uczelnianym Klubie pod Krechą. Założył kolejny kabaret, tym razem studencki.
We własnym "portrecie artysty z czasów młodości", w wywiadzie dla Radia PiK, wspominał:
Dzieciństwo i całą młodość spędziłem w Kielcach. Podobno w dzieciństwie byłem podejrzanie spokojnym, grzecznym chłopcem. Można było wystawić mnie do ogrodu, pod warunkiem, że dano mi niemiecki hełm, w środku którego były różne śrubki, nakrętki i podkładki. Podobno potrafiłem się bawić tym godzinami. Potwierdzając moje techniczne zainteresowania, jako szkołę średnią wybrałem Technikum Elektroniczne w Kielcach. Bardzo mile wspominam te lata, szczególnie prywatki w gronie przyjaciół. Muszę dodać, że jestem skończonym magistrem inżynierem, automatykiem przemysłowym Politechniki Świętokrzyskiej. Posiadam poważne wykształcenie techniczne. Na studiach śpiewałem w klubach studenckich, a na trzecim roku zadebiutowałem na studenckim festiwalu w Krakowie. Po ukończeniu politechniki musiałem odpracować rok stażu w Wifamie w Łodzi. Ponieważ przeszkadzało to mi w pracy estradowej, będąc już żonaty i posiadając dwojaczki wystąpiłem o urlop macierzyński. Kiedy w kadrach załatwiałem formalności, pod zakładem już czekał autokar łódzkiej Estrady.
Od 1977 roku uczestniczył w Giełdach Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie, będących w tamtych czasach spotkaniami wykonawców drugiego obiegu. W tym też roku Andrzej Poniedzielski otrzymał wyróżnienie na Spotkaniach Zamkowych "Śpiewajmy Poezję" w Olsztynie i nagrodę Naczelnej Redakcji Muzyki Estradowej PRiTV na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Na tym samym festiwalu, w maju 1978 roku, otrzymał II nagrodę; a w listopadzie – I nagrodę na I Warszawskim Przeglądzie Piosenki Autorskiej (późniejsza OPPA) oraz dostał zaproszenie na koncert debiutów Opole '78, gdzie "Kardiogram" ("Nie, to jeszcze nie koniec / jeszcze trochę pożyjesz / Założysz jeszcze niejedną czapkę / Niejednym się płaszczem nakryjesz") przeszedł w eliminacjach, lecz nie doczekał się nagrody.
Pierwszy tomik wierszy zatytułowany "Chyba już można…", zawierający kilkadziesiąt tekstów z lat 1977–1982 (m.in. "Bawitko", "Kardiogram", "Koń, szabelka i butelka", "Nos Kościuszki" oraz "Piosenkę o chyba jeszcze miłości") opublikował w 1984 roku. Wydawnictwo "Twój Styl" wydało w 1999 roku tomik wierszy Andrzeja Poniedzielskiego w serii "Biblioteka Bardów", z ilustracjami jego syna Michała.
Andrzej Poniedzielski, rys. Jacek Fedorowicz, archiwum autora dzieła
W 1987 ukazała się jego pierwsza płyta długogrająca ("Elżbieta Adamiak & Andrzej Poniedzielski – Live", Pronit). W latach 90. podjął próbę biznesu z artykułami motoryzacyjnymi, który jednak porzucił. W 1995 roku założył własną scenę – Łódzką Piwnicę Artystyczną "Przechowalnia", przy ogromnym wsparciu i udziale Elżbiety Adamiak. Obok krakowskiej Piwnicy pod Baranami był to wówczas drugi kabaret literacki w Polsce.
