Korzec

Władysław Roman Sztolcman, 1911, wyroby porcelanowe z fabryki w Korcu, ze zbiorów Stanisława Ursyn-Rusieckiego; rysunek do publikacji "Ceramika polska zebrane dla Dominika Witke-Jeżewskiego w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie
Fabryka Fajansu w Korcu na Wołyniu (dziś tereny Ukrainy) powstała z inicjatywy księcia Józefa Klemensa Czartoryskiego w 1784 roku – była drugą po założonej przez Stanisława Augusta w Belwederze pod Warszawą wytwórnią fajansu na terenach dawnej Rzeczypospolitej. I pierwszą polską manufakturą porcelany, produkowanej tu od około 1789. Jednym z jej pierwszych wyrobów były filiżanki z namalowanym widokiem fabryki w Korcu, które ówczesny dyrektor Franciszek Mezer przesłał w prezencie królowi Stanisławowi Augustowi. Po drugim rozbiorze Polski Wołyń wcielono do Rosji, przez co wywóz towarów był utrudniony, a cła coraz wyższe. To sprawiło, że prowadzenie zakładów przestało się opłacać. Na początku XIX wieku fabrykę prowadziło dwóch specjalistów z manufaktury porcelany w Sèvres – Charles Meraud i Louis Petion. Za sugestią tego pierwszego wytwórnię fajansu przeniesiono do Horodnicy (działa do teraz na terenie dzisiejszej Ukrainy), w Korcu zaś wytwarzano odtąd wyłącznie porcelanę. Fabrykę ostatecznie zamknięto w 1832 roku. Jej produkty początkowo sygnowano napisem "Korzec", od 1790 roku znakowano rysunkiem oka opatrzności, w ostatnim okresie stosowano obie te sygnatury razem.
Bolesławiec

Naczynia do herbaty, Zakłady Ceramiczne "Bolesławiec", fot. Piotr Haftarczyk
Dziś stolicą polskiej ceramiki jest Bolesławiec na Dolnym Śląsku. Okoliczne tereny bogate w złoża glin nadających się do wyrobu przedmiotów z kamionki już w średniowieczu docenili ówcześni garncarze. Pierwszy swój cech założyli tu na początku XVI wieku, by w ciągu kolejnego stulecia stać się liczącym się ośrodkiem produkcji wyrobów ceramicznych. W 1753 roku, gdy większa część Śląska znalazła się w granicach Prus, w Bolesławcu (wtedy Bunzlau) powstało największe naczynie na świecie, tzw. Wielki Garniec autorstwa Johanna Gottlieba Joppego. Ponad dwumetrowe naczynie o pojemności prawie 2000 litrów stało się symbolem miasta – powstały liczne miniaturowe podobizny, a jego wizerunek reprodukowano na pocztówkach. Do dziś na Śląsku na naczynia kamionkowe, bez względu na pochodzenie, mówi się buncloki.
Bolesławicką ceramikę rozsławił mistrz Johann Gottlieb Altmann, który jako pierwszy wprowadził do użytku stosowane do dziś szkliwo skaleniowe – w miejsce szkodliwego dla zdrowia szkliwa ołowiowego – oraz białą glinkę, używaną wcześniej jedynie do tworzenia ozdobnych nakładek. W 1897 roku w Bolesławcu powstała Zawodowa Szkoła Ceramiczna (Keramische Fachschule Bunzlau), której pierwszym dyrektorem był Wilhelm Pukall – kierownik techniczny Królewskiej Manufaktury Porcelany w Berlinie. Jej absolwentom zawdzięcza się m.in. opracowanie nowych technologii wytwarzania naczyń w formach przy użyciu masy kamionkowej oraz upowszechnienie awangardowych kształtów i dekoracji. Dzięki temu produkty bolesławieckich firm – Reinhold & Co., Julius Paul & Sohn i Werner & Co. – stały się znane i cenione w Europie i na innych kontynentach. W XIX wieku zaczęto stosować tu także unikatową technikę stempelkową, którą kultywuje się do dziś.

