Marek Beylin "Ferwor. Życie Aliny Szapocznikow"

Marek Beylin "Ferwor. Życie Aliny Szapocznikow", wyd. Karakter, Kraków 2015, fot. dzięki uprzejmości Wydawnictwa Karakter
Jedna z najwybitniejszych rzeźbiarek XX wieku doczekała się swojej pierwszej biograficznej opowieści. Marek Beylin opisuje życie i twórczość Aliny Szapocznikow na tle artystycznej, obyczajowej i politycznej Europy – od Kalisza, w którym artystka przyszła na świat, przez łódzkie getto i powojenną Pragę, aż do socrealistycznej Warszawy i rewolucyjnego Paryża.
"Przez karty książki przewijają się postaci krytyków i artystów, z którymi Szapocznikow była związana, poznajemy jej przyjaciół, m.in. Wojciecha Fangora, Marcela Duchampa, Rolanda Topora, Niki de Saint-Phalle, i jej dwie wielkie miłości: Ryszarda Stanisławskiego i Romana Cieślewicza. Bo to książka o życiu i sztuce pełnych erotyzmu, a także o rolach, w jakie wpisuje się kobiety-artystki i o tym, jak wielka sztuka i wyjątkowa osobowość się w nich nie mieszczą i jak je demaskują" – czytamy na stronach wydawców: Karakteru i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Małgorzata Czyńska "Kobro. Skok w przestrzeń"

Małgorzata Czyńska "Kobro. Skok w przestrzeń", Wydawnictwo Czarne, Warszawa 2015
Książka Małgorzaty Czyńskiej to także pozycja ważna w tym roku, bo jako pierwsza opisująca tragiczne życie i fascynującą twórczość Katarzyny Kobro, przedstawicielki awangardy artystycznej dwudziestolecia międzywojennego, żony Władysława Strzemińskiego. I jednocześnie artystki niedocenionej za życia, którą dopiero 50 lat po śmierci uznano za jedną z najwybitniejszych polskich rzeźbiarek XX wieku.
"Kiedy mowa o życiu i twórczości Katarzyny Kobro zawsze pojawia się kasza manna ugotowana dla córki na szczątkach nowoczesnych rzeźb, najnowocześniejszych w polskiej sztuce. I jeszcze drewniane szczudło, którym Strzemiński bił żonę. Nie uciekała przed nim, zasłaniała tylko głowę. Kilka dni po tym jak Kobro spaliła swoje rzeźby, weszli Sowieci i wyzwolili Łódź. (...). W Polsce popularność Kobro bardziej opiera się na jej biografii niż rozumieniu jej sztuki" – pisze Czyńska w swej książce, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne.
Max Cegielski, fot. Mikołaj Długosz "Wielki gracz. Ze Żmudzi na Dach Świata"

Max Cegielski "Wielki gracz. Ze Żmudzi na Dach Świata", fot. Mikołaj Dlugosz, wyd. Karakter i Narodowe Centrum Kultury, Kraków 2015, fot. dzięki uprzejmości wydawnictw
Czy biografia-reportaż o Bronisławie Grąbczewskim, polskim podróżniku na służbie rosyjskiego cara, może być książką o sztuce? Jej autor, Max Cegielski, zaprosił do współpracy Mikołaja Długosza, którego nastrojowe zdjęcia doskonale uzupełniają pełną erudycji opowieść Cegielskiego. Fotograficzna interpretacja świata, który Długosz zwiedzał podróżując z Cegielskim po Azji Środkowej, jest jednocześnie bardzo obiecującym powrotem artysty do tego tradycyjnego medium.
"Mikołaj Długosz przed laty pracował jako "fotograf", potem skoncentrował się na pracy nad archiwaliami, materiałami found footage, praktyką nie reporterską, lecz artystyczną. W książce jego zdjęcia pokazują pełne spektrum możliwości wizualizowania egzotycznych, dalekich miejsc, ale dzięki tej różnorodności nie wpadają w żadną z typowych pułapek" – opowiada Cegielski w wywiadzie dla Culture.pl.
Red. Éric de Chassey, Marta Dziewańska "Andrzej Wróblewski: Recto / Verso"

