Być może nie wszystkim przypadnie do gustu taka interpretacja rodzimego folkloru, warto jednak docenić świadomość produkcyjną Goshico: wykorzystanie lokalnych surowców, odpowiedzialność ekologiczną (naprawa oraz powtórne użycie skrawków materiału), a przede wszystkim szycie torebek we własnej manufakturze. Jesienna kolekcja pod hasłem "Folk me good" powstała w wyniku współpracy sióstr z polskimi rzemieślnikami. Nie mamy więc do czynienia z masową produkcją nastawioną jedynie na zysk. Liczą się jakość, wykonanie i charakter.
Katarzyna Kmita, "Jaga Hupało" z cyklu "Kodry" 140 x 70 cm, 2016, fot. dzięki uprzejmości artystki
Tego ostatniego nie można odmówić artystycznym wycinankom Kasi Kmity, które w oryginalny sposób komentują rzeczywistość. Zaczęło się w 2004 roku od serii logotypów łączących polską ludowość z zachodnią popkulturą. Moment wejścia Polski do Unii Europejskiej sprawił, że na nowo rozgorzała dyskusja o lokalności, tradycji, indywidualnym języku kultury narodu, a przemiany polityczne i społeczne determinowały również te estetyczne. U Kmity sztuka koresponduje ze światem mediów i reklamy. Jej późniejsze wielkoformatowe wycinanki wykonane ręcznie, czyli "Bilbordy", to odpowiedź na bezrefleksyjną multiplikację. Z kolei cykl "Kodry" z 2017 i 2019 roku, nawiązujący do prostokątnych dekoracji wiejskich izb, prezentujących sceny z życia chłopów, opowiada o współczesności: zakupach w galerii handlowej, pracy w korporacji, ekskluzywnym relaksie.
Chociaż wycinanki Kmity należą już do sztuk plastycznych, doskonale obrazują to, o czym etnodesign zdaje się mówić subtelniej. Nie pełni tylko funkcji użytkowej, ale zawiera potencjał narracyjny, przekazuje tradycję w nowoczesnej formie, staje się częścią naszej tożsamości i prowokuje do dyskusji.