Kolekcja Renesans, proj. Dorota Koziara Studio, Manufaktura Bolesławiec
Po 1945 roku, gdy Bunzlau stał się polskim Bolesławcem, reaktywacją zniszczonych w czasie wojny zakładów ceramicznych zajął się krakowski ceramik prof. Tadeusz Szafran, projektant pierwszych powojennych wazonów bolesławickich – zdobionych namalowanym ornamentem roślinnym i geometrycznym. W 1946 roku uruchomiono przedwojenną wytwórnię Reinhold & Co., która później funkcjonowała w ramach Bolesławieckich Zakładów Garncarsko-Ceramicznych – od 1964 znanych jako Bolesławieckie Zakłady Ceramiczne Przemysłu Terenowego, a od 1980 jako Zakłady Ceramiczne "Bolesławiec". ZC "Bolesławiec" działają do dziś. Naczynia tu wytwarzane są jednym z najbardziej charakterystycznych wyrobów stołowych w Polsce – ręcznie formowane i ręcznie malowane lub dekorowane stempelkami z gąbki lub gumy, które tworzą charakterystyczne wzory z kropek, trójkątów, rybich łusek, pawich oczek i listków koniczyny najczęściej na ciemnoniebieskim tle – przypominają tradycyjne rzemiosło ludowe.
Kristoff

Wazony, koniec lat 50. XX w., projekt dekoracji: Ludmiła Pokornianka, Zakłady Porcelany Stołowej "Wałbrzych" w Wałbrzychu, fot. Arkadiusz Podstawka / Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Kristoff to najstarsza fabryka na Dolnym Śląsku założona przez dekoratora porcelany z Turyngii Carla Kristera w 1831 roku. Dzisiejszy Wałbrzych nazywał się wtedy Waldenburg, a obecna Porcelana Krzysztof funkcjonowała jako Krister Porzellan Manufaktur. W połowie XIX wieku KPM był czołowym zakładem produkcji porcelany w Europie, sprzedając również swoje wyroby w Ameryce Północnej. Po blisku 100 latach produkowania zarówno luksusowej ceramiki, jak i tej dla masowego odbiorcy, w 1920 roku prawie upadły finansowo KPM przejął koncern Rosenthala. W latach 30. XX wieku uchroniło to śląską fabrykę przed zamknięciem w wyniku Wielkiego Kryzysu. W czasie II wojny światowej zakład nie przerwał swojej działalności, wykorzystując do pracy robotników przymusowych lub jeńców wojennych.

Marek Mielnicki, "Circus", Porcelana Kristoff, fot. Łódź Design Festival 2012
W 1945 roku Śląsk przyłączono do Polski, a fabrykę Kristera przejęły polskie władze. Nazwę firmy zmieniono na Zakłady Porcelany Stołowej "Krzysztof", choć do 1953 roku wykorzystywano niemiecką sygnaturę i wzory; dopisywano jedynie pod logotypem "Made in Poland". W latach 50. i 60. wprowadzono nową nazwę – "Wawel" – ale wkrótce powrócono do starego "Krzysztofa". To wtedy powstały słynne wazony z serii "Rock and Roll" autorstwa pionierki stylu New Look Danuty Duszniak oraz pikasowskie talerze Teresy Waligórskiej. Na początku lat 90. zakład sprywatyzowano i nazwano Fabryką Porcelany "Krzysztof". Od 2010 jest nowy właściel i nowa nazwa – Porcelana Krzysztof. Obecnie porcelana z Wałbrzycha wyróżnia się nowoczesną linią tworzoną we współpracy z wiodącymi projektantami, ilustratorami i artystami. Dotychczas powstały m.in. kolekcja "Circus" Marka Mielnickiego, limitowana edycja talerzy naściennych Ani Kuczyńskiej oraz postmodernistyczny zestaw "Nathalie&George" Marii Jeglińskiej. Porcelana Krzysztof z drugiej strony nieprzerwanie od 1936 roku produkuje swój ponadczasowy bestseller – legendarny zestaw barokowy "Fryderyka".
Ćmielów i Chodzież

Serwis do mokki "Kula", proj. Bogusław Wendorf, 1932, Zakłady Porcelany "Ćmielów"
Polskie Fabryki Porcelany "Ćmielów" i "Chodzież" to największa fabryka porcelany cienkościennej w Europie, która powstała w wyniku połączenia dwóch najstarszych w Polsce fabryk: Zakładów Porcelany "Ćmielów" i Porcelany "Chodzież". Początki ćmielowskiej fabryki sięgają 1790 roku, kiedy miejscowy garncarz Wojtas założył manufakturę glinianych garnków i fajansu. W 1838 w fabryce rozpoczęła się produkcja porcelany, głównie w stylu klasycystycznym. Najbardziej znane z tamtego okresu są ażurowe koszyczki, plecione z cienkich wałków porcelany. Po 1840 wyroby z Ćmielowa zdobiono przedrukami przedstawiającymi krajobrazy wiejskie, sceny historyczne, mitologiczne i biblijne oraz portrety sławnych ludzi. Po 1887 roku znakiem firmowym stały się napis "Ćmielów" lub rysunek łabędzia na tle gałązek. Po kolejnej zmianie właściciela w 1920 manufaktura nazywała się Fabryką Porcelany i Wyrobów Ceramicznych w Ćmielowie.

