Jedna z najważniejszych powieści Zofii Nałkowskiej, zaangażowana we współczesne kwestie dotyczące moralności i społeczno-politycznej rzeczywistości. W jej centrum znajduje się troje bohaterów – Zenon Ziembiewicz, Justyna Bogutówna i Elżbieta Biecka – których działania i intencje poddawane są etycznej ocenie czytelników.
Prace nad powieścią Nałkowska rozpoczęła w 1932 roku, co poświadcza zapis z jej "Dzienników" z datą 20 maja:
Text
Rano piszę, leżąc w łóżku, ołówkiem notatki do tej "Granicy", która powinna być inna, powinna być lepsza od wszystkich moich książek.
"Granica" ukazała się na przełomie lata i jesieni 1935 roku w Warszawie, w wydawnictwie Gebethner i Wolff. Szybko okazało się, że na tle twórczości Nałkowskiej rzeczywiście jest to publikacja inna – i szybko uplasowała autorkę na literackim parnasie. Z jednej strony mogła być rozczytywana w sposób prosty, jako powieść obyczajowa z mocno zaznaczonym wątkiem romantycznym, przeważały jednak głosy, że jest to powieść psychologiczna, społeczna, a także polityczna i filozoficzna. Wciąż na nowo komentowano estetykę i aspekty ideowe "Granicy", na co pozwalała jej bogata i złożona treść.
Styl wyświetlania galerii
wyświetl slajdy
Pod względem fabularnym nazwać ją można historią o trójkącie miłosnym: Zenon Ziembiewicz jeszcze jako student wdał się w romans ze służącą, Justyną Bogutówną. Jego młodzieńczą miłością była jednak panna Elżbieta Biecka. To z nią się zaręczył, zaś z Bogutówną ponownie nawiązał romans, w wyniku którego dziewczyna zaszła w ciążę. Ziembiewicz przekazał jej pewną sumę pieniędzy, co Bogutówna odczytała jako namawianie do aborcji. Usunęła ciążę, jednak nie mogła zaznać spokoju. Podupadłszy na zdrowiu psychicznym, postanowiła zemścić się na Ziembiewiczu za swoje nieszczęście. Oblała go żrącym kwasem, doprowadzając mężczyznę do utraty wzroku – ten zaś niedługo później odbierze sobie życie strzałem z rewolweru w usta.
W historię Nałkowska wprowadza czytelnika od końca. Nie był to nowy zabieg, ale wykorzystany tutaj skutecznie, w szczegółowo przemyślany sposób. Już na początku narrator (w interpretacjach powieści wyraźnie utożsamiany z samą autorką) w ogólnym zarysie przedstawia finał historii, co w dalszej perspektywie czyni z niej opowieść nie o tym, co się stało, lecz jak i dlaczego do tego doszło. Ziembiewicz do narracji wprowadzony zostaje po swoim samobójstwie, zaś Bogutównę poznajemy już na pierwszych stronach jako przebywającą w więzieniu kochankę, obwinianą o jego śmierć. Mimo odkrycia zakończenia już na początku powieści Nałkowska nie pozbawiła historii napięcia. Udało jej się utrzymać uwagę czytelników, którzy w trakcie lektury odtwarzają chronologiczny ciąg historii. Ponadto, jak zauważa Manfred Kridl, upływ czasu w powieści jest o tyle dramatyczny, o ile każda chwila nieuchronnie przybliża głównych bohaterów ku katastrofie.
Zasadniczym przedmiotem powieści jest moralność bohaterów. Nałkowska dąży do przedstawienia ich prawdy, komplikacji życiowych i postawy wobec nich. Z jednej strony opisuje zagadnienie winy i kary, z drugiej jednak najważniejsze są reakcje bohaterów na zastaną rzeczywistość. Powieść niczego nie rozstrzyga, nikogo nie usprawiedliwia ani nie osądza jednoznacznie – to czytelnik zostaje postawiony w roli sędziego.
