Chłopak na okładce tej książki wskazuje dziewczynie ręką punkt w oddali. Chmurę, która może bezkarnie przepływać ponad granicami państw, ptaka, inne wolne stworzenie? Oni oboje są zamknięci w obozie dipisów w Leipheimie, niecierpliwie czekają na sygnał, kiedy ich grupa wyruszy w nielegalną drogę do Ziemi Izraela
– domyśla się Bikont. Jej opowieść składa się właśnie z takich wyborów dyktowanych bezpieczeństwem, marzeniem, wolnością. Te pragnienia i dramatyczne losy mają konkretną twarz – publikacja jest bogato ilustrowana archiwalnymi zdjęciami, a materiały z niej, jak i z książki Kamila Kijka Ostatni polski sztetl? Zimna wojna, komunizm, świat żydowski a społeczność żydowska Dzierżoniowa 1945–1950, posłużyły za scenariusz wystawy czasowej 1945. Nie koniec, nie początek w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN prezentowanej od marca do września 2025 roku. Fotograficzna narracja podobnie jak literacka o niemal identycznym tytule uświadamia, że dla społeczności żydowskiej wojna wcale nie skończyła się wraz z podpisaniem deklaracji pokoju, ale przybrała inną formę.
Nie koniec, nie początek Bikont to opowieść wcale nie o Żydach, tylko o Polakach; nie o historii, lecz współczesności; o tym, co zrobimy z tym dziedzictwem, pamięcią. Dobrze, że ta książka powstała, szkoda, że powstać musiała i że nie jest literacką fikcją.
Anna Bikont, Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025
Liczba stron: 408
ISBN: 978-83-8396-044-9