Tadeusz Śliwiak urodził się 23 stycznia 1928 roku we Lwowie, zmarł śmiercią tragiczną 3 grudnia 1994 w Krakowie. Janusz Drzewucki w swoim "Środku ciężkości. Szkicach o współczesnej liryce polskiej" [Mikołów 2016] poświęcił poecie obszerny rozdział, skąd ten i dalsze fragmenty:
Wiążąc się w 1948 roku z Krakowem na dobre i złe, Tadeusz Śliwiak – wiedział to czy tego nie wiedział – związał się z tym miastem na śmierć i życie. W sobotę 3 grudnia 1994 roku o godz. 5.40 rano, cierpiący od kilku lat na chorobę Alzheimera, wpadł na ulicy Mogilskiej pod tramwaj. Na sobie miał tylko szlafrok i pantofle, nie znaleziono przy nim żadnych dokumentów, tak więc do szpitalnej kartoteki został wpisany jako NN. Zmarł dwie godziny później. Pochowano go na Cmentarzu Rakowickim w alei zasłużonych. Podobno po śmierci pisarza jego twórczość trafia do czyśćca. Bez wątpienia tam też znalazła się poezja Śliwiaka.
Tadeusz Śliwiak był synem Władysława Śliwiaka i Anny z Wojtowiczów. Lata II wojny światowej spędził we Lwowie, początkowo okupowanym przez ZSRR, a następnie przez hitlerowskie Niemcy. Jego ojciec pracował jako kierowca w lwowskiej rzeźni, co nie pozostało bez wpływu na wrażliwość i predyspozycje twórcze syna, odzwierciedlone, jak sam to ujął, "w szczególnie ważnej w moim dorobku książce" zatytułowanej "Poemat o miejskiej rzeźni" (1965).
Jan Pieszczachowicz w posłowiu pt. "Między naturą a historią" do "Poezji wybranych" Tadeusza Śliwiaka [Warszawa 1988], pisał między innymi o zbyt wczesnym etapie utraty czysto ludzkiej niewinności:
Lata okupacji spędził przyszły poeta w służbowym mieszkaniu rodziców, zlokalizowanym na terenie rzeźni miejskiej we Lwowie, gdzie ojciec pracował jako kierowca, ratując w ten sposób siebie i rodzinę przed aresztowaniem przez hitlerowców. Zatrudniano tam skazanych na zagładę Żydów z obozu Janowskiego we Lwowie. Zabijanie ludzi i zwierząt nasuwało obraz tragicznej wspólnoty wszystkich żywych stworzeń. Sielanka dzieciństwa została utopiona we krwi, zabarwiającej całą rzeczywistość. Świat utracił niewinność, natura ludzka ujawniła mroczne i ponure zakamarki, ale jednocześnie wzmogła się tęsknota za nieskażonymi, pierwotnymi źródłami życia. Między piekłem historii, rozpętanym przez człowieka, a azylem ładu przyrody – nierzadko dwuznacznym – usytuował Śliwiak swoją poetycką krainę, gdzie uparcie buduje mityczny dom w miejsce utraconego, usiłując zakorzenić w bycie wygnańca z raju, skazanego na wieczną wędrówkę ku światłu, co przebłyskuje tu i ówdzie w jego wierszach.
Janusz Drzewucki w cytowanym już szkicu o poecie i jego twórczości, znalazł w "Poemacie o miejskiej rzeźni" i innych wierszach Śliwiaka natrętny motyw udręczającej pamięci:
W tekście tytułowym oraz w uzupełniającym go cyklu próz poetyckich, poeta wypowiedział prawdę swojego dzieciństwa, które upłynęło w okupowanym najpierw przez Rosjan, potem Niemców Lwowie. "Uczyłem się życia / od śmierci" – pisał, wspominając hekatombę zwierząt zarzynanych w rzeźni, w której pracował jego ojciec i hekatombę mordowanych w tym samym czasie Żydów. Od tych przeżyć nie sposób się uwolnić, dlatego też: "cała pamięć w bliznach" – jak stwierdził w "Powracającym niebie" z następnego zbioru "Święty wtorek" (1968), a po latach w tomiku "Widnokres" (1971) dodawał: "wychodzą ludzie z wojny / śmiertelnie chorzy / na pamięć".
