Tymczasem pod koniec czerwca Herling-Grudziński formalnie dołącza do Instytutu Literackiego (współpracę rozpoczął już wcześniej).
Lipiec – sierpień 1946
Generał Anders zwołuje konferencję, której tematem są sprawy personalne, organizacyjne i finansowe Instytutu Literackiego. „Ślimaczy się to niesłychanie dlatego, że nie tylko brak jest decyzji, ale jednocześnie [jest] milion intryg” – żali się Giedroyc. Może już za to liczyć na pomoc Zygmunta Hertza.
Wrzesień 1946
Choć oficyna działa od lutego, oficjalna decyzja o organizacji Instytutu Literackiego w Rzymie zapada dopiero 28 września. Obejmuje osiem punktów, głównym zadaniem Instytutu ma być „prowadzenie akcji wydawniczej w dziedzinie kulturalnej, naukowej, literackiej i społecznej celem zaspokojenia potrzeb Polaków w tej dziedzinie”, a także „zbieranie dorobku piśmiennictwa polskiego”. Spółka ma podlegać wojsku, zarząd jest powoływany przez generała Andersa, który też ustala wynagrodzenie dla pracowników.
Lista wyposażenia Instytutu wydłuża się m.in. o: cztery samochody (dwa osobowe i dwa ciężarowe), 150 beczek benzyny, papierosy, kołdry watowe, kurtki skórzane i patrolowe, dziesięć pistoletów.
Październik 1946