Proste Materiały
W latach 2009–2012 Bielawska w swoich pracach wykorzystywała materiały znane z wnętrz domów i zaopatrzenia składów budowlanych, takie, których zwykle nie dostrzegamy: linoleum, okleiny drewnopodobne, panele podłogowe. Artystka określa je mianem "półproduktów". Jak wyjaśnia w wywiadzie z Bogną Świątkowską dla "Notesu na 6 Tygodni" z 2012 roku:
Nie mają one w sobie nic osobistego, właściwie żadnego charakteru, są same w sobie neutralne. Ale dają mi możliwości budowania form, które do pewnego stopnia są związane z naszą codziennością, a do pewnego stopnia są od niej oderwane i burzą porządek, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Porządek funkcjonalności i użyteczności.
Bielawska próbuje działać na granicy znaczeń, a podstawą jej działań jest zmiana ról tych "banalnych" materiałów poprzez naginanie ich funkcji. W katalogu wystawy Splendor Tkanin z 2013 w Galerii Zachęta, tak komentuje tę kwestię:
Tkanina to materiał, który jest z nami przez całe nasze życie. Jest najbliższa naszemu dotykowi i ciału, dlatego wywołuje wspomnienia i działa na naszą pamięć. Tkaniny, czy to sukienka, obrus czy namiot, łatwo przybierają kształt, jaki pragniemy im nadać, i pomimo całej swojej delikatności są niespodziewanie wytrzymałe.
Prace Bielawskiej z lat 2013–2014 mają szerszy zakres użytych materiałów – artystka wprowadziła więcej tkanin, glinę, modelinę i aluminium.
Ludzki wymiar
Prace Bielawskiej mają ludzki wymiar – zarówno dosłownie jak i metaforycznie. Najczęściej artystka tworzy nowe prace na zbliżające się wystawy, instalując je bezpośrednio w przestrzeni galeryjnej. Konstruuje je bazując na proporcjach własnego ciała. Ludzka obecność według Bielawskiej jest naturalnym elementem otaczających nas przedmiotów. Pozostawiając swoje odciski palców, niedoróbki, lub komponując elementy w sposób czasowy, efemeryczny artystka podkreśla haptyczność swoich obiektów oraz ich oddziaływanie w przestrzeni.
Rysunki
Alicja Bielawska, "Na przecięciu linii (I)", 2017, ołówek, kredka, 21×29,7 cm, fot. dzięki uprzejmości artystki
Obok instalacji przestrzennych artystka często eksponuje swoje rysunki. Jak podkreśla, pozwalają one jej umysłowi odpłynąć, uwolnić się od ograniczeń fizycznej przestrzeni, tworzyć "wizualne puzzle".
Modele
Bielawska nie traktuje swoich rysunków jak szkiców, choć dostrzega w modelach, które buduje, pewien potencjał. Używa ich do testowania form i proporcji, nawet wtedy, kiedy wersja ostateczna nie jest bezpośrednim odzwierciedleniem danego wzoru. Według niej modele pozwalają na elastyczność – zarówno fizyczną jak i intelektualną:
W modelu ciężar, właściwości materiału, grawitacja nie grają aż tak wielkiej roli. Poza tym model ma w sobie lekkość umowności, detal nie jest taki ważny, liczą się przede wszystkim relacje między formami. Oglądając modele, wyobrażamy je sobie zrealizowane w danej wielkości, ale każdy inaczej je sobie wyobraża, na co wpływa indywidualne odczucie skali. Ciekawi mnie to, jak taki model jest realizowany w wyobraźni widza.
Słowa
Kiedy Bielawska pracuje nad tytułami swoich prac lub wystaw, często sięga do szkicownika, który zawiera zarówno rysunki jak i teksty. Nie stara się być dosłowna i nie obawia się długich tytułów, niemających bezpośredniego związku z prezentowana pracą. Tym samym pobudza wyobraźnię widza, prowokując w jego głowie abstrakcyjne narracje. Jednym z przykładów takiej zabawy językowej jest tytuł wystawy, która odbyła się w nieistniejącej już galerii Czarna w Warszawie: " - Mam poczucie, że o czymś zapomniałam. - Myślę, że za dużo pamiętasz", która jest fragmentem rozmowy z przyjaciółką.
