Content anchor

Jacek Dehnel

Jacek Dehnel - fot. Lech Gawuc / REPORTER/East NewsJacek Dehnel - fot. Lech Gawuc / REPORTER/East News

Poeta, prozaik. Tłumacz z angielskiego (Philip Larkin, George Szirtes, W.H. Auden) i rosyjskiego (Osip Mandelsztam), przekładał także pieśni do muzyki Astora Piazzoli. Urodził się 1 maja 1980 w Gdańsku.

Absolwent polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych - jego praca magisterska poświęcona była przekładom Larkina autorstwa Stanisława Barańczaka. Redaktor anglojęzycznej antologii "Six Polish Poets" wydanej przez Arc Publications w Londynie w roku 2008, w której występują Agnieszka Kuciak, Anna Piwkowska, Tomasz Różycki, Dariusz Suska, Maciek Woźniak i sam Jacek Dehnel. Laureat Nagrody Fundacji Kościelskich w 2005 roku oraz Paszportu Polityki za rok 2006. Jego debiutancki tom wierszy "Żywoty równoległe" ukazał się z pochwalnym tekstem autorstwa Czesława Miłosza umieszczonym na okładce.

Jacek Dehnel to również jeden z administratorów portalu poetyckiego www.nieszuflada.pl, często komentujący wklejane tam wiersze i biorący aktywny udział w portalowych dyskusjach. Prócz literatury uprawia również malarstwo i "sztukę życia" polegającą na kopiowaniu ubioru i zachowań dandysa (co można dostrzec na znajdujących się w internecie fotografiach).

Stylizacja na czas przeszły stanowi również dominantę właściwej twórczości Dehnela - jej ton podstawowy, do którego z czasem dołączane są dodatkowe elementy. Symptomatyczne jest, że jego wczesne utwory poetyckie były niekiedy antedatowane na sto lat wstecz, co obecnie autor traktuje jako niewiele znaczący zabieg, niekopiowany w "powtórkowym" tomie "Wiersze". Spektakularnym odwołaniem do tradycji jest również rym i rytm poezji Dehnela, nawiązań do Brunona Schulza pełen był debiutancki zbiór opowiadań "Kolekcja", wspomnieniowy jest też zasadniczy temat "Lali". Nie można jednak uznać tego wszystkiego za eskapizm, ponieważ pisarz uruchamia całą tę archaizację również na potrzeby mówienia o świecie jak najbardziej współczesnym. Krytyce mogłaby podlegać natomiast nieco przesadna skłonność do estetyzacji, dekoracji, czy wreszcie do nazbyt częstego powoływania się na szacownych poprzedników.

W utworach poetyckich Dehnel chętnie powtarza kilka ulubionych przez siebie rozwiązań. Jednym z nich jest uczynienie z wiersza apostrofy do jakiegoś artysty bądź dialogu z nim. Cały tomik "Żywoty równoległe" oparty jest na koncepcie stworzenia wybitnym twórcom alternatywnych, niezwiązanych z literaturą biografii, w których za każdym razem pojawia się jakieś poczucie braku - co sugeruje, iż zajmowanie się literaturą jest poniekąd kwestią predestynacji. Drugim podstawowym chwytem Dehnela jest tworzenie wiersza stanowiącego opis przedmiotu - najchętniej artystycznie wykonanego bibelotu, nacechowanej emocjonalnie pamiątki, bądź też wytworu sytuującego się na granicy sztuk plastycznych i sztuki użytkowej (ryciny medycznej, pocztówki, czy też starej, najchętniej pozowanej fotografii). Ta sama swoista odmiana literackiego kolekcjonerstwa znajduje ujście w krótkich formach prozatorskich z serii "Fotoplastykon", drukowanych w Internecie i w czasopismach, do których punktem wyjścia jest z reguły opis starego zdjęcia. O ile jednak krytycy wielokrotnie pisali o charakteryzującym Dehnela zamiłowaniu do bibelotów, o tyle z reguły umykał im aspekt zużycia czy wręcz bylejakokości opisywanych przedmiotów.