Prócz wątku losów Zenona, Justyny i Elżbiety w historię wplecionych jest także wielu drugo- i dalszoplanowych bohaterów. Wśród nich są między innymi ciotka Elżbiety Cecylia Kolichowska, jej syn Karol Wąbrowski, rodzice Zenona: Joanna i Walerian Ziembiewiczowie, Jasia Gołąbska, starosta Czechliński. Są i przedstawiciele elit, i arystokracja, mieszczaństwo i biedota. Pokazany jest ogół społeczeństwa, różne sfery społeczne, miasto i wydarzenia z nim związane, jednak na pierwszym planie pozostają losy jednostek, poszczególne postaci i ich psychologia. Zarys całego społeczeństwa jest zatem jedynie tłem dla indywidualnych spraw.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Kadr z filmu "Granica", reżyseria: Józef Lejtes, 1938, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe/Zbiory NAC on-line
Obrazek
granica_kadr_z_filmu_nac.jpg
Granice
W "Komentarzu do »Granicy«", który Nałkowska napisała w 1936 roku na prośbę dwutygodnika "Oblicze Dnia", autorka obaliła teorię, jakoby pierwotnie powieść miała nazywać się "Schematy". Zaznaczyła, że od początku wybranym przez nią tytułem była właśnie "Granica". Zawiera on ideowy i artystyczny sens powieści, a także otwiera drogę do rozmaitych interpretacji i rozważań. Nie ma bowiem jednej wyczerpującej odpowiedzi, czym jest tytułowa granica. Z jednej strony może to być bariera społeczna, oddzielająca proletariat od elity: matkę Justyny, Bogutową, od hrabiostwa Tczewskich, tłum bezrobotnych od właściciela huty, manifestantów od Zenona Ziembiewicza. W powieści mocno zaznaczone są również granice obyczajowości, które z góry odbierają Justynie nadzieje na miłość z Zenonem. Nałkowska ukazuje także granice psychologiczno-moralne, które oddziałują na problem tożsamości bohaterów. W usta Elżbiety Nałkowska włożyła słowa:
Text
Nie, chodzi o to, że coś przecież musi istnieć. Jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą.
Kolejną granicą jest granica w rozumieniu filozoficznym. W powieści, prócz wypowiedzi narratora, ujawnia się ona zwłaszcza w rozmowie księdza Czerlona z młodym naukowcem, Karolem Wąbrowskim. W ich dialogu ścierają się racje metafizyczne (przed człowiekiem jest niewiadome, ciemność) z materialistycznymi, racjonalnymi (horyzonty człowieka coraz bardziej się poszerzają). Narrator komentuje rozmowę:
Text
W poczuciu niedoskonałości własnej myśl ludzka wykopała przepaść między podmiotem i przedmiotem, między poznającym i tajemnicą. Wyznaczyła granicę nieprzekraczalną poznaniu, nie pamiętając, że wszystkie jego władze wyrosły z tych samych jakości, które stanowią przedmiot poznania.
Wreszcie, według krytyków (m.in. Skiwskiego i Frydego), tytuł można rozumieć jako granicę twórczości Nałkowskiej, punkt kulminacyjny i graniczny w jej dotychczasowym rozwoju. Skiwski zauważył:
Text
Bo też to jest granica doskonałości pisarskiej, daleka i jakże trudno osiągalna granica fachu. Poza tą 'granicą' jest już 'wielkie ryzyko'. O możności jej przekroczenia decydują czynniki tak ważne i tak bardzo indywidualne, że krytyk nie waży się o nich mówić, oddając głos bogom.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Kadr z filmu "Granica", reżyseria: Józef Lejtes, 1938, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe/Zbiory NAC on-line
Obrazek
granica_kadr_nac.jpg
Echa powieści
Wydanie książki było wielkim wydarzeniem literackim, komentowanym żywo i szeroko. Już w grudniu 1935 roku Nałkowska otrzymała Państwową Nagrodę Literacką, a w ciągu roku od wydania powieści ukazało się ponad sześćdziesiąt jej recenzji – były to zarówno opinie aprobujące, jak i krytykujące, co w ogólnym rozrachunku kształtowało ambiwalentny odbiór dzieła. Powieści przyglądali się krytycy różnych opcji politycznych i o różnych światopoglądach. Jak pisała Lucyna Marzec:
Text
Powieść Nałkowskiej nie daje się sprowadzić do pisanej na zamówienie jakiejkolwiek władzy czy orientacji ideologicznej, choć nie można też zredukować jej politycznego przesłania. Tylko pobieżna lektura pozwala przesunąć krytyczny światopogląd powieści z pozycji etycznej na moralizatorską. "Granica" nie tyle wychowuje i moralizuje, ile uczy myślenia pluralistycznego i nakłania do metaetycznego dystansu, co samo w sobie ma potencjał "antymoralizatorski" i "antydydaktyczny".