W opinii profesora Artura Sandauera, zawartym w szkicu "Poezja tragicznego ładu (Rzecz o Tadeuszu Śliwiaku)" opublikowanym w zbiorze "Zebrane pisma krytyczne. Studia o literaturze współczesnej" [Warszawa 1981], jak również zdaniem Janusza Drzewuckiego i Jana Pieszczachowicza, zarówno we wspomnianym poemacie jak i w innych utworach, "kreśli poeta dzieje swojej tragicznie paradoksalnej edukacji".
Uczyłem się życia
od śmierci
wcześniej widziałem
nóż w ręce rzeźnika
niż pastucha z kijem
moje pierwsze ogrody
to mięs cyprysy czerwone
flora płuc i wątrób
wiszących na hakach
moje festyny świąteczne
to rogowe trąbki
dmuchane pęcherze
totemy dzieciństwa
– wielkie głowy wołu
z których zdjęto skórę
zostawiono oczy
moje pierwsze ptaki
czarne tłuste wrony
w czyhaniu na ochłap
["Poemat o miejskiej rzeźni"]
Profesor Włodzimierz Maciąg w "Małym słowniku pisarzy polskich" [cz. II; Warszawa 1981] podsumowując dokonania poety, celnie wypunktował:
Tradycyjne a zarazem uniwersalne wzory przeżycia lirycznego, zaufanie do naturalnych odruchów serca – oto pole inspiracji Śliwiaka. Ale poeta jest także dzieckiem epoki, nieszczęścia wojny i jej okrucieństwa tkwią głęboko w wyobraźni, liryzm zabarwia się więc smutkiem, goryczą, nieufnością. "Poemat o miejskiej rzeźni" zbiór najbardziej dramatycznych wierszy Śliwiaka, jest poetyckim wspomnieniem o pierwszym poznaniu okrucieństwa i bólu.
W kompendium "Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny", [Tom II; Warszawa 1985] o twórczości poety pisała Halina Urbas:
Swoje poematy i liryki układał zazwyczaj w cykle motywów fabularnych czy lirycznych. Inspiracją dla poety jest np. dosłownie pojęty wątek autobiograficzny – rzeźnia, przy której mieszkał, spędził dzieciństwo, przeżył lata okupacji. Reminiscencje wojenne (praca Żydów z getta, ich głód i śmierć, niekiedy niezwykłe ocalenie), utrzymane w stylu Różewiczowskiego modelu "wiersza nagiego", podnosi Śliwiaka do rangi znaczącego symbolu odwróconego porządku poznania, narzuconego przez "pospieszne dzieciństwo". W lirykach dominują cykle krajobrazowe (m.in. bieszczadzkiej i wołyńskiej przyrody), refleksyjne i erotyki. W centrum uwagi znajduje się człowiek poszukujący nadrzędnego ładu i spokoju, których dostarczyć może obcowanie z przyrodą oraz uczucie miłości. Śliwiak jest uwrażliwiony na konkret, ironię i humor łączy z powagą, a liryczny dystans ze szczerością i prostotą.
W 1945 roku Tadeusz Śliwiak przeniósł się do Warszawy, uczęszczał do Liceum im. Stefana Żeromskiego, gdzie w 1947 roku zdał maturę, po czym rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim w Warszawie, a następnie we Wrocławiu, które jednak przerwał. Ostatecznie w 1948 roku przeniósł się do Krakowa i rozpoczął studia aktorskie w Państwowej Wyższej Szkole Aktorskiej (obecnie Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego), w 1953 roku uwieńczone dyplomem. Wśród jego kolegów znaleźli się między innymi: Kalina Jędrusik, Zbigniew Cybulski, Bogumił Kobiela, Leszek Herdegen.
Tadeusz Śliwiak, 1980, fot. Wojciech Plewiński / Forum
W tym też czasie we wrocławskim "Słowie Polskim" ukazał się drukiem wiersz "Chaim", debiut prasowy Tadeusza Śliwiaka (1947). Jego debiut książkowy "Astrolabium z jodłowego drzewa. Poemat o Mikołaju Koperniku" przypadł na rok 1953. Pierwszym swój tomik poetycki, zatytułowany "Drogi i ulice", ogłosił rok później.
