Obecność na oscarowej shortliście, nagrody festiwali w Zurichu, Hamburgu, Sheffield, Łodzi i Warszawie to tylko kilka powodów, dla których warto obejrzeć piękny dokument Maćka Hameli.
W opowieści o ukraińskich uchodźcach Hamela formułuje akt oskarżenia wobec wojny, opowiadając o stracie, lęku i ofiarach wojny. Poznajemy je tylko na chwilę – na czas podróży z punktu A do punktu B, ze strefy zagrożenia w bezpieczniejsze miejsce. Słuchamy o świecie, który musieli zostawić za sobą, o bliskich zabitych przez rosyjskiego najeźdźcę, o porzuconych domach, ukochanych zwierzętach, które trzeba było zostawić.
Filmowe "Skąd dokąd" zrodziło się z solidarności. Kiedy w lutym 2022 roku Rosjanie rozpoczęli pełnoskalową inwazję na Ukrainę, Hamela kupił vana i zaczął pomagać w ewakuacji uchodźców z objętych wojną terenów. W ciągu kilku miesięcy od rosyjskiego szturmu na Kijów udało mu się ewakuować ponad 400 osób. Z czasem zrodził się pomysł na film, który dokumentowałby losy przewożonych osób i stał się zapisem wojennego dramatu.
Reżyser jest jednym z jego bohaterów, choć sam trzyma się w cieniu. Nie próbuje błyszczeć, nie robi z siebie bohatera. Dyskretna jest również jego reżyseria: próżno szukać tu efektownych montażowych figur, reżyserskiej woltyżerki czy formalnego eksperymentu. Ważniejsze jest spojrzenie w oczy ludzi zmuszonych do ucieczki, wysłuchanie tego, co mają do powiedzenia. Tak właśnie powstał piękny film, który ujmuje prostotą i emocjonalną szczerością.
Dokument krótkometrażowy: "Moja siostra", reż. Mariusz Rusiński