W 1973 roku ukończył Wydział Aktorski warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza. Był aktorem stołecznych scen - Teatru Narodowego (1973-1981, 1997-1998), Teatru Kwadrat (1981-1983), Teatru na Woli (1983-1987) oraz Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza (1987-2006).
Role teatralne
Grał między innymi Chochlika w Balladynie Juliusza Słowackiego w głośnej inscenizacji Adama Hanuszkiewicza (1974, Teatr Narodowy), Sylwiusza w Jak wam się podoba Williama Szekspira w reżyserii Tadeusza Minca (1976, Teatr Narodowy), Ojca Scholastikusa w Igraszkach z diabłem Jana Drdy przygotowanych przez Tomasza Grochoczyńskiego (1984, Teatr na Woli w Warszawie) i Kałabuszkina w tragikomedii Samobójca Nikołaja Erdmana w reżyserii Andrzeja Rozhina (1988, Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie).
Teatr to podstawa pracy aktora - mówi Zborowski - (…) przede wszystkim wymaga ogromnych umiejętności warsztatowych. (…) zwłaszcza klasyka tak naprawdę z młodego człowieka robi aktora. Bo tam trzeba po prostu umieć mówić, ruszać się. Nie da się za czymś schować. Nie da się oszukać, przemknąć tylko przez scenę. („Polska Dziennik Bałtycki”, 21 stycznia 2008).
Jednocześnie przyznaje, że chociaż kojarzony jest przede wszystkim z rolami komediowymi, chętnie przyjmuje także propozycje grania w innym repertuarze.
Nie stronię od komedii - przyznaje - ale od czasu do czasu potrzebuję innych ról dla własnego rozwoju. Jeśli gra się do śmiechu, trzeba czasami spoważnieć, spróbować odnaleźć się również w innym repertuarze, uprawiać tzw. płodozmian. („Temi” 2/2006).
Klasyczne pozycje w jego aktorskim dorobku to między innymi Szekspirowski błazen Trinkulo w Burzy reżyserowanej przez Krzysztofa Zaleskiego (1991, Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie), Aktor / Faust w Nocy listopadowej Stanisława Wyspiańskiego w inscenizacji Jerzego Grzegorzewskiego (1997, Teatr Narodowy) i Don Bazylio w Cyruliku sewilskim Pierre'a Beaumarchais, przedstawieniu zrealizowanym przez Gustawa Holoubka (2006, Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie). Doskonałą kreację Papkina stworzył we Fredrowskiej Zemście przygotowanej przez Holoubka na deskach Ateneum (1990).
Ba, postacią wysuwającą się na pierwszy plan tym razem nie jest jeden z dwóch zaperzonych szlagonów, lecz Papkin w całej swej krasie: blagier, orator, żołnierz, samochwał, zalotnik tudzież niedoszły nieboszczyk - notował Jacek Sieradzki. - Wiktor Zborowski dysponuje ogromną siłą komiczną czasem nadużywaną; tu utrzymał ją na wodzy, co i tak dało jednego z najśmieszniejszych Papkinów, jacy chodzili po polskich scenach. („Polityka” 9/1991).
W Teatrze Polonia zagrał w wyreżyserowanym przez Krystynę Jandę Bogu według Woody'ego Allena i w Pod mocnym Aniołem według Jerzego Pilcha (2011). W minimalistycznym, sprowadzającym się właściwie do czytania tekstu spektaklu w reżyserii Magdy Umer wystąpił u boku Zbigniewa Zamachowskiego i młodej aktorki Zofii Zborowskiej, prywatnie swojej córki.
Jego (Jurusia, granego przez Zamachowskiego - przyp. red.) przeciwnik, Wiktor Zborowski, to nie tylko Anioł-Demon, kusiciel, który w niesamowitym dialogu przekonuje, iż picie jest jedynym przeznaczeniem bohatera , ale też doktor Granada, cięty komentator monologów Jurusia. Z kolei ona, kobieta, czyli Zofia Zborowska, jest jednocześnie Asią Katastrofą, Albertą Lulaj, poetką, protegowaną mafii, a jednocześnie jedną z alkoholiczek, stałych bywalczyń oddziału dla deliryków i w końcu atrakcyjnym obiektem westchnień Jurusia, tą, która pomaga podnieść się z upadku. Spokojna scenografia, ograniczona do niezbędnego minimum, z wymownym gwiezdnym aniołem w tle, podkreśla atmosferę spektaklu - pisała Anna Czajkowska („Teatr dla Was”, 13.04.2012).