Po ostatnich wydawnictwach prozatorskich i translatorskich Jacek Dehnel powraca z książką poetycką... Czytaj dalej about: Jacek Dehnel, "Ekran kontrolny"



Więcej o pamięci i przemijaniu mówi pierwsza powieść Dehnela. "Lala" to gawęda rodzinna, rekonstruująca losy babci pisarza, znanej w familii pod tytułowym przezwiskiem. Na temat jego genezy istnieją dwie wersje - jedna odnosi się do nadzwyczajnej urody bohaterki, druga - do faktu jej stosunkowo późnego chrztu, przed którym jednak rodzina musiała ją jakoś nazywać. Narrator przejawia wyraźną fascynację swoją bohaterką - wszystko to jednak, co budzi jego zainteresowanie, jest zapośredniczone opowieściami babci bądź (przytaczanymi przez nią) pozostałych członków rodziny. W bardziej współczesnych partiach powieści obserwujemy z kolei dezintegrację tego zakorzenionego w słowie mitu - kiedy tytułowa bohaterka zaczyna cierpieć na zaniki pamięci, a snuta przez wnuka opowieść zyskuje znamiona nie tyle prostego zapisu, ile rekonstrukcji. Ma się poczucie, jakby narrator "Lali" opowiadał historię niejako zamiast (niezdolnej już do tego) bohaterki, co nadaje powieści, skrzącej się skądinąd od wyśmienitych anegdot, nieco melancholijny charakter.

Niedługo po omówionej powieści Dehnel wydał "Rynek w Smyrnie". Jest to zbiór, na który składa się sześć opowiadań powstałych w latach 1999-2002, a więc poprzedzających "Lalę". Widać tam zresztą próbę przymierzenia się do tematyki "Lali", jako że podobną do powieściowej rzeczywistość kreuje zresztą opowiadanie "Filc"). "Rynek w Smyrnie" sprowokował mieszane reakcje krytyki - obok zwyczajowych pochwał mówiących o elegancji i wyrafinowaniu prozy Dehnela pojawiały się również uwagi o nadmiernej dekoracyjności, psującej efekt autentycznie interesujących pomysłów fabularnych. W ogóle pytania o cel i funkcjonalność stylizatorskich zabiegów Dehnela pojawiają się w tekstach krytycznych coraz częściej. Sam autor nie ułatwił zaś odpowiedzi na nie, kolejną książkę tytułując "Balzakiana", i już samym tym wskazując na kolejną stylizację.

W odpowiedzi na podobne zarzuty Jacek Dehnel dysponuje wypróbowaną strategią polemiczną. Wskazuje on mianowicie na dający do myślenia fakt, że akceptacja dla prowokacji estetycznych odwołujących się do awangardy zdaje się być obecnie daleko większa, niż kiedy prowokacja przyjmuje formę hołdu dla tradycji.

Sposób, w jaki "Balzakiana" odnoszą się do wywołanej tytułem historii literatury, nie jawi się zresztą jako jednoznaczny. Co prawda przedstawione w czterech nowelach (bądź "minipowieściach") typy ludzkie można odnieść do konkretnych postaci z "Komedii ludzkiej", lecz z drugiej strony inna jest już objętość dzieła (około 400 stron w porównaniu z cyklem powieści tworzonym przez Balzaca przez całe życie), inne też - bo polskie - są realia. Wreszcie tytułowy patron zostaje wręcz wyśmiany w momencie, gdy jedna z bohaterek czyta Harlequina... którego zastępują cytaty z Balzaca.

W rozmowie z culture.pl Jacek Dehnel, autor książki "Saturn", opowiada swoim zainteresowaniu życiem...
Czytaj więcej »

 

Kolejna powieść, "Saturn" została przyjęta przez krytykę przychylnie, choć - jak przewidywała Agnieszka Wolny-Hamkało w "Polityce",

"tylko pogłębi podziały na wielbicieli jego żarliwości, długich, krągłych zdań oraz profesjonalnej roboty pisarskiej – i kontestatorów takiego stylu".

"Saturn" to opowieść o trudnej relacji Francisca Goyi, charyzmatycznego geniusza i łapczywego "pożeracza życia" z jego delikatnym synem, stłamszonym witalnością i brakiem hamulców ojca. Postacią historyczną jest również Makryna Mieczysławska, bohaterka kolejnej powieści Dehnela "Matka Makryna" . Ta słynna XIX-wieczna oszustka, podszywająca się pod przeoryszę unickiego klasztoru w Mińsku, i uskarżająca na prześladowania ze strony rosyjskich władz, zyskała posłuch wśród polskiej emigracji z samym Mickiewiczem na czele. Dariusz Nowacki w "Gazecie Wyborczej" chwalił - tym razem już bez zastrzeżeń - stylistyczny kunszt autora, który zarchaizował język, ale w sposób "niewidzialny" dla czytelnika. Recenzent zwraca też uwagę, że sympatyzujący ze swoją bohaterką Dehnel, w życiu prywatnym walczący o prawa osób homoseksualnych,

"dopisuje swój głos do szerokiej dyskusji o wykluczeniu, próbując wczuć się w położenie kogoś, kto mówi o sobie: 'Raz, że wdowa. Dwa, że biedna. Trzy, że stara. Cztery, że baba. Pięć, że przechrzta żydowska. Sześć, że brzydka. Z bliznami dawnymi na twarzy, a paroma jeszcze całkiem świeżymi, pomarszczona, przygarbiona, z nogami popuchniętymi, sapiąca, gdy po stopniach wchodzi.'"

