Przyglądając się rozwojowi gatunku, Stefaniak przekonuje, że o ile kobiety odwołują się do własnych doświadczeń oraz poruszają tematykę społeczną, o tyle mężczyźni skupiają się na codzienności, drobiazgach, ulotnych chwilach związanych ze stratą. Mowa tu niekoniecznie o śmierci, ale o minionym dzieciństwie, idealizowanej krainie beztroski. Ów mit rozkwitł w pełni w epoce romantyzmu, gdy kołysanka stała się nośnikiem pamięci o domu nie tyle rodzinnym, ile ojczystym. Usypianka o wymowie patriotycznej przeobraziła się w lirykę apelu, stając się właściwie rozbudzanką. Mistrzem tej ostatniej był bajkopisarz Stanisław Jachowicz, autor doskonale znanego każdemu dziecku wierszyka zaczynającego się od słów: "Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku…". To, co w klasycznych kołysankach zapadało w sen (głównie przyroda), u niego budziło się do życia, wieczór zamieniał się w poranek, monotonny rytm zanikał w energicznych czynnościach.
Antyusypiające działanie mają również wiersze zbudowane na kształt kołysanki, lecz traktujące o samotności, cierpieniu, śmierci. W romantyzmie nazywano je "pieśniami drzew gnijących", współcześnie mówi się o "niekołysance" lub "czarnej kołysance". Posługując się tym ostatnim mianem, Dariusz Pawelec analizuje postromantyczny utwór Adama Zagajewskiego (sam poeta w jednym z wierszy tomu "Pragnienie" użył tego określenia). Formalnie wszystko się zgadza: przetworzony motyw snu, paralelizmy, wyliczenia, powtórzenia, na pozór stłumione emocje, instrumentacja głoskowa nadająca dziełu odpowiednie brzmienie… Jednak poprzez zsumowanie tych elementów otrzymujemy efekt odwrotny. Zagajewski neguje i przekodowuje wyznaczniki gatunku, zamiast ukojenia wnosi niepokój, buduje nastrój katastroficzny. Pawelec pisze: "»Kołysanka«, już w etymologicznym znaczeniu tytułowego wyrazu, wskazująca na ruch wahadłowy – kołysanie się, rozchwianie, brak stabilności, bycie pomiędzy, zwraca uwagę na »ciemne miejsca« poezji Zagajewskiego". I ten powracający kilkakrotnie refren "Nie zaśniesz…":
Nie zaśniesz dzisiaj. Tyle blasku w oknie.
Sztuczne ognie rosną nad miastem.
Nie zaśniesz, za dużo się zdarzyło.
Książki czuwają nad tobą, ustawione w rzędy. [...]
Zbuntują się twoje różowe powieki,
będziesz miał oczy czerwone, piekące,
i serce spuchnięte od wspomnień. [...]
Białe noce płyną cicho po niebie
i wiosła szeleszczą, jedwabne pończochy. [...]
Coraz więcej światła
gromadzi się w pokoju. Nie zaśniesz dzisiaj.
["Kołysanka" Adama Zagajewskiego]
Źródła: Chrobak Katarzyna, "Kołysanka jako gatunek literacki – inspiracje, realizacje, modyfikacje (na wybranych przykładach z literatury czeskiej)" [w:] "Bohemistyka", 2013, 3; Michałowski Piotr, "Kołysanka budząca genologię" [w:] "Teksty Drugie", 2017, 5; Pawelec Dariusz, "»Czarna kołysanka«: możliwości znaczenia gatunku na przykładzie wiersza Adama Zagajewskiego »Kołysanka«" [w:] A. Węgrzyniak, T. Stępień (red.), "Tkanina: studia, szkice, interpretacje", Katowice 2003; Stefaniak Beata, "Od lipowej kolebeczki do »kołyski na srebrnych nowiach« – uwagi o języku kołysanki" [w:] "Pamiętnik Literacki" 2011, 1; Stefaniak Beata, "Spór nad kołyską" [w:] "Teksty Drugie", 2011, 4; Stefaniak-Maślanka Beata, "Kołysanka jako komunikat o świecie (na przykładzie kołysanek użytkowych i poetyckich o tematyce społecznej)" [w:] "Linguarum Silva 2", 2013; Stefaniak-Maślanka Beata, "Romantyczne metamorfozy kołysanki" [w:] D. Skiba, A. Rej, M. Ursel (red.), "Noce romantyków", Kraków 2015; Wądolny-Tatar Katarzyna, "Kołysanka w liryce XX i XXI wieku. Emergencja gatunku literackiego", Kraków 2014.