Dwóch mężczyzn, stado owiec, wyspa pośrodku oceanu – tyle wystarczy, by nakręcić jedno z największych objawień ubiegłorocznego festiwalu w Gdyni. Są jednak pewne warunki – trzeba mieć scenariuszowy i reżyserski talent Klaudiusza Chrostowskiego, zgraną ekipę, niezachwianą wiarę w projekt i Jakuba Gierszała gotowego poświęcić swój czas, by zrealizować film za półdarmo.
Tak właśnie powstało "Ultima Thule", piękny, poruszający obraz, który w 2023 roku zgarnął tytuł najlepszego polskiego mikrobudżetu, a Klaudiuszowi Chrostowskiemu przyniósł też nagrodę Perspektywa.
Michał Piepiórka pisał o nim dla Filmwebu:
Niewiele mamy w polskim kinie takich filmów – które minimalizują środki filmowe, ograniczają scenografię, wyrzucają wszystkie zbędne dialogi, a nawet ograniczają czas na charakterystykę bohaterów. »Ultima Thule« ma w sobie coś z kina dokumentalnego – naturalność inscenizacji, realizm rozmowy, wiele scen wygląda wręcz na podejrzane, wyreżyserowane przez wiatr czy niesforne zwierzęta".
Istotnie – debiutujący reżyser za milion złotych zrealizował plastycznie wysmakowaną, pięknie sfilmowaną i na wskroś prawdziwą opowieść o ucieczce przed życiem, o stracie, żałobie i wyrzutach sumienia. Nakręcił go w ciągu 17 dni spędzonych na wyspie Foula, najbardziej odizolowanej części Archipelagu Szetlandów, pracując z mikroskopijną ekipą, miejscowymi naturszczykami oraz znakomitym Gierszałem, który stworzył tu jedną ze swoich najlepszych kreacji.
"Piosenki o miłości", reż. Tomasz Habowski (2021)