Red. Éric de Chassey, Marta Dziewańska "Andrzej Wróblewski: Recto / Verso", wyd. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i Reina Sofia, 2015
Pomimo że rok 2015 było Rokiem Kantora, trudno jednak nie przyznać, że należał on także do jednego z największych artystów XX wieku – Andrzeja Wróblewskiego. Odkryć go na nowo mogliśmy dzięki dwóm świetnym wystawom przygotowanym w 2015 roku przez kuratorkę Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Martę Dziewańską i francuskiego kuratora Érica de Chassey. Pierwsza z nich odbyła się w warszawskiej siedzibie Muzeum, druga w Reina Sofia w Madrycie.
Wystawom "Andrzej Wróblewski: Recto/Verso" towarzyszyły dwie publikacje: pokonferencyjna książka z 11. krytycznymi tekstami napisanymi przez polskich i miedzynarodowych badaczy (konferencja "Andrzej Wróblewski – z bliska / z daleka" odbyła się w Muzeum w 2013) oraz katalog z reprodukcjami prac i dodatkowymi pięcioma esejami. Te dwie pozycje podejmują się udanej próby reinterpretacji twórczości artysty i umieszczają ją w kontekście międzynarodowej sztuki i historii – sztuki XX wieku.
Marta Czyż, Julia Wielgus "W ramach wystawy"

Marta Czyż, Julia Wielgus "W ramach wystawy", wyd. Fundacja Sztuk Pięknych Kochański Suwalski Knut, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości autorek
"W ramach wystawy" to pierwsza taka książka, z której możemy dowiedzieć się o najważniejszych polskich kuratorach to, co sami balibyśmy się zapytać. Dwie młode historyczki sztuki, Marta Czyż i Julia Wielgus, wypytują o strategie artystyczne pracowników polskich instytucji państwowych i prywatnych, m.in. Marię Brewińską z Zachęty, Sebastiana Cichockiego z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Łukasza Gorczycę z Galerii Raster i Joannę Zielińską z CSW Zamek Ujazdowski. Jak również tych, którzy od lat działają na arenie międzynarodowej – Adama Budaka i Adama Szymczyka, obecnie głównego kuratora Documenta, najważniejszej imprezy artystycznej na świecie odbywającej się co pięć lat w Kassel.
"Publikacja śledzi ścieżki zawodowe kuratorów, sięgając pierwszym pytaniem do momentu dzieciństwa i marzeń dotyczących przyszłego zawodu. Mimo że żaden z rozmówców nie planował kariery kuratorskiej, ich dziecięce wyobrażenia często znajdywały odzwierciedlenie w charakterze ich strategii. Tak samo, jeśli nie nawet bardziej, interesowały nas przełomowe momenty w ich karierze, takie jak spotkania, wystawy, pierwsze projekty i dojrzałe realizacje. Wczesne kontakty i doświadczenia w polu sztuki były dla nas szczególnie ciekawe, gdyż prawie wszyscy nasi rozmówcy uczyli się robienia wystaw w praktyce, nim powstały w Polsce studia kuratorskie. Pytałyśmy również o popełnione błędy, ulubione muzea, o to, z kim nasi rozmówcy chcieliby się spotkać, gdyby mogli cofnąć się w czasie, czy choćby o ich podejście do kolekcjonowania sztuki" – piszą autorki książki wydanej przez Fundację Sztuk Pięknych Kochański Suwalski Knut.
Oskar Dawicki "I’m sorry"

Oskar Dawicki "I’m sorry", wyd. Fundacja Raster, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości Galerii Raster
Oskar Dawicki to artysta, obok Kantora i Wróblewskiego, o którym w tym roku było najgłośniej. Film "Perfomer" (w reżyserii Łukasza Rondudy i Macieja Sobieszczańskiego) opowiadający o życiu i twórczości Dawickiego stał się hitem nie tylko w środowisku artystycznym i na festiwalach filmowych (otrzymał nagrodę na Berlinale), ale również jest "to najbardziej jak dotąd udany rezultat współpracy ludzi polskiej sztuki z ludźmi filmu" – pisze Dorota Jarecka w "Gazecie Wyborczej".
Pod koniec roku Fundacja Raster wydała także monograficzny album Dawickiego "I’m sorry", którego tytuł odnosi się do słynnej pracy artysty. Publikacja w srebrnej oprawie zawiera reprodukcje najważniejszych dzieł, dokumentacje performansów oraz kadry ze wspomnianego filmu i autorskie komentarze samego twórcy.
Sebastian Frąckiewicz "Żeby było ładnie"