Serwis do kawy "Iza", projekt: Józef Wrzesień, model z 1959 roku, Zakłady Porcelitu "Chodzież", fot. Arkadiusz Podstawka / Muzeum Narodowe we Wrocławiu
W okresie międzywojennym do współpracy z Ćmielowem zaproszano wybitnych projektantów, m.in. Bogdana Wendorfa, autora dwóch najbardziej rozpoznawalnych przedwojennych serwisów – "Kuli" i "Płaskiego" – zaprojektowanych na początku lat 30. w stylu art déco i produkowanych do dziś. Klasyczna kolekcja "Empire" pochodząca z tamtego okresu i dostępna wciąż w sprzedaży została zaprojektowana przez B. Wysockiego i J. Steckiewicza na zamówienie Prezydenta Ignacego Mościckiego do jego siedziby w Zamku Królewskim. W 2012 została oficjalną zastawą stołową w Belwederze. Jest także używana na dworze królewskim w Belgii, w Kancelarii Prezydenta RP, Watykanie oraz placówkach dyplomatycznych i dworach arystokratycznych na całym świecie. W okresie powojennym fabrykę upaństwowiono, a w 1997 sprywatyzowano i nadano jej nową nazwę: Zakłady Porcelany "Ćmielów". Obecnie ich znakiem jest inicjał "Ć" w trójkącie. Na przełomie lat 50. i 60. XX wieku, oprócz zastawy stołowej, w fabryce wytwarzano nowatorskie w formie i technologii tzw. figurki ćmielowskie.

"Mix&Match Cosmopolitan Line", proj. Marek Cecuła / Ćmielów Design Studio, Polskie Fabryki Porcelany "Ćmielów" i "Chodzież" S.A., fot: Łódź Design Festival 2014
Zakład w Chodzieży z kolei założyło w 1852 roku dwóch kupców – Hermann Müller i Ludwik Schnorr. Początkowo produkowali oni naczynia fajansowe, a od 1896 – porcelanę. To tutaj w 1959 roku powstał kultowy serwis do kawy "Prometeusz" według projektu Danuty Duszniak. Dziś funkcjonalna porcelana chodzieska produkowana jest w trzech stylach: klasycznym, nowoczesnym i awangardowym. Linia współczesna tworzona jest w ramach innowacyjnej pracowni Ćmielów Design Studio, założonej w 2013 przez cenionego na międzynarodowej scenie artystę i projektanta Marka Cecułę. To pierwsze tego typu studio w Europie, w którym artyści i dizajnerzy z całego świata mogą tworzyć własne kolekcje.
Włocławek

