Do konstrukcji i ozdoby. Jak stal odmieniła budowanie
Rewolucja przemysłowa przyniosła światu wiele wynalazków, które na zawsze odmieniły światową gospodarkę, politykę, kulturę, życie społeczne. Oddziałały też na kształt i wygląd miast. A w największym stopniu dokonała tego stal.
Stal, czyli stop żelaza i węgla znali już starożytni. Najstarsze archeologiczne zabytki ze stali pochodzą z 4000 roku p.n.e., a odnaleziono je na terenie dzisiejszej Turcji. Spartanie mieli ze stali wytwarzać broń, podobnie jak Chińczycy i mieszkańcy Indii; we wczesnym średniowieczu z trwałości i wytrzymałości słynęła stal damasceńska – wytwarzana z niej biała broń była uważana za najlepszą. Jednak aż do połowy XIX wieku stal używana była rzadko i do produkcji elementów o niewielkiej skali: była droga i niełatwa w obróbce. Wielką zmianę przyniósł XVIII i XIX wiek, kiedy to jeden z drugim powstawać zaczęły techniczne wynalazki pozwalające szerzej korzystać z walorów materiału. Nauczono się oczyszczać stop ze zbędnych składników, przez co stał się bardziej wytrzymały, a zarazem elastyczny, w nowych piecach hutniczych stal można było produkować szybciej, taniej, na większą skalę.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Most wiszący w Ozimku, fot. Michał Grocholski/AW
Obrazek
trasy_mag_opolskie0156_aw.jpg
Zanim to się stało, żelazo i jego stopy stały się narzędziem do rozbudowy infrastruktury – przyczyniły się do szybszego rozwoju kolei, odpowiednio obrobione okazały się także doskonałym budulcem mostów. Za pierwszą tego typu konstrukcję uważa się most wzniesiony w 1779 roku w angielskim mieście Telford; w latach 1825-1827 w Ozimku na Opolszczyźnie powstał żelazny most łańcuchowy złożony z 1600 elementów żelaznych wykonanych w miejscowej hucie "Malapane". Zachowany do dziś (uznany za Pomnik Historii) jest także uważany za jedną z najbardziej innowacyjnych konstrukcji swoich czasów. W 1883 roku zakończyła się budowa Mostu Brooklińskiego w Nowym Jorku – jego stalowa, podwieszana konstrukcja ma 486 metrów długości i była podobno inspirowana mostem w Ozimku.
I do architektury stal weszła przez budynki przemysłowe: pod koniec XVIII wieku w Wielkiej Brytanii zaczęto wykorzystywać wykonane z niej elementy konstrukcyjne do budowy młynów;
Home Insurance Building, projekt: William Le Baron Jenney, Chicago, fot. Chicago Architectural Photographing Company
dzięki temu mogły być większe i wyższe, ale przede wszystkim stawały się znacznie bardziej odporne na ogień. Kiedy już stało się jasne, że ze stali da się tworzyć stabilne i trwałe konstrukcje, materiał ten na dobre zagościł w architekturze. I od razu się przydał: pozwolił budować coraz wyższe obiekty w gęsto zabudowanym i zaludnionym Chicago. To właśnie tu zaczęły powstawać pierwsze wieżowce (maleńkie z dzisiejsze perspektywy, wtedy – prawdziwe drapacze chmur). W 1886 roku przy 160–174 Adams Street stanął Rand-McNally Building, projekt pracowni Burnham and Root Architects. Miał rekordowe na owe czasy 10 pięter i 45 metrów wysokości, mieścił sklepy i biura, w 1911 roku został jednak rozebrany. Ale już w sąsiedztwie rosły kolejne, z roku na rok coraz wyższe gmachy. W 1891 stał już wyższy o 10 metrów Home Insurance Building. O tym, jak szybko rozwijała się technologia konstrukcji ze stali i żelbetu, niech świadczy fakt, że uznawany za pierwszy prawdziwy drapacz chmur na świecie, czyli wspomniany 54-metrowy Home Insurance Building zaledwie 40 lat po powstaniu, w 1931 roku, został rozebrany, by ustąpić miejsca Field Building, który sięgnął już 163 metrów wysokości.