Jego utwory zamieszczane były niemal w całej prasie krajowej, m.in. w "Kulturze", "Literach", "Literaturze", "Odrze", "Poezji", "Pokoleniu", "Profilach", "Świecie Młodych", "Twórczości", "Współczesności", "Życiu Literackim". Dramat w jednym akcie "U Serafina" ukazał się w "Dialogu" (1957, nr 9).
W trakcie studiów Śliwiak pracował jako aktor w Teatrze Rapsodycznym (1949–1950) Mieczysława Kotlarczyka, a następnie w Teatrze Poezji. Po ukończeniu szkoły aktorskiej występował w Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie do 1960 roku, kiedy to, "nie mogąc godzić pracy na scenie z uprawianiem literatury", wycofał się z życia aktorskiego. Z przybytkiem Melpomeny jednak całkowicie nie zerwał, gdyż w latach 1960–1963 był kierownikiem literackim w Teatrze Rozmaitości (w 1970 roku scena ta wróciła do pierwotnej nazwy: Teatr Bagatela).
Ale przecież wśród moich utworów znalazło się wiele wierszy o tematyce teatralnej, czym pragnąłem uszczuplić moją "niechlubną zdradę" rozstania z teatrem.
Pokąd będzie Poezja i Teatr,
zawsze będzie w nich coś, czego jeszcze nie było.
Dlatego najbardziej cenię u poetów:
Własny język, wynalazczość i trochę szaleństwa.
A u aktorów – to samo.
Brał czynny udział w ruchu studenckim, m.in. został kierownikiem artystycznym klubu "Pod Jaszczurami", a wraz z aktorką Haliną Gryglaszewską współtworzył Estradę Poetycką. Od 1952 roku datują się jego kontakty z redakcją "Życia Literackiego", gdzie też po Wisławie Szymborskiej przejął redagowanie działu poezji (1967–1990). Niejeden z literackich debiutantów (choćby wspomniany tu Janusz Drzewucki) zawdzięcza mu druk swoich młodzieńczych wierszy.
W 1956 roku Tadeusz Śliwiak wraz z grupą poetów i plastyków utworzył magazyn literacko-graficzny "Zebra" i został jego redaktorem naczelnym. Był współtwórcą "Magazynu Kulturalnego", a w latach 1975–1984 również naczelnym tego pisma.
Pracował w krakowskiej telewizji jako kierownik Redakcji Programów Artystycznych Telewizji Polskiej (1962–1967). W latach 1969–1976 w Ośrodku TVP w Krakowie odpowiadał za autorstwo programów dziecięcych.
Na przełomie lat 50. i 60. XX wieku związany był z grupą poetycką Muszyna. Był także współzałożycielem i członkiem (1967–1972) krakowskiej grupy literackiej Barbarus. Od 1977 roku współpracował z Grupą Poetów i Malarzy Łazienki, był też aktywny w Konfraterni Poetów.
Wydał ponad dwadzieścia tomów poetyckich i prawie drugie tyle książek dla dzieci. Publikował w prasie krajowej i zagranicznej, tłumaczył wiersze z francuskiego, niemieckiego, rosyjskiego (przekłady tekstów Bułata Okudżawy), ukraińskiego i węgierskiego. Jego utwory były z kolei tłumaczone m.in. na chorwacki, czeski, litewski, niemiecki, ukraiński (ukazywały się w antologiach).
Tadeusz Śliwiak, lata 70 XX w. Kraków, fot. Wacław Klag/Reporter/East News
Tadeusz Śliwiak napisał również wiele tekstów piosenek, w tym takie szlagiery jak: "Krakowska kwiaciarka", "Kiedy kwitną czereśnie" (obie muz. Jerzy Gert), "Nie twoje kroki" (muz. Lucjan Kaszycki); wspólnie z Markiem Grechutą m.in. "Niebieski młyn", "Jarmark świata", "Droga za widnokres", "Igła"; z Andrzejem Zielińskim: "Ostatnia scena", "Kolorowe szare dni"; z Janem Wojdakiem: "Mleczarz", "Kup mi księżyc" i "Nie odchodźcie gitarzyści".
