Od początku swojego istnienia warszawskie studio pracowało więc przy tworzeniu muzyki i efektów dźwiękowych z myślą o przekazach dla dzieci i młodzieży. Wpisywało się tym w tendencje światowe. Już Raymond Scott, aranżer, wynalazca i kompozytor, którego utwory wykorzystywane były w popularnej do dziś serii "Looney Tunes", eksperymentował w latach 60. z muzyką elektroniczną w serii płyt "Soothing Sounds for Baby" (1964). Kierując się wskazaniami psychologów, próbował na niej wykreować dźwięki odpowiednie dla niemowląt. Eksperymentalne studio BBC Radiophonic Workshop oprawiało w muzykę i efekty dźwiękowe superpopularny serial fantastyczno-naukowy "Doctor Who" (od 1963). A francuska Groupe de Recherches Musicales (GRM) stanowiła bazę dla wielu twórców muzyki ilustracyjnej, w tym dla Roberta Cohena-Solala, odpowiedzialnego za animowaną serię "Oto Szadoki" (od 1968).
Za granicą snu
Eugeniusz Rudnik, fot. Magdalena Błaszczyk
Praca Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia dla dziecięcej animacji pozostaje zaskakująco słabo udokumentowana. Mimo że ówczesna publicystyka relacjonuje, że zarówno SEPR, jak i studia małych form filmowych wręcz programowo nastawione były w latach 50. i 60. na eksperyment. Muzyka w polskim filmie animowanym nie doczekała się osobnych badań, a twórczość SEPR była tylko częścią tego większego problemu. Można więc uznać, że dla Studia działania w filmach dla dzieci były marginesem działalności, a filmowcy podobnie traktowali pracę ze Studiem. Placówka zwykle nie pojawia się w napisach końcowych filmów (trzeba więc niejako zakładać jego udział wobec braku innych ośrodków tego typu), a w bazach danych o polskim kinie brak często informacji o tym, który ze słynnych realizatorów Studia wspomagał kompozytora.
W dorobku samych kompozytorów ilustracje do dziecięcych animacji wyznaczają słabiej znane nurty. Tak jest w przypadku Krzysztofa Pendereckiego, który wśród wielu utworów filmowych napisał w latach 60. elektroniczną muzykę do "Wycieczki w kosmos" (1961, reż. Krzysztof Dębowski) nagraną wspólnie z Eugeniuszem Rudnikiem. Opracował też ilustrację dźwiękową na harfę, flet, instrumenty perkusyjne i elektronikę do filmu "Król Midas" (1963, reż. Lucjan Dembiński), a wreszcie niezwykłą, pełną pogłosów i różnorodnych brzmień kształtowanych przez filtry i modulatory elektroniczną ścieżkę dźwiękową do "Spotkania z Bazyliszkiem" Leokadii Serafinowicz i Wojciecha Wieczorkiewicza (1961). W "Porwaniu" (1962) tych samych autorów dyskretnie wprowadzane przez Pendereckiego elektroniczne transformacje brzmień instrumentów perkusyjnych przeplatają się z bardziej konwencjonalną, bogatą muzyką orkiestrową, kreując nastrój tajemnicy i odrealnienia. To dobrze opisuje subtelną granicę, po przekroczeniu której Studio Eksperymentalne stawało się naturalnym narzędziem.
Nadpisz opis powiązanego wpisu
Poeci obrazu i satyrycy, mistrzowie lalkarstwa i wirtuozi wycinanek, malarze, rysownicy i specjaliści od technologii 3D. Od Starewicza po Bagińskiego, od surrealizmu Themersonów aż po mroczne obrazy Piotra Dumały. Oto (krótki) przewodnik po polskiej animacji.