Jej talent komediowy błyszczał w produkcjach Stanisława Barei, takich jak serial Alternatywy 4 (już w pierwszym odcinku Aniołowa Bożeny Dykiel zapada w pamięć sceną na targu w Pułtusku) czy Brunet wieczorową porą. W Alternatywy 4 Dykiel miała z początku grać jedną z lokatorek, ale Bareja doszedł jednak do wniosku, że cieć Anioł (Roman Wilhelmi) musi mieć żonę, a wykreuje ją właśnie Dykiel. Aktorka wymyśliła jej nawet imię, powołując się, na to, że mąż, gdy chciał ją zdenerwować, nazywał ją Miecią.
Łukasz Maciejewski w książce Aktorki. Portrety w rozdziale pod znamiennym tytułem Muszę jeszcze zrobić obiad poświęconym Bożenie Dykiel zauważa:
Temperamentu nie da się wypracować. Albo się z nim rodzimy, albo nie. W przypadku Dykiel był to temperament szczególny: uwrażliwienie na groteskę, ostre kolory, dostrzeganie purnonsensu, wyborne poczucie humoru.
Aktorka wystąpiła w kilkudziesięciu polskich serialach. Zaczęło się od Janosika Jerzego Passendorfera (1973). Wielu widzom zapadła w pamięć jako Halina Jańczak u boku Jana Englerta w produkcji Jana Łomnickiego Dom czy Walendziakowa w Czterdziestolatku Jerzego Gruzy. Przez dwadzieścia parę lat kreowała jedną z głównych ról – Marii Zięby – w telenoweli Na Wspólnej.
Na swoim koncie miała także produkcje zagraniczne, na przykład francuskie Biesy Andrzeja Wajdy z udziałem m.in. Omara Sharifa, Isabelle Huppert i Lamberta Wilsona.
Zasiadała w jury 44. Festiwalu Filmowego w Gdyni w 2019 roku. Prowadziła telewizyjny program kulinarny Z Bożeną Dykiel na ostrzu noża. Słynęła z tego, że uwielbia gotować, karmiła przyjaciół, rodzinę i współpracowników na planie. W 2022 roku została odznaczona Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W lipcu 2025 roku odsłoniła swoją gwiazdę w Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi.
Zmarła 12 lutego 2026 roku w Izabelinie.