Niewielu polskich aktorów mogłoby sobie wymarzyć taki zawodowy start jak ten, który stał się udziałem Wojciecha Klaty. Był 1988 rok, kiedy młody chłopiec pojawił się w filmie "Pan Kleks w Kosmosie", jednym z najpopularniejszych obrazów swojej epoki. Rola jednego z uczniów Szkoły Przyszłości była zaledwie początkiem.
W ciągu kilkunastu następnych miesięcy Klata wystąpił bowiem w ośmiu filmach i serialach, wśród których znalazły się aż trzy wielkie produkcje. Pierwszą był "Dekalog I" Krzysztofa Kieślowskiego, w którym dwunastolatek wcielał się w syna naukowca przekonanego o prymacie wiedzy nad wiarą. Pełne ufności oczy i dziecięcy urok Klaty czyniły jego rolę niezapomnianą.
A najlepsze wciąż było przed nim – w 1989 roku Klata otrzymał bowiem jedną z dwóch głównych ról w "300 mil do nieba", jednym z najważniejszych polskich filmów tego okresu. Grał młodszego z braci, którzy ukryci pod podwoziem ciężarówki uciekają z Polski Ludowej do Szwecji, zostawiając za sobą bezpieczny dom i kochających rodziców. Za swą rolę Klata otrzymał nominację do Gdyńskich Złotych Lwów dla najlepszego aktora, a film cieszył się uznaniem na największych światowych imprezach filmowych – na czele z festiwalem w Cannes.
Nigdy później nie powtórzył swojego aktorskiego sukcesu, choć wystąpił w takich filmach jak "Korczak" Wajdy i "Lista Schindlera", a już jako pełnoletni aktor stworzył pamiętną rolę w komediowym "Chłopaki nie płaczą". Jego brat, Jan Klata jest jednym z najwybitniejszych reżyserów teatralnych ostatnich dekad.
Justyna Ciemny