Kultura w kopalni
W ciągu ostatnich dwóch dekad dziesiątki polskich kopalni zmieniły swoją funkcję. Choć nie jest łatwo zachować formy poprzemysłowych, zwykle zabytkowych brył i zarazem tchnąć w nie całkiem nowe życie, w wielu miejscach wysiłek przyniósł doskonałe i nierzadko zaskakujące efekty.
W 2001 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO trafiła kopalnia węgla kamiennego Zollverein w Essen. Umieszczono ją tam z dwóch przyczyn: jedną było uszanowanie wartości zabytkowych, industrialnych zabudowań (kopalnia działała nieprzerwanie od 1851 do 1986 roku), jednak za nie mniej ważną i godną docenienia uznano przebudowę tego poprzemysłowego kompleksu w nowoczesne centrum kultury. Nadrzędnym powodem wpisu była ciągłość istnienia obiektu w radykalnie zmieniających się realiach, umiejętność uszanowania dziedzictwa przeszłości, ale i nadania mu drugiego życia za sprawą nie tylko nowej funkcji, ale i architektury – bo w przestrzeń kopalni Zollverein wpisano także kilka zupełnie nowych budowli.
Świat po rewolucji przemysłowej
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Szyb Zeche Zollverein, fot. Tuxyso / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0
Obrazek
zeche_zollverein_schacht_12_luftaufnahme_2014.jpg
Pokopalniany kompleks Zollverein w Essen często przywoływany jest w kontekście debaty na temat poprzemysłowych reliktów obecnych w większości europejskich krajów. W XIX wieku i na początku kolejnego stulecia wydawało się, że motorem rozwoju naszej cywilizacji jest przemysł. Kolejne miasta rozwijały się w oparciu o wielkie fabryki, huty, kopalnie. Od Manchesteru, przez Lille, po Łódź, od Zagłębia Ruhry, przez region Yorkshire, po Górny Śląsk rozwijały się wielkie tereny przemysłowe, a w ślad za nimi swoje industrialne ambicje realizowały także mniejsze ośrodki. Niecałe sto lat później kominy hut zaczęły gasnąć, wydobycie surowców zmalało, a masowa produkcja przeniosła się do Chin i krajów z tańszą siłą roboczą. W europejskich miastach zostały zaś setki i tysiące pofabrycznych budynków, z których wiele przedstawiało wartość historyczną, a nierzadko i architektoniczną. Zaczęto więc szukać dla nich nowego zastosowania.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Muzeum Śląskie w Katowicach, fot. Sonia Szeląg
Obrazek
Muzeum Śląskie w Katowicach, fot. Sonia Szeląg
Zanim zmaterializowały się konkretne projekty przystosowywania postindustrialnych przestrzeni do nowych celów, fabryczne hale stawały się sceneriami (nie zawsze legalnych) koncertów, spektakli, performansów, imprez muzycznych i artystycznych – to kultura niezależna jako pierwsza odkryła potencjał tkwiący w nieczynnych kopalniach i fabrykach. Co ważne, proces "oswajania" poprzemysłowego dziedzictwa, odkrywania go na nowo i wykorzystywania jego walorów biegł podobnymi torami we wszystkich europejskich krajach. W Polsce rozpoczął się tylko nieco później, bo Zachodnia Europa z wielkiego przemysłu w miastach zaczęła rezygnować już pod koniec lat 70. i w latach 80., w Polsce ten społecznie bolesny proces zapoczątkowała transformacja ustrojowa.