Sebastian Frąckiewicz "Żeby było ładnie", wyd. Galeria Miejska "Arsenał" w Poznaniu, Poznań 2015
W pierwszej połowie minionego roku duża część uwagi świata sztuki skierowana była w stronę urban i street artu. Chodzi oczywiście o dyskusję, która toczyła się wokół pomysłu zamalowania muralu Blu, jednego z najsławniejszych na świecie twórców w tej dziedzinie, który kilka lat temu stworzył dzieło na jednej z warszawskich kamienic. Wtedy rozpoczęta debata o przestrzeni publicznej, jej jakości i warunkach – można powiedzieć, że – ma swoją kontynuację w wydanej także w tym roku książce Sebastiana Frąckiewicza "Żeby było ładnie".
To pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy uważają, że street art dotychczas traktowany był powierzchownie. Można w niej przeczytać kilkanaście wywiadów z najważniejszymi polskimi artystami, pionierami sztuki ulicy, jak Grzegorz Kmita, czyli Patyczak, Rafał Roskowiński i Mariusz Libel z nieistniejącej już grupy Twożywo. Są także aktualnie gorące nazwiska – Michał Linow, czyli Pikaso i Mariusz Waras, czyli M-city, oraz organizatorzy imprez streetartowych jak Teresa Latuszewska-Syrda z łódzkiej Fundacji Urban Forms, za której sprawą Łódź zapełniła się muralami. W rozmowach można dowiedzieć się o tym, czym dla nich jest street art, jakie są granice kompromisu artystycznego oraz o społecznej odpowiedzialności sztuki w przestrzeni publicznej.
Anna Gosławska-Lipińska "Ha Ha Ha-Ga"

Anna Gosławska-Lipińska "Ha-ha Ga-Ga", wyd. Fundacja Bęc Zmiana, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Bęc Zmiana
Ile osób jeszcze pamięta powiedzenie "jak z Ha-Gi"? Ha-Ga to pseudonim jednej z najbardziej popularnych rysowniczek satyrycznych XX wieku, której twórczość – w setną rocznicę urodzin artystki – postanowiła przypomnieć Fundacja Bęc Zmiana. Inicjatorką wydawnictwa jest artystka Anna Niesterowicz, która odnalazła spadkobierców Ha-Gi i namówiła najpierw do zorganizowania wystawy w Muzeum Karykatury (w 2008), a w mijającym roku do wydania albumu. W książce znalazły się najbardziej charakterystyczne rysunki – dialog dwóch osób w ramce – publikowane w "Szpilkach" w latach 1936-75 (z przerwą w czasie wojny).
" (…) co tydzień komentowała kreską i słowem otaczającą rzeczywistość. Robiła to w taki sposób, że ludzie przeglądali się w jej rysunkach jak w krzywym zwierciadle i utożsamiali się z jej postaciami. Humor Ha-Gi nigdy nie był agresywny, był niegroźny. "Kukiełki", jak nazywała swoje postaci, budziły sympatię, śmieszyły i rozczulały" – pisze we wstępie do albumu córka artystki, Zuzanna Lipińska.
Aneta Grzeszykowska "Selfie"

Aneta Grzeszykowska "Selfie", wyd. Fundacja Raster, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości Galerii Raster
Jedyna na tej liście książka wydana przez zagranicznego wydawcę – duńskie Viborg Kunsthals Forlag – to publikacja kolekcjonerska zbierająca jeden z ostatnich cykli rzeźbiarsko-fotograficznych Anety Grzeszykowskiej. Jej seria "Selfie" (po raz pierwszy pokazana na wystawie indywidualnej w Rastrze) to zdjęcia naturalistycznie wykonanych modeli fragmentów ciała. Poobcinane palce, kawałki piersi oraz twarzy – wykonane ze świńskiej skóry i wyeksponowane na gładkim, jednolitym tle – przypominają reklamowe packshoty. "Na naszych oczach artystka składa z części swój autoportret, niecodzienne selfie" – piszą wydawcy. Pięć fotografii z tytułowej serii trafiło od razu do kolekcji Centrum Pompidou w Paryżu, jednego z najważniejszych muzeów sztuki współczesnej.
Piotr Kopik "O_"