O ile w przypadku pierwszych wysokościowców stal miała zastosowanie utylitarne i była ukrywana pod kamiennymi okładzinami, już w 1889 roku powstał obiekt, który ów materiał efektownie eksponował. Mowa oczywiście o Wieży Eiffela, zbudowanej w Paryżu z okazji odbywającej się tam Wystawy Światowej. Wzbudzająca początkowo ogromne kontrowersje konstrukcja miała być pokazem technologicznych i naukowych możliwości Francji. Ale dzieło inżyniera Gustawa Eiffela nie było pierwsze; w 1851 roku w Londynie odbyła się pierwsza Wystawa Światowa i jej punktem kulminacyjnym był Kryształowy Pałac (The Crystal Palace), projekt Josepha Paxtona. Ogromna budowla (549 m długości i 43 m wysokości) pełniła funkcję hali wystawowej, a zbudowana została w całości z żeliwa i szkła. W przypadku obu tych popisowych budowli – to właśnie budowanie ze stali uznano za najlepszy sposób pokazania innowacyjności kraju.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Plac Napoleona w Warszawie, po lewej stronie wieżowiec Prudential, 1947, fot. Edward Falkowski / CFK / Forum
Obrazek
Plac Napoleona w Warszawie, 1947, fot. Edward Falkowski / CFK / Forum
W zatłoczonym Chicago stalowe konstrukcje umożliwiły budowanie wysoko, ale dążenie do konstruowania coraz bardziej strzelistych obiektów nie wynikało tylko z potrzeb. Kiedy stało się możliwe – stało się po prostu modne. W latach 30. XX wieku mający doświadczenie pracy przy amerykańskich drapaczach chmur konstruktor Stefan Bryła razem z architektem Marcinem Weinfeldem zaprojektował wieżowiec dla Warszawy. Siedziba firmy ubezpieczeniowej Prudential miała wysokość ponad 60 metrów i nowoczesną, stalową konstrukcję. Na tyle dobrze wykonaną, że nie pokonały jej niemieckie bomby spadające na budynek w czasie II wojny światowej. Stefan Bryła zaprojektował też pierwszy na świecie drogowy most spawany – oddany do użytku w 1929 roku znajduje się w Maurzycach w województwie łódzkim.
W stali nadzieję widzieli moderniści. To właśnie lekki, a wytrzymały szkielet konstrukcyjny miał dawać możliwość tworzenia obiektów o uwolnionych od funkcji nośnej elewacjach i ścianach czy podciętych parterach. Helena i Szymon Syrkusowie swój najbardziej awangardowy projekt – robotnicze bloki osiedla na Rakowcu w Warszawie zaprojektowali właśnie z użyciem stalowych konstrukcji, dzięki którym małe (ale za to tanie) mieszkania można było dowolnie kształtować, a poziome pasy dużych okien miały zapewnić światło, powietrze, widok na zieleń. Niestety realizacja bloków rozpoczęła się w czasie ekonomicznego kryzysu lat 30. i stal okazała się już za droga, by ją zastosować.
Dziś stalowe szkielety są w architekturze używane powszechnie.
Warszawa widok z lotu ptaka na budowie "Varso Tower", fot. Łukasz Szczepańsk/Reporter/East News
Buduje się z nich nie tylko hale magazynowe, obiekty przemysłowe czy sportowe. Zdarza się po taką konstrukcję sięgać także w przypadku domów czy niewielkich obiektów publicznych lub biurowców. Stalowy szkielet pozwala na swobodne kształtowanie bryły (daje więcej możliwości niż np. żelbet), jest szybszy w budowie, ognioodporny, a odpowiednio zabezpieczony – trwały, nie wymaga konserwacji. Gdyby nie stal, nie mógłby powstać rozfalowany dach nad warszawskim centrum handlowym Złote Tarasy czy efektowna, przypominająca skorupę ślimaka kopuła sali koncertowej Cavatina Hall w Bielsku-Białej. Jednak przede wszystkim bez tego materiału nie dałoby się budować sięgających coraz wyżej wieżowców. Stal pełni kluczową rolę w drapaczach chmur powstających od początku XX wieku do dziś. I w rekordowo wysokim Burdż Chalifa w Dubaju (828 m), i w warszawskich wieżach Rondo I (159 m) czy Varso (230 m).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Trzonolinowiec, Wrocław, fot. Tomasz Pietrzyk/AW
Obrazek
trzonolinowiec_aw_535.jpg
Stal nie zawsze musi w architekturze pojawiać się jako sztywna konstrukcja, nie mniej szerokie zastosowanie mają stalowe liny. Można na nich rozpinać ogromne dachy hal sportowych czy widowiskowych, dzięki którym niepotrzebne stają się słupy je podtrzymujące (i zasłaniające widok z trybun). Po to rozwiązanie sięgnął Maciej Nowicki, projektując swoją najważniejszą realizację, supernowoczesną Dorton Arena w Raleigh w Karolinie Północnej.