Według danych Państwowego Instytutu Geologicznego w 1990 roku funkcjonowało w Polsce 70 kopalni węgla kamiennego. Dwie dekady później było ich tylko 20. Transformacja ustrojowa w bardzo szybkim tempie zakończyła także działanie dziesiątków innych wielkich zakładów produkcyjnych, fabryk i hut. Skutki społeczne i ekonomiczne tego procesu były nierzadko dramatyczne i wielu miejscowościom zajęło wiele lat, by uporać się z kryzysem wywołanym zniknięciem głównego pracodawcy. "Więcej szczęścia" miały pozostałe po epoce przemysłowej zabudowania. Wiele z nich dziś pełni nowe funkcje, zbiera architektoniczne nagrody, oferuje nowe atrakcje czy usługi.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Wejście główne do centrum handlowego Silesia City Center w Katowicach, fot. Lestat (Jan Mehlich)/ Creative Commons/ (CC BY-SA 3.0)
Obrazek
katowice_-_silesia_city_center_2.jpg
Przemiany i modernizacje zabytkowych nierzadko obiektów pozwoliły nie tylko nie stracić pamiątek industrialnej przeszłości, ale i zachować przez dekady kształtowaną przez przemysł tożsamość niektórych regionów. W Polsce w największym stopniu dotyczy to Górnego Śląska, gdzie pierwsze kopalnie powstawać zaczęły już w XVII wieku i który to region w najsilniejszy sposób związany był z przemysłem wydobywczym. Tak jak emblematem Gdańska i Szczecina są stoczniowe żurawie, tak panoramę śląskich miast tworzą kopalniane szyby. I dlatego w wielu miejscach są zachowywane, jako ważny, rozpoznawalny znak w przestrzeni. Dowodem tego 30-metrowy szyb "Jerzy" górujący nad katowickim centrum handlowym Silesia City Center, powstałym na terenie najstarszej w Katowicach kopalni węgla kamiennego (KWK) "Gottwald". W 2004 roku poprzemysłowe zabudowania zostały zaadaptowane do celów komercyjnych: powstały tu liczne sklepy, kino, restauracje, ale i… kaplica (urządzono ją w dawnej maszynowni kopalnianego szybu). W zachowanych budynkach dawnej kopalni działa m.in. galeria sztuki, swoje biura ma dyrekcja centrum handlowego.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Szyb Prezydent Chorzów, fot. Beata Zawrzel/Reporter/East News
Obrazek
szyb_prezydent_chorzow_en.jpg
Wysoki szyb dominuje także nad terenem dawnej KWK "Katowice", która dziś jest siedzibą Muzeum Śląskiego. Na szczycie 40-metrowej konstrukcji znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę całej okolicy. Projektujący przemianę kopalni w muzeum austriaccy architekci z pracowni Riegler Riewe specjalnie większość powierzchni użytkowych nowej placówki umieścili pod ziemią, aby na powierzchni nic nie zaburzało układu dawnej zabudowy kopalni; ceglanym historycznym budowlom i szybowi towarzyszą jedynie przejrzyste pawilony z mlecznego szkła. Muzeum Śląskie, jedna z najważniejszych placówek tego typu w regionie, pokazuje burzliwe dzieje tego terenu, ale jest także miejscem prezentacji wystaw czasowych, których tematyka w niezwykły sposób pozwala szerzej spojrzeć na tożsamość tej części Polski. Były tu już bowiem zarówno wystawy nieprofesjonalnych malarzy z Grupy Janowskiej, jak i poświęcone śląskiemu hip-hopowi.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Średnia galeria, Szyb Wilson, Katowice, fot. www.szybwilson.org
"To, co zabrał przemysł, kultura musi odzyskać " – to motto właścicieli Galerii Szyb Wilson, prywatnej galerii sztuki powstałej w zabytkowym budynku dawnego szybu kopalni "Wieczorek" w Katowicach. Poza prezentowaniem tu dużej kolekcji prac malarzy związanych z Górnym Śląskiem w galerii odbywają się wystawy czasowe, festiwale czy cykliczne zdarzenia kulturalne, jak Art Naif Festiwal. Galeria Szyb Wilson została otwarta już w 2001 roku, na kilka lat zanim adaptowanie poprzemysłowych obiektów do nowych funkcji stało się popularne. O ile Szyb Wilson zapewnia doznania duchowe, kompleks hotelowo-gastronomiczny "Sztygarka", powstały na terenie dawnej kopalni "Prezydent" w Chorzowie świadczy usługi dla ciała. Nad poddanym modernizacji zespołem zabytkowej zabudowy także góruje efektowny szyb, odróżniający się od innych tego typu obiektów: ten został wzniesiony z użyciem żelbetu. Dawna kopalnia i zbudowana na jej potrzeby w 1933 roku wieża wyciągowa nosiły nazwę "Prezydent" na cześć Prezydenta RP Ignacego Mościckiego.