Piotr Kopik "O_", wyd. własne, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości artysty
Wydany własnym sumptem artbook Piotra Kopika, jednego ze współtwórców Latającej Galerii Szu Szu, to przegląd rysunkowych postaci tworzonych przez artystę od ponad sześciu lat. W książce jest ich 80 – antropomorficznych stworów zbudowanych z kółka i z kreski.
"Na początku te postaci powstawały na kartce jako rysunki. Potem robiłem z nich nalepki i kolaże, szukając jednocześnie innych mediów, w których mogłyby funkcjonować. Tak pojawił się Second Life, wirtualny świat, w którym zacząłem tworzyć awatary w tej samej stylistyce i gdzie miały one swoje osobne życie. Później tworzyłem postaci-obiekty w formie namiotów, do których można było wejść. W moim ostatnim filmie "Było sobie życie – Uzupełniam" (2015) też występują te stwory – są m.in. wizualizacją emocji i żywiołów w chińskiej medycynie" – mówi Piotr Kopik w rozmowie z Culture.pl.
Angelika Kuźniak "Stryjeńska. Diabli nadali"

Angelika Kuźniak "Stryjeńska. Diabli nadali", wyd. Wydawnictwo Czarne, Warszawa 2015. Portret Zofii Stryjeńskiej, fot. www.audiovis.nac.gov.pl / (NAC)
Zofia Stryjeńska była malarką na śmierć i życie, budziła podziw i zawiść, zaznała wielkiej sławy i nędzy. A w tle jej życia krótka, chwiejna niepodległość, elity kulturalne międzywojennej Polski – Iwaszkiewicz, Lechoń, Tuwim, Pawlikowska-Jasnorzewska, Boy, Witkacy, a zaraz potem Hitler i Stalin.
O czym rozmawiała cyganeria warszawska, krakowska, zakopiańska, paryska? Co ich łączyło z Zofią Stryjeńską? Z kim się artystka przyjaźniła? Czego się bała? Jak wyglądał jej związek z wybitnym architektem Karolem Stryjeńskim? Gdzie piła wódkę i jakie wznosiła toasty? O czym milczała? Jak na jej decyzje wpływało macierzyństwo? To tylko kilka z setek wnikliwych pytań, które zadaje Angelika Kuźniak, pozwalając nam w Zofii Stryjeńskiej zobaczyć człowieka z krwi i kości, a w jej rozterkach ponadczasowe dylematy.
"Opowieść Kuźniak jest ascetyczna, pozbawiona interpretacji i komentarza. I dobrze, bo mieści w sobie wiele opowieści: o XX-wiecznym losie artystki i kobiecie, która nie mogła być i matką, i artystką, o mordędze finansowej, o żalu za tym, że się nie dało innym miłości, oraz o żalu za brakiem miłości i wreszcie o życiu, które jest nie takie, jak się chciało" – pisze w recenzji Justyna Sobolewska na polityka.pl.
Red. Dorota Monkiewicz "Dzikie pola. Historia awangardowego Wrocławia"

Red. Dorota Monkiewicz "Dzikie pola. Historia awangardowego Wrocławia", wyd. Muzeum Współczesne we Wrocławiu, Wrocław 2015, fot. dzięki uprzejmości MWW
Książka "Dzikie pola. Historia awangardowego Wrocławia" to nie tylko publikacja towarzysząca wystawie pod tym samym tytułem, która odbyła się w warszawskiej Zachęcie (a którą przygotowało wrocławskie Muzeum Współczesne). To także niezwykle interesujący przewodnik po powojennym mieście, jego atmosferze i przestrzeni, która na przestrzeni lat ulegała transformacji.
"Zanim scena artystyczna Wrocławia lat sześćdziesiąty, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych została dobrze udokumentowana i opisana, przeszła już w sferę mitu, który czyni to miasto tak fascynującym i atrakcyjnym dla odwiedzających je gości. Publikacja pragnie zadośćuczynić potrzebie przewodnika po wydarzeniach i miejscach, które ten mit zbudowały – po tym, czego już nie widać, ale jeszcze trwa w pamięci ludzi i miejsc" – pisze we wstępie redaktorka książki, Dorota Monkiewicz.
"Plan Miasta Stołecznego Warszawy Książnicy-Atlas" z 1939 roku