Fenomenowi Andrzeja Poniedzielskiego badawczym okiem przygląda się prof. Izolda Kiec. Początkowo w pracy "W kabarecie" (Wrocław 2004), później w "Historii polskiego kabaretu" (Poznań 2014) – skąd wybrany fragment:
Odmienny – ale także stand-uperski – status przyznają znawcy problemu Andrzejowi Poniedzielskiemu, poecie, bardowi, konferansjerowi, twórcy istniejącej od 1995 roku łódzkiej Piwnicy Artystycznej Przechowalnia. Roman Dziewoński, który kabaret dzisiejszy oskarża o medialne sprofanowanie, o zabawianie gawiedzi i pogardę dla publiczności, ocala właśnie Poniedzielskiego, jedynego niedobitka starych mistrzów. PS, czyli Poetę Smutku, pełnego wdzięku i dyskretnej autoironii, przenikliwego komentatora zdarzeń, nigdy w pierwszej linii, raczej na uboczu, zawsze w samotności, zawsze po swojemu:
Uzbierało się już
reguł i wyjątków
Słów rzuconych między bajki a wspomnienia
Są i książki
z bohaterem złym i dobrym
Wzloty bose
Kilka ścian zburzonych grochem
Uzbierało się na własny punkt widzenia
I wystarczy
na pytania
i na jutro na zwątpienia
Uzbierało się na własny punkt widzenia
Uskładało się
z wieczornych smutnych rozmów
z przeświadczenia
Uskładało się
na mały ale własny
punkt widzenia
Uskładało się na mały
ale własny
znikający punkt widzenia
Od 1999 roku Andrzej Poniedzielski wspólnie z Arturem Andrusem zaczął prowadzić w Przechowalni wieczory kabaretowe, co stworzyło nową jakość improwizowanych błyskotliwych dialogów opartych o sceniczne osobowości obu artystów. Fragmenty tych występów ukazały się na czterech składankach CD. Poniedzielski razem z Andrusem pisał dialogi i występował w drugoplanowej roli portiera w odc. 1–11 serialu "Sprawa na dziś" (2003). W filmie "Zamknięci w celuloidzie" (2007), w reżyserii Władysława Sikory, grał samego siebie.
Władysław Sikora na wcale nieretoryczne własne pytanie, czy stand-uperzy bywają łagodni, odpowiada:
Jakoś Poniedzielski jest – a spełnia wymogi stand-upu. Jest sobą, opisuje świat, który widzi wokół siebie, nie udaje żadnych postaci. Czyli można. Fakt, że nie przypomina duszy towarzystwa na amfetaminie – ale czy to konieczność?
[Izolda Kiec, "Historia polskiego kabaretu", Poznań 2014]
Od 2001 roku Poniedzielski pisze felietony dla łódzkiego miesięcznika kulturalnego "Kalejdoskop", ponadto publikował felietony z serii "Na zdrowie" do tygodnika "Angora" (2003–2005) i "Felietony z wierszem" dla miesięcznika "Zwierciadło" (2003–2009).
W 2002 roku została wydana jego pierwsza autorska płyta CD: "13 łatwych utworów tanecznych", z której piosenki i wiersze Andrzej Poniedzielski przedstawił publiczności podczas Olsztyńskich Spotkań Zamkowych "Śpiewajmy Poezję". Album otrzymał nominację do Fryderyków w kategorii "piosenka poetycka".
Andrzej Poniedzielski jest współautorem – scenariusz, reżyseria, prowadzenie – wielu widowisk estradowych, w tym: Wielkiej Gali 80-lecia Polskiego Radia, Koncertu "Inny świat, Monsieur Chopin", gali Złotego Berła Fundacji Kultury Polskiej dla Janusza Gajosa i Wojciecha Młynarskiego, czy koncertu jubileuszowego Seweryna Krajewskiego w Opolu.
Artur Andrus i Andrzej Poniedzielski, 2010, fot. Marcin Kądziołka / East News
Od stworzenia z początkiem lat 90. tekstów piosenek do przedstawień "Kubuś Fatalista i jego Pan" oraz "Trzech muszkieterów w świecie gier komputerowych" w Teatrze Polskim w Bydgoszczy – na zaproszenie dyrektora Andrzeja Marii Marczewskiego i kierownika muzycznego Tadeusza Woźniaka – zaczęła się współpraca Andrzeja Poniedzielskiego z teatrem. Następny był "Kopciuszek" Jana Brzechwy w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku oraz Teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu, a po nich kolejne widowiska.
O Andrzeju też bym chętnie opowiedział, może kiedyś nadarzy się okazja. Poznaliśmy się w ciężkim i dla niego, i dla mnie okresie, i myślę, że spotkania przy piosenkach dla dzieci i dla teatru pomogły wtedy i jemu, i mnie.