Misa na owoce, projekt: Wit Płażewski, 1958, Zakłady Fajansu "Włocławek" we Włocławku, fot. Arkadiusz Podstawka / Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Najsłynniejszymi polskimi wytwórniami fajansu z czasów ich rozkwitu w XVIII i XIX wieku były manufaktury Radziwiłłów w Białej Podlaskiej, królewska w Belwederze, Wolffa lub w Prószkowie na Śląsku. Do dziś jednak przetrwała tylko mniej znana fabryka fajansu we Włocławku, a jej produkty – znane z charakterystycznych błękitnych kwiatów – cieszą się popularnością i mają wartość kolekcjonerską.
Na początku były dwie fabryki: Włocławska Fabryka Fajansu Teichfeld i Asterblum założona w 1873 roku (pod tą nazwą od 1882) oraz Włocławska Fabryka Fajansu Leopold Czamański istniejąca od 1880 roku (pod tą nazwą od 1891). Zakłady te były do siebie zbliżone nie tylko ze względu na położenie, ale także dlatego, że od lat 20. XX wieku produkowały podobne wzory naczyń. Zdarzało się nawet, że obie manufaktury realizowały jedno zamówienie, a produkty można było odróżnić jedynie po sygnaturze na spodzie produktu. Wspólnie także borykały się z problemem znalezienia nowych rynków zbytu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, które oznaczało utratę rynków rosyjskich (po 1815 roku Włocławek wcielono do Królewstwa Polskiego – podporządkowanego Imperium Rosyjskiemu). Na początku II wojny światowej rozpoczęła się okupacja hitlerowska miasta i fabryki przejęto na rzecz Rzeszy, łącząc je w jeden zakład.
Po wojnie władze komunistyczne Polski przejęły wszystkie prywatne mieszkania, zakłady i warsztaty, w tym połączone fabryki fajansu. Od 1945 stanowiły one Zakład nr 1 Włocławskich Zakładów Ceramiki Stołowej, a od 1973 – Zjednoczone Zakłady Ceramiki Stołowej. Do współpracy zapraszano artystów plastyków, którzy stworzyli abstrakcyjne wzory, asymetryczne formy (np. wazony rogate) i nietradycyjne zdobnictwo. Ze względu na ich unikatowość i oryginalność naczynia te potocznie zaczęto nazywać pikasami. W latach 70. nastała moda na tzw. włocławki, czyli wyroby fajansowe o niepowtarzalnych wzorach, projektowane przez artystów plastyków – bardzo często w intensywnych kolorach: kobalcie, brązie i purpurze. Fabryka przestała produkować fajans w 1990 roku, ale już w 2002 powstała Fabryka Fajansu we Włocławku, kontynuująca tradycję słynnych zakładów ceramicznych i zatrudniająca ich byłych pracowników.
Pruszków

Kobieta przy wyprodukowanych filiżankach, talerzach i imbrykach, Zakłady Porcelitu Stołowego "Pruszków",
1978, fot. Grażyna Rutowska
W XIX wieku Pruszków był przemysłową potęgą podwarszawskich okolic. Produkowano tu nie tylko słynne ołówki i kredki Majewskiego czy obrabiarki u Mechaników, ale także galanterię porcelanową. Fabryka fajansu powstała w Pruszkowie w 1872 roku, a jej założycielami byli Jakub Teichfeld i Ludwik Asterblum – właściciele fabryki w Kole. Wytwarzano tu naczynia fajansowe i wyroby majolikowe, skromnie dekorowane techniką stempelkową. Były to ornamenty w kształcie kwiatów, owoców i liści. W 1946 zakłady znacjonalizowano i nadano im nazwę Zakłady Fajansu w Pruszkowie, a od 1956 – Zakłady Porcelitu Stołowego "Pruszków". Autorkami produkowanych wówczas wyrobów byli artyści plastycy, m.in. Zofia Galińska i Wiesława Gołajewska. Zakłady zlikwidowano po ich upadłości w 2001 roku.
Nieborów

Fabryka Majoliki w Nieborowie, fot. Piotr Kamionka/EN
Nieborowska Manufaktura Majoliki jest jedynym funkcjonującym zakładem majoliki w Polsce, który działa w swoim pierwotnym budynku, wykorzystując tradycyjne technologie i te same źródła materiału, czyli miejscową glinkę z pobliskiego stawu. Założona przez księcia Michała Radziwiłła w 1881 roku pierwotnie nosiła nazwę Fabryka Fajansów Artystycznych i Pieców Kaflowych. Jej pracownikami byli rzemieślnicy i artyści z pobliskich wsi oraz uczniowie warszawskiej Szkoły Rysunkowej Wojciecha Gersona. Do 1885 roku wyroby nieborowskie – ozdobne piece, kominki, wazony i amfory, żardiniery, wazy i talerze – były popularne w Królestwie Polskim i zachodnich guberniach Imperium Rosyjskiego. Formy i motywy dekoracyjne początkowo były oparte na wzorach historycznych włoskich, francuskich i holenderskich wytwórni majolik. Pod wpływem krytyki prasowej książę sięgnął do motywów narodowych i treści patriotycznych. Zmiany społeczne i gospodarcze doprowadziły Radziwiłła w 1896 do odsprzedania urządzeń dotychczasowemu kierownikowi manufaktury Stanisławowi Thiele, specjaliście wytopu ceramiki majolikowej. Po roku fabrykę zamknięto.
Pierwszą próbę reaktywacji działalności w Nieborowie podjąłrzeźbiarz i ceramik Stanisław Jagmin, który w latach 1903–1906 produkował tu nieglazurowaną ceramikę opartą na formach wykopaliskowych celtyckich i prasłowiańskich, a później nowoczesną ceramikę secesyjną. Od 1982 roku w Nieborowie produkuje się kopie dawnych wyrobów o charakterze dekoracyjnym i pamiątkarskim. Majolika nieborowska sugnowana była znakiem MPR (Michał Piotr Radziwiłł) zwieńczonym mitrą książęcą, a później sygnaturą ST (Stanisław Thiele) – początkowo umieszczoną obok znaku książęcego, a później fukncjonująca samodzielnie. Obok tych znaków często umieszczano sygnatury dekoratorów lub cyfry oznaczajace daty lub numery serii wyrobów.
Bogucice

