Miarą żywotności środowiska artystycznego są nie tylko duże muzea i festiwale, lecz przede wszystkim inicjatywy oddolne i niezależne. Do tego rodzaju miejsc z najdłuższą historią należy gdańska Kolonia Artystów, działająca niegdyś na terenach stoczniowych, dziś mająca siedzibę we Wrzeszczu i oddział na Dolnym Mieście. Kolonia zaczynała jako pierwsza inicjatywa artystyczna na terenach stoczni, udostępniając młodym artystkom i artystom przestrzeń na pracownie oraz okazję do wystawienniczych debiutów – zaczynali w niej między innymi Mariusz Waras czy Anna Witkowska. Dziś Kolonia Artystów to przestrzeń wystawiennicza połączona z miejscem spotkań, pełniącym jednocześnie funkcje czytelni, kawiarni i sklepu z winylami. Jej sercem pozostają jednak wciąż artystyczne eksperymenty. Najnowszy projekt, realizowany od tego miesiąca z inicjatywy Sylwestra Galuschki, to „Czarny pokój” – seria pokazów dźwiękowych, złożona w całości z utworów zamówionych u twórców takich jak Bartosz Zaskórski czy Antonina Nowacka.
Mimo postępujących zmian – udokumentowanej przez Michała Szlagę w wieloletnim fotograficznym projekcie „Stocznia” degradacji stoczniowego krajobrazu i wkraczania w niego współczesnej deweloperki – gdańska stocznia wciąż pozostaje wylęgarnią nowych inicjatyw artystycznych. Jedną z najnowszych jest Kolektyw Pogoda – choć działa od niedawna, zawiadują nim twórcy z dużym doświadczeniem, między innymi wspomniany Mariusz Waras, a także Jerzy Bohdan Szumczyk, Tonia Ugwu i Daniel Sobański. Z ich inicjatywy sypiąca się przestrzeń hali 49A staje się scenerią czasowych wystaw, do tej pory na przykład Norberta Delmana, a parter byłej centrali telefonicznej – dawniej siedziby Kolonii Artystów – zewnętrzną galerią typografii.
Jedną z najprężniej działających gdańskich młodych inicjatyw jest z kolei UL – zgodnie z pszczelarskim nazewnictwem zrzeszający całe grono artystek i artystów oraz teoretyków. UL organizuje zarówno klasyczne wystawy, jak i mini festiwal performansu Kick Off Perfo, czy wydarzenia wirtualne – na przykład cyfrowy performans Franka Warzywa „Panowie, robimy napad na bazar”. UL odpowiada także na niedobór krytycznej refleksji nad wydarzeniami na lokalnej scenie, wydając własnym sumptem krytyczno-artystyczny magazyn „Dyskurs Lokalny” opatrzony wymownym mottem „Wystawy, wydarzenia, radość i paździerz w Trójmieście”.