[Tadeusz Woźniak w: "Zegarmistrz światła. Tadeusz Woźniak w rozmowie z Witoldem Górką", Poznań 2016]
W 2002 roku, w łódzkim Teatrze Powszechnym, Andrzej Poniedzielski wystawił do własnego scenariusza spektakl "Dwanaście godzin z życia kobiety" z piosenkami z płyty Wojciecha Młynarskiego i Jerzego Derfla. Dwa lata później w Teatrze Polskim w Szczecinie wyreżyserował "Piosennik". Rok później – reżyser Piotr Dąbrowski w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku wystawił jego "Cztery pary roku – casting".
"Piosennik" zapoczątkował współpracę Andrzeja Poniedzielskiego z Adamem Opatowiczem, z którym wspólnie (scenariusz i reżyseria) stworzyli kolejne widowiska: "Stacyjkę Zdrój" – w klimacie nawiązujące do Kabaretu Starszych Panów (premiera w Teatrze Polskim w Szczecinie w marcu 2007 i w warszawskim Teatrze Ateneum w kwietniu 2008) oraz "Album rodzinny" – oparte na piosenkach i tekstach Jana Kaczmarka (premiera w warszawskim teatrze Ateneum w lutym 2007, w Teatrze Polskim w Szczecinie w marcu 2009). W autorskich przedstawieniach teatralnych przygotowanych w Teatrze Polskim w Szczecinie i Teatrze Ateneum w Warszawie Andrzej Poniedzielski pojawiał się również na scenie jako aktor.
W roku 2006 wraz z Magdą Umer i Wojciechem Borkowskim stworzył widowisko parateatralne "Chlip-Hop – czyli nasza mglista laptop lista", wydane również na płytach DVD i CD. Atmosferę tego przedstawienia i klimat dialogów udało się autorom przenieść do internetu w postaci popularnego blogu, który doczekał się również wydania książkowego. Nagranie spektaklu uzyskało certyfikat złotej płyty DVD.
W marcu 2007 roku Andrzej Poniedzielski przyjął propozycję dyrektora Gustawa Holoubka i objął kierownictwo literackie Sceny na Dole w Teatrze Ateneum. Dla tego teatru napisał teksty piosenek/songów do "Namiętności" Isaaca Singera i "La boheme". W kolejnych latach powstały autorskie programy: "Chyba już można", "Kabaretto", "Piosennik", "SzlafRock & Roll", "Live", "Melo-Nie-Dramat".
W 2007 roku, podczas XXVIII Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, Poniedzielski otrzymał Dyplom Mistrzowski Kapituły im. Aleksandra Bardiniego. W tym samym roku nominowano go do nagrody imienia Mateusza Święcickiego za całokształt twórczości. Rok później został laureatem Nagrody Polskiej Estrady "Prometeusz" za wybitne osiągnięcia artystyczne, oraz "Małego Berła" – nagrody przyznanej mu przez laureata Złotego Berła 2008 Wojciecha Młynarskiego, który docenił Andrzeja Poniedzielskiego jako kontynuatora swego dzieła.
Bo…
Wolność
to nie jest cel
nie adres
nie przystań
bo Wolność
To taka musi być
By móc
Z niej nawet nie skorzystać
["Powiew wolności"]
W maju 2009 roku, z rąk ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego, Poniedzielski odebrał Srebrny Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". W 2011 roku otrzymał tytuł Mistrza Mowy Polskiej (Ambasador Polszczyzny w Mowie). Został członkiem Akademii Fonograficznej ZPAV.
W listopadzie 2011 roku wziął udział w koncercie "Wywar z przywar" zorganizowanym przez Fundację "Piosenkarnia" Anny Treter dla potrzeb Festiwalu Korowód. Tytuł koncertu pochodzi od piosenki śpiewanej przez organizatorkę tego wydarzenia. Na koncercie wystąpili: Elżbieta Adamiak, Barbara Gąsienica-Giewont, Edyta Geppert, Anna Treter, Jakub Blokesz, Przemysław Branny, Grzegorz Turnau, Artur Andrus oraz Andrzej Poniedzielski i jego córka, Katarzyna Poniedzielska.
