Można wtedy zaryzykować stwierdzenie, że pisarz staje się autorytetem. Może i wyrocznią dla niektórych (wybranych?). Żeby jednak nie popadać w przesadę, warto tu przypomnieć odpowiedź udzieloną przez bohatera odbywającego się w 1990 roku w Krakowie Festiwalu Sławomira Mrożka, który został zapytany przez dziennikarza, czy czuje się klasykiem.
Jajko klasyka
Sławomir Mrożek odpowiedział:
Wie pan, kiedy wstałem dziś rano, to zacząłem się zastanawiać, co zjeść na śniadanie. Pomyślałem, że najlepiej jajeczko. Siedzę więc przy stole i jem to jajeczko. Więc jak to… Klasyk, a je jajeczko?
Bez względu na podejście do nagród, które w ostatnim, napiętym politycznie czasie, dość istotnie się zróżnicowały – bywają odbierane albo i nie – są nadal przyznawane. I wypada się z tym pogodzić. Zwłaszcza, że wyglądają obiecująco.