Największą sławę zdobył jego tekst: "Ta nasza młodość" z muzyką Zygmunta Koniecznego, wykonywany przez Halinę Wyrodek i zespół Piwnicy pod Baranami, który stał się szybko jednym z hymnów krakowskiego kabaretu.
Ważnym aspektem twórczości Tadeusza Śliwiaka jest jej stale widoczne proekologiczne nastawienie. Zwróciła na to uwagę Katarzyna Niesporek w swoim eseju: "Natura i ludzie. O ekologicznej wyobraźni Tadeusza Śliwiaka" ["Forum Poetyki", wiosna 2021, nr 24]:
Autor w swoich lirykach zauważa, że o ile natura otwiera się na człowieka i przyjmuje go, o tyle ten, odczuwając swoją wyższość nad przyrodą, posuwa się zdecydowanie za daleko i popada z nią nieustannie w konflikt. Przestrzeń natury, zamiast być nienaruszoną i wspólną dla wszystkich, okazuje się miejscem zawłaszczonym przez człowieka. Ujmując w swoich wierszach cierpienie natury, pokazując dotkliwe skutki jej dewastowania, pragnie udzielać jej głosu albo mówić w jej imieniu.
Tadeusz Śliwiak należał od 1952 roku do Związku Literatów Polskich; w latach 1966–1977 działał w Zarządzie Krakowskiego Oddziału. W 1984 roku wstąpił do nowego ZLP, a w 1985 roku wszedł do Zarządu Głównego. Od 1961 roku był członkiem PZPR.
Pochowany został w alei zasłużonych (lokalizacja: LXIX pas B–2–8) na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Jedną z form upamiętnienia poety jest ulica w dzielnicy Podgórze, nazwana imieniem Tadeusza Śliwiaka. Na ile to zasłużony zaszczyt, niech odpowie nasz, siłą rzeczy skromny, wybór z przebogatej twórczości poety.
to tylko rzeźnia
krówko żuj
jasno
już jutro będziesz w chłodni
mięso na stół
na mydło łój
a róg na guzik do mych spodni
to rzeźnia rzeźnia
[…]
czymże jest jego sztuka
wobec sztuki mistrzów
tych w fartuchach sztywnych od zaschniętej krwi
wobec ich ruchów pewnych
nie rozpisanych na głosy spoconego tłumu
tu śmierć nie ma czasu
na strojenie się w wieńce z róż
chodzi milcząca po hali
dogląda roboty
siedemset piętnaście
siedemset szesnaście…
wagowy śliniąc ołówek sufluje
swej rachunkowej książce
wysokość uboju
[…]
Wyświecone są szyny bocznicy
jadą jadą krowy do rzeźni
jedzie jedzie mięso na wschód
jadą jadą żołnierze żołnierze
wraca mięso ze wschodu i gips
[…]
przemykam się pod waszymi ciepłymi brzuchami
w pustym wiadrze
niosę dla was ulgę
jak więzienny spowiednik
każdej z was powtarzam
mleka odpuszczenie
ciała ćwiartowanie
żywot mleczny
finis
["Poemat o miejskiej rzeźni"]
Trzeba było tego owocu
mięsistego
ociekającego sokiem
trzeba było sterczących przed nim zębów
aby zrozumiał
pierwsze prawo wilka
Trzeba było
stada ryczących krów
pędzących jak rzeka
do czerwonego morza rzeźni
["Nad Morzem Czerwonym"]
W Witebsku mróz
i szklane drogi
modlą się krzywe odmrożone palce
w karczmie
przed złotą cerkwią samowara
zaraz tu przyjdzie stary Żyd
z zieloną twarzą
przechyli głowę
i będzie grać
a tak ładnie
a tak cienko
że aż w całym Witebsku
śnieg się zatrzyma w powietrzu
i ukażą się na niebie
rude i białe konie
w długim aż do ziemi
weselnym welonie
["Zielony skrzypek"]
...a Maria z wiadrem w ręce
Maria od udoju
a Michał wsparty na widłach
a Michał od gnoju
a Józef od pługa i brony