Plan Miasta Stołecznego Warszawy Książnicy-Atlas, wyd. Muzeum Warszawy, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Warszawy
Plan Warszawy z 1939 roku to już drugie wydawnictwo kartograficzne Muzeum Warszawy, które powinno znaleźć się w każdym domu – w zeszłym roku zachwyt wzbudzała mapa miasta z 1768 roku. Zaprojektowane przez Annę Piwowar samo w sobie jest obiektem co najmniej kolekcjonerskim. W skład zestawu, oprócz przedruku oryginalnego planu ze spisem ulic i placów, znalazły się m.in. książeczka z tekstem Jarosława Trybusia przybliżającym obraz międzywojennej Warszawy, szczegółowe opracowanie planu wg Pawła E. Weszpińskiego (autora koncepcji wydawania planów) oraz mapa z 1939 roku z naniesioną siatką współczesnych ulic.
""Plan" z 1939 roku zmusza do ponownego przemyślenia mitu przedwojennej Warszawy i pokazuje, jak mogłaby ona wyglądać, gdyby nie wybuch II wojny światowej . (…) Tak wnikliwe i pionierskie opracowanie sprawia, że "Plan" zainteresuje zarówno zaawansowanych varsavianistów, jak i okaże się zajmującą lekturą dla wszystkich mieszkańców stolicy, którzy chcieliby lepiej poznać i zrozumieć swoje miasto" – piszą wydawcy.
Red. Andrzej Przywara "Stanisław Dróżdż. Pojęciokształty. Poezja konkretna 1967-2003"

Red. Andrzej Przywara "Stanisław Dróżdż. Pojęciokształy. Poezja konkretna" , wyd. Fundacja Galerii Foksal, Warszawa 2014, fot. dzięki uprzejmości FGF
Wydany pod sam koniec 2014 roku album Stanisława Dróżdża nie jest bynajmniej pierwszą książką monograficzną poświęconą temu artyście. Jest o tyle ważna, że przygotowano ją we współpracy z samym twórcą i przyświecała jej idea przełożenia uprawianej przez Dróżdża poezji wizualnej rozgrywającej się w przestrzeni galerii i muzeum na format książki. Jej redaktor Andrzej Przywara razem z Dróżdżem dokonali wyboru prac, które znalazły się w publikacji oraz zredagowali i przygotowali książkę do druku już w 2003 roku. Reprodukcjom dzieł towarzyszą teksty wybitnych postaci ze świata sztuki, m.in. Wiesława Borowskiego, Adama Szymczyka czy Piotra Rypsona.
"Niestety wtedy się nie ukazała. Stanisław Dróżdż zmarł w 2009 roku. Autorski charakter publikacji skłonił mnie do wydania jej po latach w niezmienionym kształcie. Bezpośrednim impulsem do druku tego archiwalnego materiału była wspaniała wystawa i publikacja "Stanisław Dróżdż. Pomysły" zrealizowana przez Muzeum Współczesne we Wrocławiu" – pisze w książce Andrzej Przywara.
Tadeusz Rolke "Rolke"

Tadeusz Rolke, wyd. Bosz, 2015, fot. dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bosz
Album Tadeusza Rolke to propozycja dla tych, którzy cenią fotografię artystyczną w konwencji reportażu. Zafascynowany życiem towarzyskim i społecznym Rolke na swoich zdjęciach pokazuje to, co urzekało go najbardziej: roześmianych przechodniów, całującą się parę, odpoczywającą dziewczynę. Największą jednak jego miłością są kobiety i sztuka, które w albumie zajęły specjalne miejsce.
Anna Sudoł "Jak sztuka krytyczna zniszczyła mi życie"