Z bardzo dobrym przyjęciem spotkała się jego tytułowa rola w przedstawieniu Shitz według Hanocha Levina w Teatrze Ateneum (2011).
Zrobił je Artur Tyszkiewicz, który Levina zna dobrze, bo z sukcesem wystawiał w imce „Sprzedawców gumek”. W „Shitzu” wycisza żydowski folklor, stawiając na to wszystko, co ponadnarodowe. Mamy układ patriarchalny, tyle że „Shitz” Wiktora Zborowskiego jest jego władcą malowanym. Znakomity, dawno nieoglądany na scenie aktor tworzy postać żałosną i wzruszającą. Jest w nim bezradność i pretensja do wielkości. A wszystko oddałby za kawałek kiełbasy. Świetny powrót - pisał Jacek Wakar („Przekrój”nr 49, 05.12.2011).
W kolejnych latach dalej regularnie występował na scenach teatralnych, m.in. w Teatrze 6. Piętro, Och-Teatrze i Teatrze Polonia.
Role w Teatrze Telewizji
Aktor ma na swoim koncie także kilkadziesiąt ról w Teatrze Telewizji. Na małym ekranie zagrał między innymi w Bananowym interesie Murraya Shisgala w reżyserii Marcina Sławińskiego, gdzie był biznesmenem ze wschodniej Europy usiłującym u progu dwudziestego wieku zrobić karierę w Stanach Zjednoczonych (1991). Z Krzysztofem Kowalewskim wcielili się w dwójkę policyjnych oficerów w pełnym czarnego humoru Upiorze w kuchni według tekstu i w reżyserii Janusza Majewskiego (1993). Zresztą w innej policyjnej roli, sierżanta Giggsona, Zborowski wystąpił także w poprzedniej realizacji tej kryminalnej kobry Majewskiego (1976). Z Pawłem Wawrzeckim grali parę głównych bohaterów w Komedii sytuacyjnej Johnniego Mortimera i Briana Cooke'a w reżyserii Anny Minkiewicz (1996). Aktor wystąpił w Dobrze na podstawie tekstu i w reżyserii Tomasza Mana (2006), w tym przedstawieniu jego scenicznym partnerem był Marian Opania, z którym na co dzień tworzy Kabaret Super Duo.
Role filmowe
Zborowski sprawdzał się też w komediowych produkcjach kinowych. Zagrał w Koglu moglu (1988) i Galimatiasie, czyli Koglu moglu 2 (1989) Romana Załuskiego oraz Goodbye Rockefeller Waldemara Szarka (1993). Pracował z Łukaszem Wylężałkiem, wziął udział w jego filmach Darmozjad polski (1997) i O dwóch takich co nic nie ukradli (1999). Jednak najbardziej znanym komediowym wcieleniem Zborowskiego jest poczciwy i nieporadny Moryc Haber z filmowych C.K. Dezerterów (1985) i Złota dezerterów (1998) Janusza Majewskiego. Kreację stworzył w charakterystycznej roli Longinusa Podbipięty w ekranizacji Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza przygotowanej przez Jerzego Hoffmana (1999).
