Jednym z Kutzowych arcydzieł Teatru Telewizji była adaptacja dramatu Christophera Hamptona, opowieść o losach artystów, którzy wyemigrowali z nazistowskich Niemiec, by szukać szczęścia w Hollywood. Bertold Brecht, Tomasz Mann i jego brat Henryk za oceanem próbują zachować poczucie artystycznej misji i ideowej uczciwości, mierząc się przy okazji z własnymi demonami.
Opowiadając o ich tragicznych losach, Kutz stawiał pytania o rolę artysty wobec wielkiej historii. Z ironią i zwątpieniem mówił o publicznych powinnościach sztuki, o burdach polityki i o potrzebie posiadania misji. O martyrologii, kulcie ofiary i pragnieniu wolności.
Sam jako reżyser, który kilka lat wcześniej zaangażował się w ruch Solidarności, a w czasie stanu wojennego był jedynym internowanym filmowcem, w "Opowieściach Hollywoodu" mówił także o sobie i swoich przyjaciołach, rozliczając się z własnym idealizmem i własnym cynizmem.
Pełna humoru, filmowo zainscenizowana opowieść była popisem genialnego aktorstwa Janusza Gajosa, Jerzego Bińczyckiego, Moniki Niemczyk i Henryka Bisty, a przedstawienie znalazło się w Złotej Setce Teatru Telewizji.
"Do piachu" wg Tadeusza Różewicza (1989)