Piotr Bałtroczyk i Andrzej Poniedzielski, 2015, fot. Przemek Świderski / East News
W kwietniu 2012 roku ukazała się płyta "Chyba już można…" – zapis koncertu, który odbył się w Teatrze Małym w Łodzi ("Chyba już można iść spać / dziś pewnie nic się nie zdarzy / chyba już można się położyć / marzeń na jutro trzeba namarzyć / Takie łóżko, a taka dobra rzecz / To był świetny pomysł z tym łóżkiem / Gdy ktoś chce sobie życie poprawić / to wystarczy poprawić poduszkę"). Oprócz piosenek z tekstami autorstwa Andrzeja Poniedzielskiego, na płytę tę nagrano pieśń "Tęsknij, za kolejnym dniem", z wolnym tłumaczeniem przeboju "Dance Me to the End of Love" Leonarda Cohena.
Rok później Poniedzielski wydał drugą płytę studyjną – "SzlafRock & Roll", z autorskimi wykonaniami piosenek pisanych dla innych wokalistów, m.in. Maryli Rodowicz, Edyty Geppert czy Anny Treter.
W 2014 roku w warszawskim Teatrze Ateneum miał premierę "Monday-Day, czyli Sing, Spring & Drink" – program jubileuszowy z okazji 60. rocznicy urodzin Poniedzielskiego. Piosenki z tego koncertu ukazały się rok później na płycie "Live?".
W latach 2011–2014 wydawnictwo Jednocześnie opublikowało tomiki poezji Andrzeja Poniedzielskiego w postaci kalendarza "Szumi czas" i "Piosenki to". W 2016 roku, nakładem oficyny Prószyński i S-ka, ukazało się najpełniejsze wydanie jego utworów zatytułowane "Dla duszy – gram" (w serii "Wiersze i piosenki prawie wszystkie").
Poniedzielski pozwala poczuć przyjemny posmak wspaniale ponurego pogodzenia się ze światem. Kiedy czytam te wiersze, słyszę jego głos w każdym słowie i milczenie w przerwach między słowami.
[Jerzy Bralczyk]
Efektem współpracy z Sylwią Różycką jest zaś ostatnia płyta: "Melo-Nie-Dramat" z 2017 roku. Od lipca 2020, na antenie internetowego Radia Nowy Świat, Poniedzielski prowadzi w niedzielne wieczory muzyczną audycję zatytułowaną "Piosennik".
Piosenki z tekstami Andrzeja Poniedzielskiego śpiewają m.in. Elżbieta Adamiak, Halina Frąckowiak, Edyta Geppert, Anna Maria Jopek, Jolanta Majchrzak, Maryla Rodowicz, Dorota Stalińska, Lora Szafran, Anna Treter, Michał Bajor, Stanisław Soyka, Grzegorz Turnau; a do słów jego autorstwa muzykę tworzyli m.in. Elżbieta Adamiak, Katarzyna Gaertner, Seweryn Krajewski, Włodzimierz Nahorny, Janusz Strobel, Jerzy Satanowski i Tadeusz Woźniak.
Andrzej Poniedzielski jest autorem ponad 400 wierszy i piosenek, w tym ponad 20 piosenek dla żony, Elżbiety Adamiak. Są małżeństwem od 1980 roku. Mają córkę Katarzynę i syna Michała – bliźnięta urodzone w lipcu 1981 roku.
Przeżyć to jedno,
A mieć wspomnienia to drugie.
["Przeżyć to jedno"]
Swoją twórczością Andrzej Poniedzielski przywraca właściwy sens pojęciom, które w rutynie szarej codzienności dawno straciły na znaczeniu i sile wyrazu: ("Patriotyzm – / To od – patria – to ojczyzna – po łacinie / Nie od – Partia / Era przejęzyczeń minie ["Recytat III"]). Znawcy przedmiotu uznali go za twórcę jednoosobowego gatunku "łagodnego stand-upu alla polacca". Poniedzielski jest osobowością literacką kontynuującą dzieło najwybitniejszych twórców kabaretu i piosenki: Mariana Hemara, Juliana Tuwima, Jeremiego Przybory, Agnieszki Osieckiej, Jonasza Kofty, Wojciecha Młynarskiego.