Serwis do kawy "Epos", projekt: Eryka Trzewik, 1959, Zakłady Porcelany "Bogucice" w Katowicach-Bogucicach, fot. materiały Muzeum w Gliwicach
Zaraz po ostatnim powstaniu śląskim, w wyniku którego Katowice przyłączono do świeżo niepodległej Polski, w 1922 roku powstała pierwsza niewielka fabryka porcelany w Roździeniu na Górnym Śląsku (obecnie część Katowic). Założona przez braci Ryszarda i Józefa Czudayów nosiła nazwę "Elektro-Porcelana-Czudaywerke", początkowo produkując głównie porcelanę techniczną i laboratoryjną. Z tej firmy około roku 1923 powstała: "Giesche" Fabryka Porcelany dawniej Czuday, a w 1926 – "Giesche" Fabryka Porcelany (Giesche Porzellanfabrik). W 1939 fabryka przeszła pod zarząd niemiecki, nie przerywając produkcji. W międzywojniu fabryka należała do wiodących producentów w branży i konkurowała z fabrykami w Ćmielowie i Chodzieży, a także z importowanymi wyrobami z Dolnego Śląska znajdującego się wtedy na obszarze Niemiec. W połowie lat 40. produkcją wiodącą zakładu była porcelana stołowa, w tym rzadko spotykane naczynia do podgrzewania dań oraz różne zestawy okolicznościowe. To wtedy porcelana z Katowic trafiła na stoły polskich placówek dyplomatycznych, co kontynuowano w PRLu.
Po wojnie wytwórnię upaństwowiono, do 1952 roku kontynuując prace z przedwojenną sygnaturą "Giesche". W latach 50. zniszczono większość modeli, fasonów i rysunków technicznych niemieckiej fabryki. Zastąpiono je nową infrakstrukturą i sygnaturą Zakłady Porcelany "Bogucice" (do 1993). W nowej, demokratycznej Polsce zakład zamknięto, by w latach 1995–2009 produkować pod nazwą "Porcelana Śląska", w połowie lat 90. także z użyciem sygnatury "Giesche". Od 2012 roku fabryka funkcjonuje jako Porcelana Bogucice, a jej właścicielem jest BGH Network. W jej ofercie znajdują się ekskluzywne wyroby porcelanowe, m.in. komplety poświęcone wybitnym polskim muzykom i kompozytorom oraz zestawy prezentujące arcydzieła polskiego malarstwa ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie.
Steatyt

Serwis do kawy, projekt: Zygmunt Buksowicz, Wytwórnia Wyrobów Ceramicznych "Steatyt" w Katowicach, lata 60. XX w., fot. Marcin Korczak/ Muzeum w Gliwicach
Wytwórnia "Steatyt" działała w Katowicach od 1947 do 1994 roku i była jednym z nielicznych prywatnych zakładów porcelany działających w okresie PRLu. W latach 50. wytwarzano tu głównie kopie wzorów innych znanych europejskich wytwórni, takich jak Rosenthal i Lorenz Hutschenreuther. Lata 60. to okres prosperity "Steatytu" i produkcja unikatowych kształtów i wzorów. Naczynia o dynamicznych i asymetrycznych kształtach, w odważnej kolorystyce i z wyrazistymi dekoracjami próbowały wtedy nadążyć za nowoczesnym stylem, dziś zyskują uznanie amatorów krzykliwej estetyki. Korpusy dzbanków przypominające fantazyjne rzeźby, dekoracje fakturowe służące do kamuflowania niedostatków i wad porcelany oraz produkcja nieznanych wcześniej na polskim rynku lampek pochłaniających zapachy przyczyniły się w 2013 roku do wpisania "Steatytu" na listę "ikon dizajnu województwa śląskiego".
Autorka: Agnieszka Sural, 30.09.2017