Bohdan Lachert – to jeden z ważniejszych twórców architektury awangardowej lat 20. i 30., modernista, który realizował swoje projekty także w nowej, powojennej rzeczywistości.
-
Bohdan Lachert urodził się 13 czerwca 1900 roku w Moskwie. Jego pełne nazwisko brzmiało Bohdan Kazimierz Lachert de Peselin, jego rodzina wywodziła się bowiem z Burgundii. Ojciec przyszłego architekta, Wacław, był jednym z bardziej majętnych Polaków w Moskwie, zarządzał koncernem, w skład którego wchodziły fabryki tekstylne, kopalnie węgla i antracytu oraz szyby naftowe. Ze względu na swoją działalność na rzecz jeńców wojennych oraz moskiewskiej Polonii Wacław Lachert wraz z rodziną w 1918 roku musiał opuścić jednak Moskwę - przeniósł się do Polski. W 1919 roku Lachertowie zamieszkali w Warszawie, gdzie przyszły projektant Muranowa rozpoczął studia prawnicze. Szybko jednak jego pasja do rysowania okazała się ważniejsza i w 1920 roku Bohdan zaczął studiować architekturę na Politechnice Warszawskiej. Już rok później poznał Józefa Szanajcę, z którym w duecie pracować będzie aż do śmierci kolegi w czasie II wojny światowej.
Mentorem Lacherta był Rudolf Świerczyński, wieloletni profesor na Wydziale Architektury, przez kilka lat jego dziekan, a przede wszystkim ważna postać w polskiej architekturze pierwszych dekad XX wieku, której dorobek oddziaływał na kilka kolejnych pokoleń architektów. Świerczyński był przedstawicielem tzw. zmodernizowanego klasycyzmu, czyli charakterystycznego dla ówczesnych gmachów użyteczności publicznej stylu, łączącego nowoczesne konstrukcje i geometryczne uproszczenia ze stylową elegancją. Zaprojektował m.in. osiedle Żoliborz Oficerski, warszawskie gmachy Kierownictwa Marynarki Wojennej, Ministerstwa Komunikacji, Państwowego Urzędu Patentowego, a przede wszystkim Banku Gospodarstwa Krajowego, którego rytmiczne podziały, geometryczna bryła i powściągliwa, choć dość monumentalna forma inspirowała zarówno zwolenników tradycji, jak i przedstawicieli architektonicznej awangardy czy... socrealistów.
W 1926 roku Bohdan Lachert obronił dyplom, w tym samym roku założył z Józefem Szanajcą autorską pracownię i rozpoczął współpracę z szeregiem twórców, stanowiących trzon polskiej awangardy – od architektów, jak Lech Niemojewski, Stanisław i Barbara Brukalscy czy Helena i Szymon Syrkusowie, po malarzy i grafików, jak Henryk Stażewski czy Andrzej Pronaszko. Działalność zawodowa Lacherta przebiegała wielotorowo: architekt uczył na Politechnice Warszawskiej, był czynnym projektantem oraz współtwórcą grupy Praesens, integrującej twórców, uważających, że projektowanie powinno być zarazem działalnością społeczną.
Po I wojnie światowej w zniszczonej Europie bardzo silny stał się nurt architektury wrażliwej na ludzkie potrzeby, projektantów, którzy nie chcieli już tylko budować pięknych gmachów, ale zmieniać przestrzeń zurbanizowaną tak, by odpowiadała potrzebom masowo ciągnących do miast osób mało zarabiających, robotników. To z tej wrażliwości narodził się modernizm, który miał przebudowywać miasta adekwatnie do zmieniających się warunków społecznych i nowego sposobu życia. Kluczową postacią dla przedstawicieli tego nurtu był Le Corbusier. Skupieni wokół niego projektanci stworzyli Congrès internationaux d'architecture moderne (CIAM), najważniejszą przestrzeń wymiany myśli i doświadczeń twórców, których idee stały się fundamentem architektury w Europie na całe stulecie. Członkowie polskiej grupy Praesens byli czynnie zaangażowani w to środowisko, doskonale znali idee Le Corbusiera, uczestniczyli w kongresach CIAM.
Od początku wiązaliśmy problematykę architektury nowoczesnej ze sprawami społecznymi i już w styczniu 1929 roku grupa nasza przekształciła się w zespół roboczy gotowy do podjęcia konkretnych zadań w kraju
- wspomnienie Lacherta o grupie Praesens cytuje Katarzyna Uchowicz w poświęconej architektowi rozległej monografii, wydanej przez Muzeum Architektury we Wrocławiu w 2018 roku, przy okazji prezentowanej tam wystawy "Awers/Rewers. Architekt Bohdan Lachert". Co ważne, aktywność Praesensu, której jednym z elementów była praca kolektywna (architekci współpracowali nie tylko z konstruktorami czy urbanistami, ale i socjologami, psychologami, lekarzami itp.) nie stała w sprzeczności z autorską działalnością duetu Lachert – Szanajca, a także z indywidualną pracą projektową samego Lacherta. Katarzyna Uchowicz w monografii architekta pisze:
(...) charakter pracy spółki pokrywał się z modelem funkcjonowania grupy Praesens jako formacji aktywnie komentującej nowości architektoniczno – techniczne znane z fachowych czasopism i fotografii, które krążyły w środowisku awangardy (…). Wspólnie gromadzona wiedza oraz umiejętności i doświadczenie stały się szerokim zapleczem warsztatu obu architektów.