11 maja 1936 roku Wanda Melcer ze Związku Literatów Polskich zorganizowała w Warszawie dla niemal dwustuosobowej publiczności imprezę literacko-artystyczną, zatytułowaną "Proces sądowy Justyny Bogutówny". Była to sfingowana rozprawa, na którą teksty przeznaczone dla przewodu sądowego przygotowała sama Nałkowska, zaś w roli oskarżonej Justyny wystąpiła aktorka Karolina Lubieńska. Możliwość rozsądzenia Justyny przypadła zebranej publiczności – bohaterka została uniewinniona. Jak pisała Marzec:
Text
większość publiczności orzekła, że aktualna litera prawa nie współgra z racjami społecznymi, że przypadek Justyny domaga się uniewinnienia – stoją za tym względy prywatne (krzywda osobista) i publiczne (krzywda społeczna). Byli jednak tacy, którzy głosowali za skazaniem Justyny bez okoliczności łagodzących.
Dużym sukcesem komercyjnym była ekranizacja powieści w reżyserii Józefa Lejtesa, której premiera odbyła się w 1938 roku, zaledwie trzy lata po publikacji utworu Nałkowskiej. Dzięki tak szybkiej realizacji na ekranie możemy oglądać świat, w którym żyła i tworzyła sama autorka. Scenariusz na podstawie powieści, a w konsultacji z Nałkowską, stworzyli Lejtes, Stanisław Urbanowicz i Eugeniusz Bunda. Film mógł poszczycić się także wybitną obsadą aktorską – wystąpili Elżbieta Barszczewska (Elżbieta Biecka), Lena Żelichowska (Justyna Bogutówna), Jerzy Pichelski (Zenon Ziembiewicz), Aleksander Zelwerowicz (Walerian Ziembiewicz, ojciec Zenona) oraz Mieczysława Ćwiklińska (Joanna Ziembiewicz, matka Zenona). W 1977 roku ukazała się druga adaptacja powieści, w reżyserii Jana Rybkowskiego. Film na podstawie scenariusza Józefa Hena nie był wierny pierwowzorowi – przede wszystkim rozbudowano wątek polityczny i zmieniono zakończenie. W głównych rolach wystąpili m.in. Krystyna Janda (Elżbieta Biecka), Sławomira Łozińska (Justyna Bogutówna) oraz Andrzej Seweryn (Zenon Ziembiewicz).
"Granica" przez lata była szeroko omawiana przez krytyków literatury, co przyczyniło się do powstania wielu wartościowych i wyczerpujących opracowań. Wśród nich warto szczególnie wyróżnić prace Jana Emila Skiwskiego, Manfreda Kridla i Ludwika Frydego. Komentarze do powieści pisali także Jerzy Andrzejewski, Kazimierz Wyka czy Witold Gombrowicz. Cennym opracowaniem komentarzy do powieści Nałkowskiej jest polemika krytycznoliteracka "Spór o »Granicę« Zofii Nałkowskiej" Lucyny Marzec z 2019 roku, rzetelnie badająca dotychczasową recepcję dzieła.
W 1951 roku "Granica" weszła do kanonu lektur szkolnych i znajduje się w nim do tej pory, obecnie jako propozycja lektury uzupełniającej.
Źródła:
Wójcik, W. (1973). "Zofia Nałkowska". Warszawa: Wiedza Powszechna.
Lucyna, M. (2019). "Spór o »Granicę« Zofii Nałkowskiej". Poznań: Wydawnictwo Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.