W opowiadaniach obu kolekcji otoczenie ropieje a brud się gromadzi, powietrze wokół miasta śmierdzi "najgorszą tandetą sierpniową", która wnika w każdą podłogę, każdy kąt, każdą szczelinę w domu. Listy Schulza również są przepełnione odniesieniami do chorób dolnych części ciała – w szczególności do biegunki – a także do infekcji urologicznych. Jednak mimo tego zainteresowania ekskrementami, sposób w jaki Schulz przedstawiał kwestię odchodów był anachroniczny: chociaż na samym początku XX w. Drohobycz miał ubogie infrastrukturę i system kanalizacji, to w latach 30. był gwałtownie modernizującą się metropolią, a miejskie prace porządkowe organizował, po części, brat Schulza, Izydor.
Anna Csillag, fot. Wikimedia Commons
Schulz nawiązuje w swoich opowiadaniach również do kuracji zdrowotnych – "Księga" opisuje szereg reklam na "choroby i ułomności", od leku patentowego na porost włosów Anny Csillag do cudownych medykamentów usuwających zapotrzebowanie na kule, opatrunki i bandaże.
Takie ogłoszenia były niezwykle popularne w Polsce międzywojennej, można było znaleźć mnóstwo przykładów produktów i suplementów na poprawę zdrowia i urody, nawet w programach kabaretowych. Specyfiki zyskały popularność w całej Europie – jak pisze Joachim C. Fest, reklama Csillag była podobno chwalona przez Adolfa Hitlera jako podręcznikowy przykład propagandy.