Dorton Arena, proj. Maciej Nowicki, Raleigh, Północna Karolina, 1950, fot. Tadeusz Barucki
Na stalowych linach do żelbetowego słupa są podwieszone kolejne kondygnacje wrocławskiego Trzonolinowca, wyjątkowego pod względem konstrukcji budynku mieszkalnego z lat 60. projektu Jacka Burzyńskiego i Andrzeja Skorupy. Stalowe łuki konstrukcyjne pozwoliły konstruktorom Wacławowi Zalewskiemu i Andrzejowi Żurawskiemu stworzyć niezwykle efektowny, rozległy, wiszący dach nad całym sklepem Supersam w Warszawie (architekci, którzy projektowali budynek: Maciej Krasiński, Ewa Krasińska, Jerzy Hryniewiecki, Zbigniew Karpiński).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
The Milwaukee Art Museum w Milwaukee, Wisconsin, fot. Izzet Keribar/Getty Images
Obrazek
the_milwaukee_art_museum_in_milwaukee_gettyimages-525734479.jpg
Na stalowych linach Frei Otto rozpiął spektakularną konstrukcję stadionu olimpijskiego w Monachium, zbudowanego w 1972 roku. Po konstrukcje z lin stalowych bardzo chętnie sięga Santiago Calatrava, którego zazwyczaj białe budynki o organicznych kształtach są niezwykle efektowne i fotogeniczne. Niemiecki architekt Helmut Jahn projektując w Warszawie mieszkalny wieżowiec Cosmopolitan, "pożyczył" jego konstrukcję od inżynierów tworzących podwieszane mosty. Żelbetowy szkielet połączył z linami, które podtrzymują kolejne piętra 160-metrowej budowli. Dzięki temu zachowała ona smukłą sylwetkę i zyskała głębokie podcięcie niższych kondygnacji (wyższe są nad nią nadwieszone).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Centrum Edukacyjno-Kulturalnego im. Ks. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego w bytomiu, projekt: Medusa Group, fot. Tomasz Zakrzewski, Miłosz Jaksik/Medusa Group
Obrazek
centrum_edukacyjno-kulturalnego_im._ks._grzegorza_gerwazego_gorczyckiego.jpg
O ile do stworzenia elementów konstrukcyjnych budynku najlepiej nadaje się stal, we współczesnej architekturze coraz modniejsze są także inne rodzaje metali. Po nie jednak sięga się głównie dla stworzenia wizerunku budynku, jako element wykończeniowy. Od wielu lat w architekturze święci triumfy rdzawa stal corten (jest specjalnie patynowana, ma także zmieniać swój wygląd wraz z upływem czasu). Pokrywa elewacje Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku – stojący na progu Stoczni Gdańskiej gmach ma przypominać kadłub statku. Rdzawe tafle metalu architekci z pracowni Medusa Group zastosowali, budując nie tylko śląskie lofty, ale i Centrum Edukacyjno-Kulturalnego im. Ks. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego i Ogrodu Różańcowego przy kościele św. Jacka w Bytomiu, kapliczkę w krakowskiej dzielnicy Bronowice czy dom jednorodzinny w Bieszczadach.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
CWA House, Owczarnia, projekt: Beczak/Beczak Architekci, architekci: Magdalena Beczak, Maciej Beczak, 2014, fot. Jan Karol Gołębiewski/Beczak/Beczak Architekci
Obrazek
cwa_house_owczarnia_projekt_beczak_beczak_architekci.jpg
W architekturze jednorodzinnej coraz częściej pojawiają się metalowe okładziny, kiedyś kojarzące się raczej z obiektami przemysłowymi czy magazynowymi. Tafle blachy z różnych metali pokrywają już nie tylko dachy, ale i elewacje rezydencji mieszkalnych, jak w domu w Szałszy koło Gliwic projektu pracowni DwA, domu w Beskidzie Śląskim z pracowni Kropka Studio czy CWA House, zbudowanemu w miejscowości Owczarnia niedaleko Warszawy według koncepcji biura Beczak / Beczak Architekci.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Europejskie Centrum Rodziny, Sopot, proj. FAAB Architektura, fot. materiały prasowe FAAB architektura Białobrzeski
Obrazek
europejskie_centrum_rodziny_sopot.jpg
Aluminium stanowi ważny element nietypowej budowli, która wyrosła niedawno w Sopocie. Europejskie Centrum Rodziny projektu pracowni FAAB Architekci (pierwszy z planowanych pięciu budynków) ma organiczny kształt, dla którego inspiracją miała być morska fala. Budynek w całości pokrywa biała perforowana blacha. Po tafle metalu chętnie sięgają także architekci pracujący dla PKP. Od 2020 roku w miejscowościach, w których brakowało dworca, lub tam, gdzie stara stacja była przeznaczona do rozbiórki, powstają tzw. dworce systemowe, podobne do siebie pawilonowe budynki, w których mieszczą się kasy, poczekalnie, toaleta, kiosk. Niewielkie i niedrogie mają spełniać wszystkie podstawowe funkcje, jakich oczekujemy do tego typu obiektów. Ich elewacje pokrywa blacha: jest odporna i wytrzymała, a dzięki różnemu składowi różni się kolorem i fakturą, co nadaje każdemu z pawilonów nieco bardziej indywidualny rys. Jak do tej pory dworców systemowych powstało w Polsce kilkadziesiąt, m.in. w Ciechanowie, Nowym Tomyślu, Sędziszowie, Nasielsku, Bielsku-Podlaskim.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Stacja kolejowa, Nasielsk, fot. Polskie Koleje Państwowe/www.pkp.pl/pl
Obrazek
pkp_nasielsk_dokumentalne_11a7382_1536834399_37.47.159.197.jpg
Stal na dobre odmieniła światowe budownictwo. Wpłynęła nie tylko na sposób tworzenia konstrukcji budynków, ale i na ich wygląd. I choć przedstawiciele starszego pokolenia wychowani na polskich blokowiskach często blachy kojarzą z budowanymi na obrzeżach osiedli garażami, materiał ten w przestrzeni naszych miast pełni ogromną rolę. Czasami tylko pozostaje niewidoczny.
Styl wyświetlania galerii
wyświetl slajdy