- Konrad Swinarski pytał: jak ty wyreżyserowałeś ten strach w oczach? To nie był mój kaprys, domagałem się go w imię Dostojewskiego! Chwyciliśmy rosyjską duszę za gardło, a to przedstawienie pozostało w nas nie tylko jako sukces, ale też jako pewne rozdarcie – bo powiedzieliśmy o sobie więcej, niż byśmy chcieli, otworzyliśmy przed widownią i nie wstydziliśmy się pokazać tego, co odkrył w nas Dostojewski - mówi w rozmowie z Culture.pl Andrzej Wajda tuż przed premierą filmowego dokumentu "Biesy po latach". Jest w nim wspomnienie owianych legendą prób i echa londyńskiego sukcesu, plastikowe błoto i japoński teatr lalek, Meryl Streep i Marek Hłasko. I przede wszystkim teatr w politycznym uścisku.
Współproducentem filmu jest Instytut Adama Mickiewicza.