I to właśnie ten kierunek czerpania z ludowości wydaje się dziś szczególnie ważny i inspirujący – sięganie po tradycyjne materiały i prostą ich obróbkę, która nie wymaga skomplikowanych narzędzi, elektroniki, maszyn i komputerów. Tak jak na wsiach przed wiekami większość przedmiotów codziennego użytku robiło się własnymi rękami z dostępnych w okolicy materiałów, tak dziś, w epoce kończących się zasobów, katastrofy klimatycznej, przerwanych łańcuchów dostaw powrót do tradycyjnego i lokalnego rękodzieła przestaje być tylko modnym trendem i modą, a coraz częściej staje się koniecznością. Współcześni projektanci pokazują, że nie musi też wcale ograniczać ich możliwości.
Projekt: "Gaja", zestaw naczyń kuchennych, projektantka: Katarzyna Staszel, fot. materiały prasowe Łódź Design Festival 2019
Jak Katarzyna Staszel, projektująca naczynia do pieczenia chleba. Już sama ta czynność stała się w ostatnich latach popularna wśród mieszczan, a Staszel zestawem "Gaja" dostarczyła prostych, niezwykle estetycznych i praktycznych, a zarazem prostych i czerpiących z doświadczeń wiejskich przodkiń narzędzi. Małgorzata Rojewska, założycielka marki Weaveindesign tworzy krzesła i stołki, których siedziska wyplata tradycyjnymi metodami na ich drewnianych stelażach niczym na krosnach.
Projekt: Tartaruga, fot. materiały prasowe London Design Biennale 2020
Deski oraz bawełniany sznurek, w połączeniu z pracą ludzkich rąk ("proces tworzenia jest niezwykle wciągający, angażujący, ale i terapeutyczny" – mówi projektantka) dają efekt w postaci wygodnych, nowoczesnych, oryginalnych mebli. Wartość ręcznej pracy, tradycyjne rzemiosło, proste, ponadczasowe wzory i desenie – to główne powody rosnącej popularności kilimów. I ta związana przecież z kulturą ludową, przez lata nieco zapomniana technika zdobywa dziś rzesze miłośników – przybywa twórców po nią sięgających i klientów, którzy na nowo doceniają walory obecności takich dekoracji w domach. Dowodem sukces oraz oryginalny dorobek pracowni Tartaruga czy Splot.