Kopalniane szyby dostrzec można nie tylko na Górnym Śląsku. Kilka takich strzelistych konstrukcji zachowało się w Wałbrzychu; dwie wieże szybowe znajdują się na terenie Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia, powstałym w 2015 roku w wyniku adaptacji i modernizacji 4,5-hektarowego terenu dawnej Kopalni Węgla Kamiennego "Julia" (wcześniej "Thorez"). Poza ekspozycją autentycznych reliktów epoki wydobycia i parku maszynowego dawnej kopalni działa tu m.in. opowiadające historię węgla Muzeum Przemysłu i Techniki, ale i Galeria Sztuki Współczesnej oraz Centrum Ceramiki Unikatowej. Na terenie Starej Kopalni można zjeść obiad, napić się kawy oraz przenocować w jednym z pokoi hotelowych z widokiem na pokopalniane zabytki.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach, Sztolnia głęboka "Fryderyk" - trasa turystyczna Sztolnia Czarnego Pstrąga, fot. dzięki uprzejmości ZKSwTG
Obrazek
Sztolnia głęboka "Fryderyk" - trasa turystyczna Sztolnia Czarnego Pstrąga, fot. dzięki uprzejmości ZKSwTG
Na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO wśród piętnastu reprezentujących Polskę obiektów dziedzictwa kulturowego (są jeszcze dwa wpisy związane z dziedzictwem przyrodniczym) są aż cztery kopalnie: Wieliczka i Bochnia, w których wydobywano sól, kopalnia rud ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach oraz neolityczne kopalnie krzemienia w województwie świętokrzyskim. Każda z nich jest nie tylko cennym reliktem przeszłości, ale i niezwykle popularną atrakcją turystyczną. Bo uwielbiamy zwiedzać kopalnie. Dlatego nie zawsze trzeba te zachowane zamieniać w centra handlowe czy w muzea, aby zaczęły przyciągać ludzi. Turyści chętnie zwiedzają takie obiekty z samej chęci poznania historii techniki, dziejów wydobycia węgla czy innych surowców. Dużo emocji budzi także możliwość zjechania głęboko pod ziemię. To dlatego wiele polskich kopalni – to po prostu muzea ich samych. Każda z nich oferuje inne atrakcje i doznania.
Krzemionki Opatowskie, fot. Dominika Zarzycka / Alamy Stock/PAP
W Wieliczce nie tylko pozna się dzieje wydobycia soli i zwiedzi podziemne komnaty – w salach o solnych ścianach organizowane są koncerty, można tu także nocować. Jedną z najpopularniejszych atrakcji pokopalnianego zespołu w Tarnowskich Górach jest Sztolnia Czarnego Pstrąga, którą zwiedza się łodzią. W rezerwacie archeologicznym Krzemionki Opatowskie można zobaczyć zachowane w prawie niezmienionej formie sposoby wydobycia z lat 3900–1600 p.n.e., w dolnośląskiej Nowej Rudzie sztolnie zwiedza się, jadąc podziemną kolejką, podobnie w Kopalni Guido w Zabrzu, tu jednak część trasy pokonuje się jedynym tego typu udostępnionym turystom urządzeniem na świecie – kolejką podwieszaną.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Łaźnia łańcuszkowa, Zabrze, fot. Grzegorz CelejewskiAW
Obrazek
krolowa_luiza_aw.jpg
Każda z udostępnionych turystom kopalni ma swój unikalny charakter i kryje atrakcje czy niespodzianki. Niektóre są śladami zmagania się człowieka z naturą, jak podziemny wodospad w dawnej kopalni złota w Srebrnej Górze, inne – wyrazem troski o wykonujących niezwykle ciężką pracę górników. Jak łaźnia łańcuszkowa na terenie kopalnia "Królowa Luiza" w Zabrzu. Działająca od 1890 do 1998 roku była pierwszym tego typu obiektem na Górnym Śląsku, świadectwem poziomu socjalnego zakładu, który znacznie wyprzedzał standardy tamtych czasów. W łaźni wychodzący spod ziemi górnicy mogli się umyć, a swoje rzeczy zostawiali zawieszone na spuszczanych z sufitu łańcuchach. W zabrzańskiej łaźni do dziś zachowały się wszystkie zabytkowe instalacje i oryginalna ceramika – w 2015 roku zakończyła się zaprojektowana przez pracownie Konior Studio i OVO Grąbczewscy Architekci renowacja obiektu i jest on dostępny dla zwiedzających.