Literacka Nagroda Nike i Nike Czytelników: Eliza Kącka, Wczoraj byłaś zła na zielono
Eliza Kącka, „Wczoraj byłaś zła na zielono”, fot. Karakter
Słowo „inność” odmieniane jest w tym eseju przez wszystkie przypadki i wcale nie chodzi o atypowość psychologiczną czy społeczną jednej z bohaterek książki. Styl narracji, synestezyjne odczuwanie i opisywanie rzeczywistości, umiejętne łączenie odmiennych rejestrów świadomości stawiają tę prozę ponad znane literackie opowieści o budowaniu podmiotowości. Wczoraj byłaś zła na zielono to historia doświadczania poprzez język – subtelny, a jednocześnie bezkompromisowy. To również poruszająca powiastka o wzajemnym rozumieniu się, mimo niemożności porozumiewania się według powszechnie ustalonych norm. To wreszcie pouczająca gawęda o relacji matki i córki – szczególnej bliskości opartej na trosce i zaufaniu. Eliza Kącka odrzuca ckliwe tony, by wydobyć prawdę o funkcjonowaniu w rzeczywistości jednostki nieprzystającej do sztucznie stworzonych standardów, samej wyznaczającej granice swojego świata:
Ruda, nie kto inny, pokazała mi, jak stawiać kwestię w poprzek, odwracać porządki, mieszać abstrakcję z konkretem. Goniąc jej krótkie, zwięzłe, z rzadka wypowiedziane formuły, co i rusz wpadałam do króliczej nory.
W tej opowieści nie ma zbędnych słów ani obrazów, a mistrzowski montaż, przypominający regulowany strumień świadomości, nie pozwala oderwać się od tej historii. Kącka-pisarka zdaje się mówić: „Zapomnij, czytelniku, o wszelkich zasadach, modelach i wzorach, odrzuć porządek przyczynowo-skutkowy. Nawet, gdy coś się powtarza, nigdy nie jest takie samo”. Kącka-matka przekonuje:
Jej sposób myślenia dał mi dowód istnienia innego świata. Niejednorodnego, żywego, nicującego nasze kategorie. Baśń może być do niego wehikułem. Nie do świata królewien, świniopasów i smoków, jak myślałam w dzieciństwie. Do świata wyzwalającego słowa, pojęcia i rzeczy z reguł oswojonej grawitacji.
Wczoraj byłaś zła na zielono to książka wyjątkowa z jeszcze innego powodu: osobie czytającej dostarcza narzędzi do zrozumienia drugiego człowieka, a w osobie doświadczającej podobnej historii wyzwala wolność.
„Za esejem Elizy Kąckiej stoi nie tylko prawda doświadczenia, w przypadku autofikcji łatwo bowiem o szantaż emocjonalny, gdy przejmujący jest sam temat. Tu o sukcesie przesądziło najlepsze, co może dać literatura, czyli lekcja komunikacji i człowieczeństwa” – mówiła w laudacji na cześć laureatki Justyna Jaworska, przewodnicząca jury Nagrody Literackiej Nike. Kapituła nagrody zwróciła uwagę także na różnorodność języka:
jej własny, język stylistki wirtuozki a zarazem dociekliwej akademiczki, która przygląda się badawczo najważniejszej w swoim życiu relacji; język córki, literalny i nieoczekiwanie w tej dosłowności poetycki; wreszcie język społeczeństwa, które jak zawsze wie swoje.