"Kajko i Kokosz" dla Netflixa, pełny metraż "Tytusa, Romka i A’Tomka", 7-minutowy film na podstawie "Wędrówki Nabu" Jarosława Mikołajewskiego i Joanny Rusinek czy "Rajskie Ptaki" w reżyserii Tamasa Duckiego to tylko niektóre tytuły na liście produkcji studia animacji EGoFILM. Twórcy robią rzeczy komercyjne, lecz nie zapominają także o kinie artystycznym, pomagając stawiać pierwsze profesjonalne kroki młodym autorom. – Oprócz seriali, które realizujemy od lat, skupiamy się też na kinie autorskim, tworząc różnego rodzaju shorty – komentuje Ewelina Gordziejuk. – Teraz jesteśmy tak naprawdę na końcu produkcji filmu "Bezsenność Jutki". Długo szukałam reżysera do tej adaptacji i udało się znaleźć Marię Görlich, która zrobiła piękny, artystyczny film dla dzieci, ale z przesłaniem, o trudnym temacie wojny. Mamy naprawdę wybitnych twórców w Polsce, bardzo zdolnych artystów, którzy mają cudowne pomysły, są bardzo kreatywni i warto z nimi współpracować.
EGoFILM realizuje przede wszystkim filmowe adaptacje literatury. Pilotażowy odcinek bestsellerowej serii książek Anity Głowińskiej "Kicia Kocia" w reżyserii Marty Stróżyckiej osiągnął osiem milionów wyświetleń, bez żadnej promocji. – Adaptacje, które już jakoś zaistniały w świadomości czytelników, są dużym wyzwaniem, a ja uwielbiam wyzwania. Tak samo było w "Księciu w cukierni": mieliśmy bardzo wysoko postawioną poprzeczkę, bo książka zdobyła nagrody, była bardzo doceniona też za granicą. Wiedziałam, że ludzie ją kochają i że muszę jakoś sprostać wyzwaniu, by nikogo nie rozczarować. Moja praca to nieustanne poszukiwania idealnego połączenia, balansu między sztuką, finansami i widzem. To ciągłe wyzwania, nauka i rozwój. "Książę w cukierni" to był ten projekt, który nauczył nas, mam wrażenie, wyjątkowo wiele.