Alicja Bielawska, "…i nieopisany kontur", 2015, tkanina, aluminium, stal. Widok wystawy Spojrzenia 2015 – Nagroda Deutsche Bank, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, 2015, fot. Bartosz Górka
Spojrzenia 2015
Na wystawie konkursowej "Spojrzenia 2015" w Zachęcie zaprezentowane zostały prace pięciorga finalistów VII edycji nagrody Deutsche Bank – Alicji Bielawskiej, Ady Karczmarczyk, Piotra Łakomego, Agnieszki Piksy oraz Izy Tarasewicz. "Spojrzenia" co dwa lata ukazują szeroki i różnorodny kontekst młodej polskiej sztuki, a nominowani to zawsze artystki i artyści poniżej 36 roku życia. Z tej okazji Alicja Bielawska przygotowała rzeźby oparte na prostych metalowych konstrukcjach oraz materiałach tkaninach specjalnie utkanych na tę okazję według projektów artystki. Powstałe przedmioty, pozornie funkcjonalne i o znajomych kształtach, zostały przekształcone, wyrwane z kontekstów codzienności oraz myślowych schematów. Artystka zmusiła odbiorców do wejścia w dialog z jej rzeźbami, dookreślenia ich.
Bielawska bada materialny świat w poszukiwaniu poezji zwykłych rzeczy. Najpierw jednak powstają rysunki. Nie są to modele ani szkice planowanych instalacji, a raczej autonomiczne prace – swoista zapowiedź rzeźb. Linie, plamy, kolory, pomysły i interpretacje rzeczywistości Bielawska przelewa na papier, ostatecznie tylko niektóre z nich się materializują. Kolejną składową prac artystki są słowa, litery, znaki i poezja. Tytuły dzieł przykuwają uwagę, sugerują narrację lub ukrytą historię. To często cytaty, fragmenty wierszy lub urywki prywatnych rozmów. W pracach Bielawskiej widać ciągłość, każda kolejna wychodzi z poprzedniej, nie raz można dostrzec inspiracje nawet sprzed kiku lat. Niezależnie od tego, czy prace zostały stworzone z myślą o konretnej przestrzeni czy nie, artystkę niezmiennie interesuje relacja między rzeźbą a miejscem i to, jak jej pracę mogą wpisywać się w różne wnętrza.
Soft Ground
"Soft Ground" to polsko-litewski projekt artystyczny Alicji Bielawskiej oraz Kristiny Aglaji Skaldiny, zwieńczający dwumiesięczną rezydencję Polki w Nida Art Colony. Bielawska została zaproszona na Litwę przez kuratorkę Justė Kostikovaitė, która zapoznała ją z Kristiną. To jej performance taneczny uczestnicy wystawy "Soft Gound" mieli okazję oglądać w Przestrzeni Projektowej "Sodų 4" w Wilnie. Bielawska od dłuższego czasu chciała wprowadzić ruch do swoich prac, które wcześniej skupiały się wokół rysunku i rzeźby. Ostatecznie obydwie artystki doszły do wniosku, że tkanina to bardzo plastyczny materiał, i tak cała choreografia została oparta na kocu. Skaldina poruszała się w bardzo małym obrębie przestrzeni, wytyczonej przez prostokątny koc, który w trakcie wydarzenia dodatkowo wielokrotnie składała. Performens odbył się na otwarciu wystawy w Wilnie, na którą składały się serie obiektów z ceramiki i tkaniny, rysunki oraz dokumentacja performensu.
Bielawską szczególnie interesuje to, w jaki sposób różne powierzchnie przywołują skojarzenia. Niektóre nietypowe materiały, jak np. modelina, potrafią przywodzić na myśl bardzo konkretne odczucia. Tkanina oferuje szeroką gamę doznań, może być śliska, szorstka, miękka lub twarda. W tym projekcie artystka po raz pierwszy pracowała z ceramika, która jak sama przyznaje, ją fascynuje. Przejście od plastycznej miękkości do utwardzenia w procesie wyrabiania, wypalania, nadawania koloru i szkliwa, jest czymś wyjątkowym.