Brzmi całkiem jak cyberpunkowe Night City. Osadzając opowieść we współczesności, a jednocześnie pokazując jej futurystyczny potencjał, noblistka podkreśliła uniwersalność mitu. Podobnie uczyniły autorki wydanego przed paru laty zbioru opowiadań "Ziarno granatu". Kilkanaście polskich pisarek (m.in. Elżbieta Cherezińska, Julia Fiedorczuk, Weronika Murek, Grażyna Plebanek) sięgnęło po mity greckie, odrzuciło męski punkt widzenia i napisało historie od nowa, tym razem z perspektywy kobiecej. Jednak tylko nieliczne – w tym Joanna Rudniańska – zdecydowały się zaadaptować fabułę do współczesności, uwzględniając zarówno rozwój technologii, jak i zmianę języka.
W książce Tokarczuk ten zwrot jest subtelniejszy, ale i bardziej zaawansowany na poziomie narracji. Nina Szubur, to "ja każda, która opowiadam". Jej przekaz dominuje, ale są także inni narratorzy, których perspektywa zazębia się: Neti, kustosz w muzeum zmarłych, "kupa kości obciągniętych wyliniałą włóczką, ja każdy, który opowiadam" czy Anna Geszti, "ja każda, która rozumiem sny". Wielogłosowość wybrzmi jeszcze bardziej w tekście libretta opery "ahat ilī. Siostra bogów". Za to w "Annie In w grobowcach świata" szczególnego sensu nabiera więź siostrzana. Tokarczuk kilkakrotnie przypomina, że siostry w życiu płodowym "wpatrywały się w siebie przez dziewięć miesięcy, nawet nie mrugnąwszy okiem", i chociaż władają odmiennymi światami, a więc zmagają się ze sobą niczym dobro i zło, to jednak są "dwiema stronami tej samej monety". Ich relacja intensyfikuje się we wzajemnym uścisku, niesłyszalnej dla postronnych rozmowie, dziwnej tanecznej choreografii rozgrywającej się w krainie mroku. O ile w znanych wersjach sumeryjskiego mitu dla Ereszkigal przewidziano rolę dość marginalną, o tyle w "Annie In" pani zaświatów jawi się jako postać tragiczna, "najbardziej samotna z samotnych" – jak podkreśla Zbigniew Mikołejko. U Tokarczuk walka nie rozgrywa się tylko w opozycji kobiecość – męskość, lecz także między siostrami (w dyskursie feministki często określają siebie "siostrami"). Warto zaznaczyć, że gdy pani zaświatów zgadza się uwolnić boginię miłości i wojny, to nie ona domaga się zastępczej ofiary, lecz towarzyszący jej sędziowie.
ahat ilī