Odwiedzał ją Mickiewicz, Słowacki napisał o niej poemat. 50 lat po jej śmierci dowiedziono, że była... Czytaj dalej about: Dehnel o nowej powieści "Matka Makryna"

 

W 2015 roku Dehnel wraz Piotrem Tarczyńskim opublikowali - pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa - kryminał z epoki, "Tajemnica domu Heclów". Główna bohaterka, profesorowa Szczupaczyńska, połączenie panny Marple z panią Dulską, tropi zagadkę tajemniczych śmierci pensjonarek tytułowego domu starców.  "To książka w uroczy sposób campowa" - pisał w "Gazecie Wyborczej" Juliusz Kurkiewicz.

Głośno było o wydanym w tym samym roku "Dzienniku roku chrystusowego", przede wszystkim ze względu na pewien zbieg okoliczności: otóż jednocześnie dzienniki wydali trzej głośni pisarze - oprócz Dehnela Piotr Siemion i Szczepan Twardoch. W mediach rozpętała się dyskusja o sensowności dziennikowej formy w dobie internetowych blogów i mediów społecznościowych, o literackiej wartości półprywatnych zapisków, o granicy między twórczością a chęcią zarobienia na znanym nazwisku. 

Podsumowując: jest w dziennikach Twardocha i Dehnela niemało zuchwałości. Nie chodzi mi o to, że popadają w samouwielbienie, że bezwstydnie obnoszą się z przerośniętym ego. Któż dziś tego nie robi, zwłaszcza prowadząc blogaska?

Idzie mi o brak wstydu pisarskiego, o korzystanie z formy najłatwiejszej z możliwych. Czy rzeczywiście jest tak, że rok bez książki w twardej okładce to rok stracony i w ogóle koniec świata? Jako wierny i życzliwy czytelnik tych świetnych pisarzy czuję się rozczarowany. Więcej - nabity w butelkę - włożył kij  w mrowisko Dariusz Nowacki w tekście o ironicznym tytule "Blogaski w okładkach, czyli jak Dehnel i Twardoch pamiętniki wydali" (03.11.2015).

Podobnie krytycznie wypowiedział się na łamach Dwutygodnika Łukasz Najder:

„Dziennik roku chrystusowego” to książka obciążona licznymi słabościami. Obfita ponad miarę, wypełniona po brzegi absolutnie zbędnymi opisami najbardziej trywialnych czynności i przeżyć, niekończących się spotkań, ekskursji, uczt, bolączek, gaf, psikusów, wizyt i rewizyt, minoderyjna, ciężkostrawna i nużąca. To pół tysiąca stron o byciu Jackiem Dehnelem napisane przez Jacka Dehnela" ("Dwutygodnik", nr 171, 10/2015). 

Kontrowersje wzbudziła również kolejna powieść Dehnela, "Krivoklat", wydany w 2016 roku pastisz twórczości, traktowanego zazwyczaj z nabożną czcią, Thomasa Bernharda. Ten monolog pacjenta austriackiego szpitala psychiatrycznego zgodnie uznano za popis technicznej maestrii autora, spierano się jednak o sensowność literackiej zabawy. Bartosz Sadulski pisał:

"Tymczasem Bernhard w wykonaniu Dehnela jest lekki, skoncentrowany na powierzchni i brzmieniu, jakby liczył się kolor wypluwanej żółci, a nie jej źródło. Autor „Lali” rezygnuje z własnego stylu i twórczego zaangażowania, by zamanifestować swoją literacką sprawność, erudycję i estetyczną wrażliwość, które znamy już chociażby z „Saturna”. Pisanie Bernhardem nie jest gestem twórczej emancypacji, bez względu na poziom trudności – w przypadku „Krivoklata” to raczej sygnał kapitulacji, bo skoro osią napędową historii i monologu jest jego forma, a ta jest pożyczona, to kim jest autor, jeśli nie aktorem?  ("Dwutygodnik", nr 186, 05/2016).

