Wiadomo, że wybitna poetka Wisława Szymborska uwielbiała jazz, zwłaszcza Milesa Davisa i Ellę Fitzgerald, o której pisała w jednym ze swoich esejów: "Śpiew Elli godzi mnie z życiem i po prostu pociesza". Ulubionym utworem jazzowym polskiej noblistki, która nie wyobrażała sobie życia bez mocnej kawy i papierosów, była kompozycja Sonny'ego Burke'a "Black Coffee" ("Czarna kawa") właśnie w wykonaniu Fitzgerald. Napisała o niej wiersz "Ella w niebie":
Modliła się do Boga,
modliła gorąco,
żeby z niej zrobił
białą szczęśliwą dziewczynę.
A jeśli już za późno na takie przemiany,
to chociaż, Panie Boże, spójrz ile ja ważę
i odejmij mi z tego przynajmniej połowę.
Ale łaskawy Bóg powiedział Nie.
Położył tylko rękę na jej sercu,
zajrzał do gardła, pogłaskał po głowie.
A kiedy będzie już po wszystkim - dodał -
sprawisz mi radość przybywając do mnie,
pociecho moja czarna, rozśpiewana kłodo.
Szymborska doskonale rozumiała i czuła jazz. Widać to już w jej wczesnym wierszu "Czarna piosenka" (słowo "czarny" nie tylko przypomina czytelnikowi, że jazz to "muzyka czarnych", ale także tworzy atmosferę noir), którego akcja rozgrywa się na parkiecie podczas występu zespołu jazzowego. Jeden z tancerzy nagle upada, ale pozostali nie zwracają na to najmniejszej uwagi:
Nie tragizujmy. On żyje. Może za dużo pił
i krew na skroni to szminka? Tutaj nie stało się nic.
To jest zwyczajny leżący. Sam upadł i wstanie sam,
skoro już przeżył tę wojnę. Tańczono w słodkiej ciasnocie,
wentylatory mieszały żywioł upalny i chłodny,
Saksofon zawodził psio do różowego lampionu.
Melancholijna powściągliwość tego wiersza przypomina jazz z Zachodniego Wybrzeża, który w muzycznych kręgach określa się powszechnie jako "cool", czyli "zimny, beznamiętny". Szymborska nie miała wykształcenia muzycznego, ale znała się na muzyce. Nie bez powodu na początku lat 60. poetka przez rok pracowała jako redaktor literacki w Państwowym Wydawnictwie Muzycznym. Jej poetycki słuch był doskonały; osoba o słabym słuchu nie potrafiłaby napisać wersu: "Cisza - ten wyraz też szeleści po papierze".