Komediowe role równoważył udziałem w takich filmowych projektach jak: Siekierezada Witolda Leszczyńskiego na podstawie prozy Edwarda Stachury (1985), polityczny film z powojenną historią kraju w tle - Kuchnia polska Jacka Bromskiego (1991) oraz Wielki świat (2001) – telewizyjne przedstawienie Witolda Leszczyńskiego według opowiadania Radka Knappa, w którym grał głównego bohatera Frania - włóczęgę powracającego po latach do rodzinnej wsi z zamiarem popełnienia samobójstwa. Wcielił się też w postać gimnazjalnego profesora matematyki w opowiadającym o dorastaniu w trudnych powojennych czasach obrazie Janusza Majewskiego Mała matura 1947 (2010). U tego samego reżysera wystąpił także w kolejnym filmie - muzycznej komedii Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy (2015). Ciekawą rolę zagrał - po łotewsku! - w polsko-łotewsko-estońskiej koprodukcji Świt w reżyserii Laili Pakalniny (2016). W tym czarno-białym, ekspresjonistycznym obrazie luźno inspirowanym historią Pawlika Morozowa jest komunistycznym dygnitarzem kontrolującym tytułowy kołchoz. Znakomite zdjęcia do filmu to dzieło Wojciecha Staronia.
W następnych latach jego kariera filmowa nie zwalniała. W 2017 roku zagrał w głośnym Pokocie Agnieszki Holland, a dwa lata później mogliśmy go zobaczyć na ekranach aż w czterech produkcjach: w Panu T., Mowie ptaków, Czarnym mercedesie i Miszmasz, czyli kogel-mogel 3. W kolejnych latach zagrał w następnych częściach serii pod znakiem ,,kogiel-mogiel”. W latach 2024 i 2025 zagrał w dobrze przyjętych filmach komediowych, do których zawsze miał smykałkę: Dalej jazda! oraz Dziadku, wiejemy!.
Role śpiewane
W dorobku aktora ważne miejsce zajmuje teatr muzyczny. Na scenie Ateneum śpiewał w kameralnych przedstawieniach Wojciecha Młynarskiego (Hemar. Piosenki i wiersze, 1987; Wysocki, 1989), Macieja Wojtyszki (Dymny. Piosenki, wiersze i wymyślania, 1993), Krzysztofa Zaleskiego (Okudżawa, 1997). Zagrał także Mackiego Majchra w Operze za trzy grosze Bertolta Brechta w inscenizacji Zaleskiego (1994, Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie), dekadę później wcielił się w postać Jonatana Peachuma z brechtowskiego dramatu w realizacji Laco Adamika (2004, Teatr Syrena w Warszawie). Sukces przyniosły mu występy w widowiskach musicalowych, był Don Kichotem w Człowieku z La Manchy Mitcha Leigha w reżyserii Jerzego Gruzy (1994, Teatr Dramatyczny w Warszawie) i Panem Darlingiem / Kapitanem Hakiem w Piotrusiu Panu Jamesa Matthew Barrie'go, inscenizacji Janusza Józefowicza z warszawskiego Teatru Muzycznego Roma (2000).
Na okręcie kapitana Haka z Piotrusia Pana został niekoronowanym królem polskiego teatru muzycznego – pisał o aktorze Jacek Sieradzki. – Głos, dykcja, wdzięk sceniczny, umiejętność podawania dowcipu, kontakt z widownią. Gdybyśmy mieli normalny komercyjny przemysł teatralny, pod niego projektowano by repertuar. („Polityka” 34/2000).
Do tej kategorii zaliczyć można też słynny spektakl Boska! z Teatru Polonia na podstawie tekstu Petera Quiltera w reżyserii Andrzeja Domalika. Opowiada on o „najgorszej operowej diwie w historii”, czyli Florence Foster Jankins, w którą wcieliła się Krystyna Janda (2007). Zborowski zagrał w niej rolę męża gwiazdy, niespełnionego aktora St. Claira Bayfielda (w filmowej opowieści o Florence w reżyserii Stephena Frearsa, w tę samą rolę wcielił się Hugh Grant). W 2011 roku spektakl nagrany został na żywo dla Teatru TVP.
W 1997 roku Wiktor Zborowski został uhonorowany odznaczeniem Zasłużony Działacz Kultury. W 2024 roku artysta świętował 50-lecie pracy twórczej. Z tej okazji odbył się jubileuszowy wieczór w Teatrze 6. Piętro, a minister kultury uhonorował go Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” za wybitne osiągnięcia i wkład w rozwój polskiej kultury.
Autor: Monika Mokrzycka-Pokora, styczeń 2012, ostatnia aktualizacja: NMR, sierpień 2016; JCZ, czerwiec 2026.