Na łamach "Gazety Wyborczej" Dariusz Nowacki odpowiadał z kolei:

"Przy całym szacunku, jaki żywię dla oryginału, z którego Dehnel zrobił zgrabny cover, nie darzę twórczości Bernharda szczególnym podziwem. Mnie więc "Krivoklat" nie oburza, wyłącznie bawi, bo to świetny żart literacki" ("GW", 21.06.2016). 

Najbardziej lakonicznie coraz bardziej wszechstronną twórczość Dehnela podsumował Maciej Robert. Wypowiedział on mianowicie zdanie, iż

"Dehnel nigdy nie pasował do obrazu współczesnej literatury polskiej".

Ta obcość może stanowić zarówno atut, jak i zagrożenie. Atut, ponieważ nadaje ona twórczości Dehnela oryginalny charakter; zagrożenie, ponieważ uzyskana w ten sposób oryginalność łatwo może przekształcić się w rytualne powtarzanie własnych gestów. Jak na razie pisarz unika jednak tego niebezpieczeństwa, umiejętnie żonglując typowymi dla swojej twórczości tematami i motywami. Każdemu powtórzeniu towarzyszy zazwyczaj drobna modyfikacja, niepozwalająca dziełu na ześlizgnięcie się w znany już czytelnikowi schemat. Fakt ten pozwala z zaciekawieniem oczekiwać kolejnych książek Dehnela.

O autorze pisali:

  • "Archeopteryx poezji. Z Jackiem Dehnelem rozmawia Paweł Dunin-Wąsowicz", "Lampa" 12 (21)/2005.
  • Marek Krystian Emanuel Baczewski, "Wekihuł czasu", "Kursywa" 4-5 (11-12)/2005 ("Wyprawa na południe").
  • Jakub Beczek, "W blasku zakwitającej przeszłości", "Studium" 4(64)/2007 ("Lala").
  • Marta Cuber, "Z sercem, bez ducha", "Nowe Książki" 12/2006 ("Lala").
  • Anna Kałuża, "Poetycka turystyka na zamówienie", "Twórczość" 4/2006 ("Wyprawa na Południe").
  • Michał Kędzierski, "Dopełnienie bliższe i dalsze", "Akcent" 2 (108)/2007 ("Lala").
  • Jarosław Klejnocki, "Nowoklasycyzm warszawski", "Lampa" 7-8 (16-17)/2005.
  • Marcin Orliński, "Wywoływanie świata", "Akcent" 1(111)/2008 ("Brzytwa okamgnienia").
  • Eliza Szybowicz, "Comme il faut 2. O prozie i paszporcie Jacka Dehnela", "Krytyka Polityczna" 14/2007-2008.


Autor: Paweł Kozioł, grudzień 2008, aktualizacja: NMR, lipiec 2016. 

Twórczość

Poezja:

Proza:

  • "Kolekcja", Marpress, Gdańsk 1999.
  • "Lala", W.A.B. 2006.
  • "Rynek w Smyrnie", W.A.B. 2007.
  • "Balzakiana", W.A.B. 2008.
  • "Fotoplastikon", W.A.B., Warszawa 2009.
  • "Saturn", W.A.B., marzec 2011.
  • "Kosmografia, czyli trzydzieści apokryfów tułaczych", książka napisana na wystawę "Świat Ptolemeusza. Włoska kartografia renesansowa w zbiorach Biblioteki Narodowej", 2012
  • "Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu", W.A.B. 2013 - zbiór felietonów drukowanych wcześniej w "Polityce".
  • "Matka Makryna", W.A..B., Warszawa 2014
  • "Tajemnica domu Heclów" (z Piotrem Tarczyńskim jako Aniela Szymiczkowa), Znak, Kraków 2015. 
  • "Dziennik roku chrystusowego", W.A.B., Warszawa 2015. 
  • "Krivoklat", Znak Literanova, Kraków 2016. 