a Błażej od skrzypiec
a Anna co ptactwo karmiąc
ziarno z sita sypie
gdzie podzieli się wszyscy
że tak cicho po nich
słychać tylko jak pada
owoc śliw i jabłoni
wieś jakby się cofała
coraz dalej głębiej
w raj – zamieszkały jeszcze
przez dzikie gołębie
strumień w oczy człowieka
takim światłem patrzy
jakby nigdy nie widział
noża z nożem na krzyż
jakby nigdy nie słyszał
wołania pomocy
jakby nigdy tu nad nim
dym się nie obłoczył
stoi wieś jak odbita
w czystej wodzie nieba
po niej – osierocony
biega wiatru źrebak
["Litania bieszczadzka"]
Ta nasza młodość z kości i krwi
Ta nasza młodość co z czasu kpi
Co nie ustoi w miejscu zbyt długo
Ona co pierwszą jest potem drugą
Ta nasza młodość ten szczęsny czas
Ta para skrzydeł zwiniętych w nas
Ona jest wśród kamieni
Rwącym światłem strumyka
Wiewiórkami po drzewach
Po gałęziach pomyka
Ona iskrą w kamieniu
Ona mlekiem w orzeszku
Ona świata ciekawa
Jak miedziany grosik w mieszku
Ona kwiatem we włosach
Octem w jabłkach jest pierwszych
Gorzką pianą na piwie
W świata gwarnej oberży
Buntem jest niespełnionym
Co na serce umiera
Ona tylko to daje
Co innemu zabiera
Ta nasza młodość…
["Ta nasza młodość"]
Twórczość
Książki
- 1953 – "Astrolabium z jodłowego drzewa. Poemat o Mikołaju Koperniku"
- 1954 – "Drogi i ulice"
- 1959 – "Co dzień umiera jeden bóg"
- 1962 – "Wyspa galerników"
- 1964 – "Żywica"
- 1965 – "Poemat o miejskiej rzeźni"
- 1968 – "Święty wtorek"
- 1969 – "Czytanie mrowiska"
- 1971– "Ruchoma przystań"
- 1971 – "Widnokres"
- 1972 – "Rajskie wrony"
- 1974 – "Znaki wyobraźni"
- 1975 – "Totemy. Poematy"
- 1978 – "Dłużnicy nadziei"
- 1981 – "Solizman"
- 1982 – "Chityna"
- 1982 – "Odmroczenia"
- 1987 – "Próba wiary"
- 1988 – "Niebieska koszula"
- 1988 – "Złota trąbka"
- 1988 – "Słownik wyrazów światłoczułych"
- 1989 – "Dotyk"
- 1989 – "Kolczuga"
Wybory wierszy
- 1975 – "Wiersze wybrane"
- 1975 – "Poezje wybrane"
- 1978 – "Płonący gołębnik"
- 1986 – "Koń maści muzycznej" ("Seria Małych Wyborów Poetyckich")
- 1988 – "Poezje wybrane" ("Biblioteka Poetów")
- 1992 – "Wiśnie rozkwitłe pośród zimy" (antologia współczesnej poezji japońskiej; współautor)
- 1996 – "Uwierzyłem w człowieka"
- 2002 – "Nie dokończony rękopis"
Książki dla dzieci
- 1958 – "Dzień dobry, muzyko"
- 1959 – "Koncert na leśnej polanie"
- 1961 – "Imieniny pana Fleta"
- 1963 – "Żabki z Rabki"
- 1964 – "Szczygle figle"
- 1966 – "Lody pana Chmurki"
- 1967 – "Ptasi telewizor"
- 1968 – "Słoń w sklepie z porcelaną"
- 1969 – "A śnieżek prószy"
- 1969 – "Zielona sowa"
- 1970 – "Pan słoń"
- 1971 – "Spacer lwa"
- 1971 – "Krakowski stragan"
- 1973 – "Żabi koncert"
- 1977 – "Der Elefant in Porzellanladen"
- 1982 – "Bajkoteka pierwsza"
- 1985 – "Bajkoteka druga"
Filmografia
- 1960 – "Dobry dzień, muzyko", film animowany, (reż. Wacław Wajser) – scenariusz
- 1961 – "Kwiecień", film fabularny, (reż. Witold Lesiewicz) – słowa piosenki
- 1961 – "Droga na zachód", film fabularny, (reż. Bohdan Poręba) – słowa piosenki
- 1962 – "Między brzegami", film fabularny, (reż. Bohdan Poręba) – słowa piosenki
- 1964 – "Nieznany", film fabularny, (reż. Witold Lesiewicz) – słowa piosenki, obsada aktorska (rola: Musiałek)
