Swymi kolejnymi rolami Kulesza udowadnia, że jest najlepszą polską aktorką swojego pokolenia. Z łatwością przechodzi od ról dramatycznych do komedii, równie znakomita jest w teatrze, kinie i serialu. Kulesza jest mistrzynią w budowaniu złożonych ról. Subtelnie kreśli portrety psychologiczne swoich postaci, rysuje je powoli, nie używając do tego zbyt mocnych środków.
Po spektakularnym sukcesie Idy Kulesza postawiła na nieco lżejsze role. Wystąpiła w mocnej drugoplanowej roli w Służbach specjalnych Patryka Vegi, a w Pani z przedszkola Marcina Krzyształowicza wcielała się w postać matki przeżywającej pierwszy w życiu lesbijski romans.
Najpełniejszą kreację stworzyła jednak w Moich córkach, krowach Kingi Dębskiej. Wcielała się tu w sławną serialową aktorkę, która wraz z młodszą siostrą musi stawić czoła chorobie i umieraniu rodziców. Na ekranie rysowała portret kobiety sukcesu, która racjonalne myślenie przedkłada nad emocje, ale która nie potrafi poradzić sobie z piętrzącymi się kłopotami.
Dzięki Idzie pojawiły się również propozycje z zagranicy: Kulesza zagrała u boku Jima Carreya i Charlotte Gainsbourg w oczekiwanym True Crimes Alexandrosa Avranasa (2016) i w polsko-francuskich Niewinnych Anne Fontaine (2016). Justin Chang pisał dla Variety:
Nie dziwi, że najlepszą rolę w filmie zagrała Kulesza: fascynująca jako cyniczna była prokurator-ateistka w „Idzie” Pawła Pawlikowskiego, tym samym stalowym chłodem obdarza dominującą matkę przełożoną, kobietę, która pozornie znajduje się na drugim końcu moralnego i religijnego spektrum. W obu tych rolach aktorka wypełnia życie wewnętrzne zagubionej postaci zarówno okrucieństwem jak i współczuciem [31.01.2016].