Anna Sudoł "Jak sztuka zniszczyła mi życie", publikacja online, fot. magazynszum.pl. Na zdjęciu: fragment wystawy w Anna Sudoł Gallery
Anna Sudoł to bardzo dobrze zapowiadająca się tegoroczna absolwentka warszawskiej ASP. W ramach swojej pracy dyplomowej wcieliła się w postać artystki, kuratorki, krytyczyki i galerzystki – w skrócie: otworzyła Anna Sudoł Gallery, która reprezentuje Annę Sudoł. Na inaugurującej działalność wystawie "Jak sztuka zniszczyła mi życie" znalazły się jej autoportrety zestawione z wizerunkami najważniejszych przedstawicieli sztuki krytycznej – nurtu, o którym głośno było w latach 90., czasach dorastania przyszłej artystki.
"(…) w twórczości Sudoł pełno jest nawiązań do sztuki. Podejmuje dialog ze sztuką i mistrzami, którzy doprowadzili artystkę do dramatyczego stanu, braku perspektyw i przyszłości" – pisze kuratorka wystawy Anna Sudoł.
Jednym z elementów projektu jest dziennik – powieść kryminalna, w której w niezwykle dowicipny i ironiczny sposób Sudoł opisuje swoje traumatyczne doświadczenia ze sztuką krytyczną. Tę 16-odcinkową osobistą opowieść artystka opublikowała w wiodącym czasopiśmie o sztuce – magazynszum.pl.
Ewa Toniak "Natalia LL. Secretum et Tremor"

Red. Ewa Toniak "Natalia LL. Secretum et Tremor", wyd. CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa 2015, fot. dzięki uprzejmości CSW Zamek Ujazdowski
To także nie jest pierwsza monografia tej jednej z najważniejszych polskich artystek II połowy XX wieku, współtwórczyni międzynarodowego ruchu feministycznego i legendy polskiej neoawangardy. Przygotowana pod redakcją Ewy Toniak (z okazji obszernej wystawy artystki w CSW Zamek Ujazdowski) otwiera jednak zupełnie nowy obszar interpretacji sztuki Natalii LL i jest kolejną udaną próbą odczarowania artystki jako autorki jednej pracy – słynnej na całym świecie "Sztuki konsumpcyjnej".
"Teksty odnoszą się do pomijanego dotąd późnego, po 1989 roku, okresu twórczości artystki, zainspirowanego germańską mitologią i muzyką Richarda Wagnera. Bogato ilustrowana, pokazuje nowe konteksty ikonograficzne (po raz pierwszy publikowane zdjęcia z dzieciństwa z prywatnego archiwum Natalii LL)" – czytamy na stronie wydawcy albumu, CSW Zamek Ujazdowski.
Jakub Woynarowski "Martwy sezon"

Jakub Woynarowski, "Martwy sezon", wyd. Korporacja Ha!art, Kraków 2014, fot. materiały promocyjne
Wydany w połowie grudnia 2014 roku "Martwy sezon" to powieść graficzna Jakuba Woynarowskiego oparta na motywach literatury Brunona Schulza. Miejscem jej akcji jest miasto opanowane przez rojowiska owadów, które występują tu w zastępstwie ludzkich bohaterów. Woynarowski skonfrontował literackie cytaty z autorskimi rysunkami, często balansującymi na granicy abstrakcji, których, co charakterystyczne dla tego artysty, kolorystyka jest zawężona do czerni, bieli i oranżu.
"Obcowanie z tym albumem przypomina nieco nocną nasiadówę przed kanałem emitującym zapomniane teledyski z lat 90., synestetyczne technowizje, oparte na wyrazistych rytmach i psychodelicznym przenikaniu abstrakcji z konkretnym obrazowaniem, obliczone na wprowadzenie widza w trans" – pisze Marceli Szpak na dwutygodnik.com.
Red. Piotr Zawojski "Klasyczne dzieła sztuki nowych mediów"

Red. Piotr Zawojski "Klasyczne dzieła sztuki nowych mediów", wyd. Instytucja Kultury Katowice – Miasto Ogrodów, Katowice 2015
Czy można mówić o klasyce dziedziny, która istnieje dopiero kilka dekad? Tej próby podjęli się najwięksi znawcy tematu nowych mediów i przygotowali autorski wybór 25. kanonicznych dzieł. Ta pionierska w Polsce książka jest jedynym takim przewodnikiem po świecie sztuki cyfrowej i jednocześnie krytyczną analizą najważniejszych dla niej zjawisk.
Wśród omawianych prac znalazły się w większości dzieła zagranicznych twórców, jak Stelarc, Kac, Shaw, Bill Viola, Nam June Paik oraz Critical Art Ensemble. Z Polski wybrano jedynie robota Senster autorstwa Edwarda Ihnatowicza. Publikacja wydana przez Instytucję Kultury Katowice – Miasto Ogród jest w całości dostępna w sieci.
Źródła: Culture.pl, mat. wydawców
Autorka: Agnieszka Sural, 4.01.2016