Za pierwszą operę romantyczną uważa się "Undine" Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmana, wystawioną po raz pierwszy 3 sierpnia 1816 w Teatrze Królewskim w Berlinie. Powstała ona z inspiracji baśnią "Undine" Friedricha de la Motte Fouquégo, ta zaś opierała się na dziele Paracelsusa, średniowiecznego szwajcarskiego lekarza, chemika i filozofa, zatytułowanym "Liber de nymphis, sylphis, pygmaeis et salamadris, et de caeteris spiritibus" (Księga o nimfach, sylfach, gnomach i salamandrach oraz tym podobnych duchach). Według Paracelsusa ondyny, zaliczające się do tzw. "duchów żywiołowych" (obok powietrznych sylf, podziemnych gnomów i ognistych salamander), to wodne istoty kobiece, które poprzez miłość i małżeństwo z mężczyznami mogą pozyskać nieśmiertelną duszę. Wracały one niekiedy do swych podwodnych domów, lecz gdy ich wybrankowie wdawali się w związki z kobietami, wynurzały się z wody i okrutnie się mściły. Wizja ta wywarła również silny wpływ na polski romantyzm – inspirowane ondynami postaci pojawiały się w "Świteziance", "Świtezi" i "Rybce" Adama Mickiewicza, "Balladynie" Juliusza Słowackiego czy kantacie "Nijoła" Stanisława Moniuszki.
Opera Hoffmana opowiada historię miłości młodego rycerza Huldbranda i nimfy wodnej Ondyny. Huldbrand nawiązuje jednak romans z Bertaldą, córką dwojga rybaków wychowywaną przez Księcia i Księżną. Pomimo przestrogi Ondyny zakochani przygotowują się do ślubu, więc podczas uroczystości zraniona rusałka składa na ustach rycerza śmiertelny pocałunek.
Choć elementy nadprzyrodzone pojawiały się w operze już wcześniej – żeby wspomnieć tylko "Don Juana" i "Czarodziejski flet" Wolfganga Amadeusza Mozarta – to dopiero u Hoffmanna dwa światy, irracjonalny i rzeczywisty, zostały potraktowane jako równoważne. Ingerencja sił magicznych miała w jego dziełach, szczególnie zaś w "Undine", istotny wpływ na los człowieka. Zgodnie z romantyczną wizją obecność istot nadprzyrodzonych poszerzała i pogłębiała obraz świata przedstawionego, którego nie można było pojąć wyłącznie „mędrca szkiełkiem i okiem”. Ponadto Hoffmann starał się przedstawiać elementy nadprzyrodzone w przekonujący sposób, zarówno w tekście, jak i na scenie. Inspirował się także wczesnymi balladami Goethego, szczególnie "Rybakiem" i "Królem elfów" (lub "Królem olch"), przedstawiającymi naturę jako uosobienie pozaziemskich sił, kształtujących losy człowieka.
Nadpisz opis powiązanego wpisu
Posępne zamczyska i nawiedzone aeroplany, wirujące stoliki i wiersze dyktowane przez Mickiewicza zza grobu. Oto przegląd klasyki polskiej literatury grozy i opowieść o spirytystycznych fascynacjach pisarzy, która stanowiła dla niej inspirację.