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych, kopalnia "Rozbark" Bytom, fot. Grzegorz Celejewski/AW
Obrazek
_kopalnia_rozbark_bytom_aw.jpg
Gdy na początku XXI wieku zaczęto realizować pierwsze projekty związane z przywróceniem do życia obiektów poprzemysłowych, najbardziej oczywiste wydawały się dla nich funkcje muzealne. Dziś coraz częściej w pokopalnianych zabudowaniach lokuje się także placówki użyteczne dla mieszkańców okolicy. W budynku dawnej gazowni w Zabrzu, w której do lat 70. XX wieku produkowano gaz z wydobywanego po sąsiedzku węgla, w 2021 roku zaczęło działać Centrum Usług Społecznych, oferujące zajęcia i miejsca działań dla młodzieży i seniorów. Adaptację cennego, ceglanego budynku do nowych funkcji we współpracy z konserwatorem zabytków stworzyła pracownia Projekt Plus Architekci; powstały tu m.in. sale kinowa, gimnastyczna, komputerowa, przestrzenie warsztatowe, miejsca spotkań. Władze niewielkiego Pszowa niedaleko Rybnika w 2021 roku rozpoczęły modernizację zabytkowych budynków na terenie dawnej kopalni "Anna". Już wkrótce zacznie tu działać miejska biblioteka, a znajdujący się obok szyb "Jan" stanie się platformą widokową. W budynku szybu byłej kopalni "Witold" w Boguszowie-Gorcach na Dolnym Śląsku działa Centrum Kulturalno-Kongresowe, zaś uzupełnieniem podziemnej trasy turystycznej w dawnej sztolni "Królowa Luiza" w Zabrzu jest m.in. naziemny plac zabaw, pomyślany jako przestrzeń edukacyjna, inspirowana urządzeniami używanym w kopalniach.
Dzielnica Nowych Technologii – Katowicki HUB Gamingowo-Technologiczny, projekt AMC – Andrzej M. Chołdzyński Sp. z o.o. s.k. z Lublina, fot. Wizualizacja:Wizualizacja: AMC – Andrzej M. Chołdzyński
Ogromne, efektowne gmachy dawnej KWK "Gliwice" to dziś nowoczesne Centrum Edukacji i Biznesu, inkubator przedsiębiorczości, który ma czynić miasto bardziej atrakcyjnym dla inwestorów. Z kolei w dawnej cechowni kopalni Rozbark w Bytomiu od 2021 roku działa Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych ze ściankami wspinaczkowymi rozpiętymi także na elewacjach budynku. W lutym 2022 roku został rozstrzygnięty konkurs architektoniczny na projekt pierwszego etapu inwestycji pod nazwą "Dzielnica Nowych Technologii – Katowicki HUB Gamingowo-Technologiczny ". Rozpisana na wiele lat inwestycja ma zamienić teren dawnej kopalni KWK "Wieczorek" w Katowicach w miejsce przyciągające przedsiębiorców z branży e-sportu i gier komputerowych.
Na Górnym i Dolnym Śląsku, ale i w innych niegdyś przemysłowych regionach Polski wciąż istnieje (i popada w ruinę) wiele reliktów epoki industrialnej. Znalezienie nowej funkcji i przywrócenie do życia takich zabytków jest trudne i kosztowne. Jednak już zrealizowane projekty wyraziście pokazują, że pokopalniane zabytki mogą się stać motorem napędowym rozwoju miasta czy gminy. Bo są nie tylko cennym dziedzictwem, ale i niezwykle atrakcyjnym magnesem dla turystów czy inwestorów. Warto – nomen omen – wydobywać ich potencjał.