Dlatego warto podkreślać udział Bohdana Lacherta w Praesensie, bo odcisnął on swoje piętno i na poglądach, i projektach architekta.
Styl wyświetlania galerii
wyświetl slajdy
Lachert nie bał się eksperymentów. Dowodem na to jest jeden z pierwszych zrealizowanych przez niego obiektów, czyli dom własny przy ulicy Katowickiej w Warszawie, wzniesiony w latach 1928-29, czyli chwilę po tym, gdy architekt nabył uprawnienia budowane. Szeregowy dom modułowy wykonano z pianobetonu, tzw. celolitu – nowatorskiego materiału (opatentowanego trzy lata wcześniej przez duńskiego inżyniera, Christiana Nielsena), który prosty w produkcji, lekki, dobrze izolujący miał być alternatywą dla cegły. Trzyrodzinny budynek inspirowany był domami, który Le Corbusier zaprojektował w 1927 roku na potrzeby modelowego, eksperymentalnego osiedla Weissenhof w Stuttgarcie; w swoim projekcie Lachert zastosował też pięć zasad nowoczesnej architektury, opracowanych przez szwajcarskiego modernistę (konstrukcja na słupach, wolny plan, wolna elewacja, poziome pasy okien, taras na płaskim dachu). Zachowany do dziś budynek jest jednym z najbardziej wartościowych obiektów awangardowej odmiany modernizmu w stolicy. Katarzyna Uchowicz w monografii "Awers/Rewers" zauważa:
Dom Bohdana Lacherta – o asymetrycznych elewacjach z podciętym parterem, wstęgami okien od ulicy, tarasem na dachu i konstrukcyjnym detalem spiralnych schodków – był pionierską realizacją w szeroko rozumianym stylu Le Corbusiera na terenie Warszawy.
Bohdan Lachert, dom własny Bohdana Lacherta przy ul. Katowickiej 9 w Warszawie, widok od strony ogrodu, 1972, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, fot. Witalis Wolny
Lektura monografii pióra Katarzyny Uchowicz dobitnie pokazuje, że architekt bardzo wiele uwagi poświęcał poszukiwaniu innowacji w architekturze. Zachowało się wiele jego projektów, które zarówno pod względem formy, jak i rozwiązań materiałowych. Autorka pisze:
W twórczości Bohdana Lacherta eksperymenty z nowym budulcem nie ograniczyły się tylko do celolitu czy realizacji wyłącznie domu własnego. W poszukiwania alternatywnego materiału budowlanego angażowało się całe środowisko skupione wokół grupy Praesens (...).
Oprócz celolitu, Lachert testował też tzw. muroblok, materiał z odpadków, powstałych przy obróbce drewna. Cement natomiast Lachert i Szanajca wykorzystali, projektując Pawilon Centrocementu na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 – z tego materiału powstał nie tylko sam budynek, ale i ławki, kaskady wodne i liczne elementy małej architektury, które go otaczały. Większość eksperymentalnych koncepcji pary architektów pozostała jednak na papierze.
Bohdan Lachert i Józef Szanajca, projekt pawilonu Centrocementu na Powszechną Wystawę Krajową, 1928, fot. Muzeum Architektury we Wrocławiu
Bohdan Lachert sam lub z Józefem Szanajcą zrealizował kilka obiektów mieszkalnych w Warszawie. To m.in. galeriowce przy ul. Francuskiej 12 i Berezyńskiej 28 czy dom wielorodzinny Zbigniewa Wasiutyńskiego przy Okolskiej. Na Żoliborzu w 1934 roku powstał zespół domów szeregowych dla pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a przy ulicy Frascati dom wielorodzinny Funduszu Emerytalnego BGK. Zachowane do dziś budynki reprezentują wszystkie najważniejsze cechy przedwojennego modernizmu w różnych odmianach – od elegancji, przypominającej śródmiejską kamienicę (dom przy Frascati) po funkcjonalistyczną surowość prostej bryły (dom przy Okolskiej).
Galeriowy dom Wacława Lacherta przy ul. Francuskiej 12 w Warszawie. Zrealizowany projekt B. Lacherta i J. Szanajcy. Zniszczony w czasie wojny i odbudowany, fot. domena publiczna
Wyjątkowo efektownym i udanym ucieleśnieniem idei funkcjonalizmu była willa Antoniego i Olimpii Szyllerów, zbudowana w stolicy 1928 roku, kunsztowna kompozycja wielu różnej wielkości brył geometrycznych. Niestety w 2002 roku została rozebrana. Ciekawą, a mało znaną realizacją duety Lachert – Szanajca jest Dom Macierzysty Diakonis "Tabita" w Konstancinie – Skolimowie (dziś Jeziornie) pod Warszawą. Katarzyna Uchowicz pisze:
Od zaprojektowania w 1928 roku wspólnie z Józefem Szanajcą pierwszej koncepcji nowicjatu sióstr ewangelickich w Konstancinie – Skolimowie przez kolejną dekadę Bohdan Lachert współpracował ze zborem przy modyfikacji pierwotnego projektu i stopniowej rozbudowie zespołu.
