Zastanawialiście się kiedyś, jak wykonać idealne zdjęcie profilowe na media społecznościowe? Z odpowiedzią spieszy Giuseppe Pizzighelli cytowany przez Harasyma. Ten włoski bądź austriacki chemik i fotograf w podręczniku do fotografii z 1899 roku zawarł kilka ponadczasowych wskazówek. I tak: by nadać sylwetce siłę i charakter, głowa modela powinna być zwrócona w innym kierunku niż ciało, ponadto nieco pochylona w stronę aparatu (Pizzighelli używał słowa "ciemnia"). Linia ramion ma być zaokrąglona, a nie "kątowata". Ręce – najlepiej dyskretnie schowane, absolutnie nie wyciągać ich przed siebie. Przede wszystkim "trzeba pamiętać, że główną rzeczą jest głowa, a wszystko, co odciąga od niej uwagę, stanowi błąd artystyczny".
Prawdopodobnie ani Henryk Sienkiewicz, ani fotografujący go artyści (a już na pewno nie zmarły w 1889 roku Jan Mieczkowski) nie zdążyli zapoznać się z podręcznikiem Pizzighelliego. Mimo to zasady fotografii portretowej były znane wtajemniczonym. Świadczy o tym tableau wykonane z okazji jubileuszu 25-lecia pracy twórczej przyszłego noblisty, obchodzonego 22 grudnia 1900 roku. Choć niemal każdy z dziewięciu portretów pisarza łamie zasadę odwrócenia głowy w stosunku do ciała, to już wszystkie trzymają płynną linię ramion i – co najważniejsze – na większości tło jest wymazane lub neutralne, dzięki czemu skupiamy się na twarzy modela. Jedynie na ostatnim, najnowszym zdjęciu Sienkiewicza, widzimy dojrzałego mężczyznę siedzącego w fotelu, w otoczeniu książek i szpargałów rozrzuconych na biurku i po pokoju. Zapewne było to celowe posunięcie, podkreślające profesję i majestatyczność autora "Trylogii". Tak czy inaczej, gdyby pisarz żył w XXI wieku i prowadził autorską stronę w Internecie, byłoby z czego wybierać zdjęcie profilowe.
Sądząc po liczbie portretów Sienkiewicza dostępnych dziś bez trudu w sieci, przypuszczalnie nie stronił on od fotografii. Jednak badaczka jego twórczości Agnieszka Kuniczuk przekonuje, że co prawda pisarz miał naturę społecznika, angażował się w wiele inicjatyw, ale niekoniecznie chciał, by go promowano. Niewykluczone więc, że liczne zdjęcia Sienkiewicza świadczą przede wszystkim o ogromnej popularności literata, która wzrosła po otrzymaniu Nagrody Nobla. Miłośnicy powieści historycznych pragnęli mieć podobiznę swojego idola, a właściciele zakładów fotograficznych z chęcią (i zyskiem!) zaspokajali potrzeby swoich klientów.
#budowaniespolecznosci