- 1966 – "Cierpkie głogi", film fabularny, (reż. Janusz Wejchert) – słowa piosenki "Głogi", obsada aktorska
- 1968 – "Taki świat", film dokumentalny, o sztuce, (reż. Tadeusz Stefanek) – teksty poetyckie
- 1978 – "Colargol zdobywcą kosmosu", film animowany, lalkowy, (reż. Tadeusz Wilkosz i inni) – słowa piosenki
- 1996 – "Znaki wyobraźni", film dokumentalny, (reż. Grażyna Banaszkiewicz) – bohater filmu
- 1982 – "Ta nasza młodość", film fabularny, krótkometrażowy, (reż. Andrzej Warchał) – słowa piosenki "Ta nasza młodość"
- 1984 – "Przewodnik", film dokumentalny, pełnometrażowy, (reż. Tomasz Zygadło) – słowa piosenki "Ta nasza młodość"
- 1989 – "Smoczek żarłoczek", film aktorsko-animowany, (reż. Paweł Nowosławski) – słowa piosenki "Smoczek żarłoczek"
- 1989 – "Marcowe migdały", film fabularny, (reż. Radosław Piwowarski) – słowa piosenki "Ta nasza młodość"
- 1996 – "Dzień wielkiej ryby", film fabularny, (reż. Andrzej Barański) – słowa piosenki "Kolorowa Cza-Cza"
- 2002 – "Wszyscy święci" w "Święta Polskie", film fabularny, (reż. Andrzej Barański) – słowa piosenki "Ta nasza młodość"
- 2017 – "Polandja", film fabularny, (reż. Cyprian T. Olencki) – słowa piosenki "Ta nasza młodość"
- 2021 – "Rojst '97", serial fabularny, (reż. Jan Holoubek) – słowa piosenki "Święto strachów"
Teatr Telewizji (wybór)
- 1960 – "U Serafina" – autor
- 1961 – "Komedianci", (reż. Lidia Zamkow) – obsada aktorska
- 1967 – "Figle z makiem", (reż. Stefan Szlachtycz) – autor
- 1969 – "Baloniki, baloniki" – autor
- 1969 – "Jesień, jesień" – autor
- 2018 – "Chłopcy" Stanisława Grochowiaka, (reż. Robert Gliński) – słowa piosenki "Ta nasza młodość"
Inne
- 2014 – "Wielka płyta 1972–2018. Bardzo drogi koncert z okazji pięćdziesiątej ósmej rocznicy taniego budownictwa mieszkaniowego", widowisko telewizyjne, (reż. Agata Duda-Gracz) – słowa piosenki z dobranocki "Miś Colargol"
Nagrody (wybór)
- 1961 – Nagroda poetycka na Festiwalu Studenckim w Gdańsku
- 1963 – I Nagroda na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole '63 za piosenkę "Jeśli chcesz, proszę wstąp"
- 1963 – III Nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Sopot '63 za piosenkę "Noc wie o wszystkim"
- 1964 – Nagroda specjalna na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole '64 za piosenkę "Dziewczyna wopisty"
- 1964 – III Nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Sopot '64 za piosenkę "Dziewczyna wopisty"
- 1964 – wyróżnienie Ministerstwa Obrony Narodowej w dziedzinie małych form scenicznych
- 1966 – III Nagroda na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole '66 za piosenkę "Nie chodź tą ulicą"
- 1974 – Nagroda Miasta Krakowa w dziedzinie upowszechniania kultury
- 1978 – Nagroda Artystyczna im. Bohaterów Warszawy
- 1980 – Nagroda im. Juliana Przybosia
- 1983 – Nagroda Prezesa Rady Ministrów za twórczość dla dzieci i młodzieży
- 1987 – Nagroda Ministra Kultury i Sztuki I stopnia
Odznaczenia (wybór)
- 1975 – Złoty Krzyż Zasługi
- 1986 – Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
- Brązowy Medal "Za zasługi dla obronności kraju"
- Odznaka "Zasłużony Działacz Kultury"