Przekłady:

  • Philip Larkin, "Zebrane", Biuro Literackie, Wrocław 2008
  • Kārlis Vērdiņš, "Niosłem ci kanapeczkę", Biuro Literackie, Wrocław 2009.
  • Edmund White, "Hotel de Dream", Wrocław, Biuro Literackie 2012 (z Piotrem Tarczyńskim)
  • Henry James, "Dokręcanie śruby", W.A.B, Warszawa 2015

 

Obrazek użytkownika Culture.pl
Culture.pl
2016/08/09

Jacek Dehnel

Dzieła

Okładka powieści Jacka Dehnela "Matka Makryna", wyd. W.A.B

Jacek Dehnel przypomina jedną z największych mistyfikacji XIX wieku – historię rzekomej unickiej ksieni, która oszukała nawet dwóch papieży.Read more »

Jacek Dehnel, znakomity prozaik i poeta, jest także biegłym felietonistą. W błyskotliwych tekstach zbioru "Młodszy księgowy" z nieodpartą logiką piętnuje tendencyjnie głupie wypowiedzi mniej lub bardziej prominentnych osób. Cięty sarkazm złośliwie inteligentnych wycieczek pod ich adresem zrazu bawi, ale i przestrasza.Read more »

Trzeba niezłej giętkości pióra, żeby umiejętnie oddać klimat, walory i barwy genialnych dzieł malarskich Francisca Goi. Trzeba też sporej znajomości realiów epoki, aby nietuzinkowa osobowość hiszpańskiego mistrza pędzla tak niepodzielnie zawładnęła wyobraźnią czytelnika.Read more »

Książka "Rubryki strat i zysków" Jacka Dehnela zawiera wybór cykli poetyckich i poematów powstałych w latach 1999-2010 oraz kilka niepublikowanych w formie książkowej utworów.Read more »

Powieść Jacka Dehnela to przejmująca opowieść o życiu w cieniu geniusza. O niszczącej presji, jaką na syna wywiera potężny i despotyczny ojciec - Francisco de Goya y Lucientes...Read more »

Antologia wierszy 21 poetek i poetów, którzy debiutowali w dekadzie 2000-2009 i którzy w przekonaniu Romana Honeta - autora wyboru oraz redaktora tomu - zdecydują o obliczu poezji polskiej na najbliższe lata, może nawet na dziesięciolecia...Read more »

Jacek Dehnel

Artykuły

Jacek Dehnel, fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta; Jacek Hugo-Bader, fot. Przemysław Getka / Reporter/East News; Wiesław Myśliwski, fot. Włodzimierz Wasyluk; Barbara Kosmowska , fot. Adam Tuchliński / Reporter

Podczas odbywającego się we Wrocławiu Literackiego Woodstocku 28 lipca 2016 roku wręczono nagrody dla autorów najpopularniejszych wśród społeczności Dyskusyjnych Klubów Książki. Czytaj dalej about: Myśliwski, Dehnel, Hugo-Bader, Kosmowska najpoczytniejsi

Okładka książki "On" Zośki Papużanki, fot. Znak Literanova oraz  autorka, Zośka Papużanka, fot.  Mateusz Skwarczek  / AG

Spośród polskich książek, które ukażą się w 2016 roku, wybraliśmy 22 tytuły z różnych literackich półek: beletrystyki, biografistyki, literatury faktu, eseistyki i poezji. Każdy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie. Czytaj dalej about: Co się wydaje, czyli premiery literackie 2016 roku

"Lala" po rosyjsku, czy "Lalka" po wietnamsku? Rok 2015 przyniósł nowe wydania tłumaczeń polskich książek na inne języki. Cieszy ich pojawianie się na księgarnianych rynkach, zwłaszcza tak wymagających jak anglojęzyczny czy też, z drugiej strony, rosyjski. Czytaj dalej about: Przekłady polskiej literatury w 2015

Яцек Денель  «Ляля»

Powieść "Lala" Jacka Dehnela w tłumaczeniu Jurija Czajnikowa otrzymała nagrodę Terra Incognita za najlepszą współczesną powieść zagraniczną wydaną w Rosji w 2015 roku. Czytaj dalej about: "Lala" Dehnela najlepszą zagraniczną powieścią 2015 roku w Rosji

"Spotkanie" Władysława Podkowińskiego

Dziewięć kameralnych spektakli w ramach "Muzeum Marzeń" - projektu łączącego malarstwo, literaturę, muzykę i teatr - będzie można oglądać od 16 stycznia 2016 we wrocławskim Muzeum Narodowym. Czytaj dalej about: "Muzeum Marzeń" we Wrocławiu

Spośród dwudziestu książek nominowanych do Nagrody Literackiej Nike 2015 do finału jury zakwalifikowało siedem: sześć powieści i jeden tom poezji. Laureata konkursu na najlepszą książkę roku, wyłonionego z finałowej siódemki, poznamy 4 października 2015 roku. Czytaj dalej about: Znamy finalistów Nike 2015

Jacek Dehnel

Wydarzenia

Brak podobnych artystów.