Styl wyświetlania galerii
wyświetl slajdy
Ów modernistyczny kompleks o tynkowanych na biało elewacjach wkomponowano w lesistą działkę. Dla sióstr Lachert zaprojektował nie tylko budynki (w tym kaplicę), ale i szereg mebli i elementów wyposażenia (w tym ołtarz, ale też np. drewnianą podstawę do kwiatów). Architekt ma na koncie wiele projektów mebli – foteli, biurek, szaf; w 1928 roku opatentował model leżaka, którego konstrukcja składała się z dwóch metalowych ram, dla wielu budynków opracowywał drobne elementy wyposażenia – np. klamki, w 1942 roku zaprojektował nawet figury szachowe. W nie architektonicznym dorobku Lacherta jest też rzeźba: popiersie zastrzelonego podczas patrolu we wrześniu 1939 roku Józefa Szanajcy. Mające uczcić pamięć przyjaciela i wspólnika dzieło stoi dziś uu zbiegu ulic Jagiellońskiej i Szanajcy (co ciekawe, Bohdan Lachert nie doczekał się w stolicy ulicy swojego imienia; w 2015 roku przy ulicy Nowolipki na Muranowie powstał mural, upamiętniający projektanta osiedla, autorstwa Adama Walasa i Anny Koźbiel).
W lutym 1945 roku Bohdan Lachert został członkiem zespołu powstałego właśnie Biura Odbudowy Stolicy. W 1947 roku zapadła decyzja o budowie w miejscu zburzonego warszawskiego getta nowego osiedla mieszkaniowego. Gruzy nieistniejącej już, gęstej zabudowy uznano za niemożliwe do usunięcia (było ich po prostu za dużo) – nowe osiedle miało powstać bezpośrednio na nich. Projekt opracował Bohdan Lachert, sięgając po doskonale sobie znane wzorce modernistyczne. Jedno-, trzy, -cztero- i ośmiokondygnacyjne budynki rozstawił luźno wśród zieleni, separując je od ruchu kołowego; osiedle podzielił na cztery kolonie, zorganizowane wokół obiektów publicznych – domu ludowego, szkoły, sklepów, przychodni. Zróżnicowanie wysokości terenu wykorzystał, aby nadać osiedlu plastyczny wyraz – domy posadowiono na różnych poziomach, ciągi komunikacyjne łącząc za pomocą schodów, pojazdów i tarasów. Lachert chciał, aby różowy gruzobeton, z którego wzniesiono domy, pozostał nieotynkowany, kontrastując z jasną barwą betonowych detali (np. obramień okien) – miało to być hołdem dla pomordowanych w getcie Żydów, wspomnieniem przeszłości tego miejsca. Na takie surowe, wyraziste rozwiązanie jednak nie zgodziły się władze. Co więcej, jako że osiedle powstało w czasie obowiązywania doktryny socrealizmu, na domach pojawiło się zdobne boniowanie parterów czy tralkowe balustrady – detale, odpowiadające wymogom tej stylistyki.
Mimo że po II wojnie światowej zmieniła się sytuacja polityczna, Lachert nie zmienił swoich poglądów na architekturę. Nadal uważał, że powinna ona nie tylko służyć ludziom, być użyteczna i praktyczna, ale i stanowić znak swoich czasów, a więc promować innowacje, dążyć do ulepszeń, nowoczesności. Jeszcze w latach 40. powstały budynki poczty przy ulicy Targowej (wg przedwojennego projektu) i nazywany przez lata „domem pod sedesami” bank przy Marszałkowskiej, wzniesiony na fundamentach zniszczonego w czasie wojny neorenesansowego Domu Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Rosja". W 1950 roku Lachert zaprojektował monumentalne, a zarazem doskonale wpisane w zieleń Pola Mokotowskiego założenie Cmentarza Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie; gdy upadła doktryna socrealizmu i znów można było budować obiekty modernistyczne, w 1964 roku Lachert zaprojektował mieszkalny galeriowiec przy ulicy Nadwiślańskiej w Kazimierzu Dolnym. Ten ekspresyjny budynek jest wspomnieniem najlepszych, najnowocześniejszych dokonań polskiego modernizmu.
Po zakończeniu II wojny światowej Lachert kontynuował pracę jako wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, prowadził też dalej rozważania teoretyczne oraz projekty architektonicznych innowacji. Jeszcze w latach 80. publikował na ten temat artykuły. W 1983 roku, na łamach miesięcznika "Architektura" ukazał się tekst Lacherta pt. "Rozważania o niektórych cechach twórczości architektonicznej", będący swoistym podsumowaniem zarówno filozoficzno – estetycznych poglądów, jak i dorobku architekta.