Pająk gwiaździsty, który przypomina promienie słońca lub śnieżynki, czy może żyrandolowy, piętrowy, czasem robiony z fasoli i grochu? Dlaczego motanki nie mają twarzy i ile życzeń mogą spełnić? Jak wykonać pisankę batikową? Czym różni się wycinanka kurpiowska od łowickiej? (Odpowiedź na ostatnie pytanie znajdziecie również w przewodniku po wycinankach Anny Cymer).
Twórcy Słowiańskiego koła roku kontynuują pełną uroku i magii opowieść o dawnych zwyczajach, ożywiając zapomniane rytuały i ozdoby w swoim najnowszym dziele. Rokiem dawnych tradycji rządzi już jednak nie tyle czas, ile Splotek – strażnik i opiekun nici przeszłości oraz przyszłości. Noszczyńska i Łuczywo obrazem i słowem wyplatają historie z wiejskich obrzędów i wierzeń zgodnych z cyklem natury, a także rytmem świąt. Jeśli ich pierwsza książka bliższa była konwencji baśni, to druga bardziej stawia na realizm i jeszcze większą interakcję z czytelnikiem. Co miesiąc, to nowe odkrycie i zadanie do wykonania: tworzenie niedźwiedziej maski (bo dawniej, podczas zapustów, kolędnicy chodzili po wsiach przebrani za zwierzęta i straszne postaci), jesiennego lampionu czy plecenie wianków, by poznać przyszłość.
Wiedzę przekazują za pośrednictwem oszałamiającej oprawy wizualnej: bogatej kolorystyki, dynamicznych i pełnych humoru ilustracji, dopracowanych detali. Spotkamy tu niektóre postaci i symbole obecne już w Słowiańskim kole roku, jak rumieniące się słońce w towarzystwie wąsatego księżyca czy sędziwą koronczarkę, która tym razem tworzy motankę. Obszerniejsze partie tekstu zostały okraszone elementami graficznymi, natomiast pozbawione słownego komentarza rozkładówki z powodzeniem samodzielnie snują opowieść.
Rok dawnych tradycji to wartościowa lektura rodzinna, ułatwiająca międzypokoleniowy dialog i ucząca szacunku do tradycji. Natalia Noszczyńska i Sebastian Łuczywo udowadniają też, że kreatywnością i wytrwałością, przy odpowiednim nakładzie sił i środków (książka została wydana własnym sumptem) można trafić do serc (i oby też na półki) czytelników.
Kocina. Zapiski z Doliny, Berenika Kołomycka (tekst i ilustracje)