Dziś organizacja mająca siedzibę w Bazylei w Szwajcarii oficjalnie łączy literaturę 80 krajów, ale jej zasięg jest szerszy. Sekcje narodowe działają na poziomie krajowym, regionalnym lub ponadnarodowym, a ich członkami są autorzy, ilustratorzy, wydawcy, tłumacze, krytycy czy też miłośnicy książki dziecięcej niezajmujący się nią zawodowo (np. rodzice). W dodatku o uczestnictwo w IBBY mogą ubiegać się indywidualni twórcy, jeśli w danym kraju nie ma sekcji narodowej. Cele dla wszystkich są wspólne: wspieranie rozwoju literatury dla młodych, jej popularyzacja na świecie, pogłębianie wiedzy o książce dziecięcej i budowanie ponadnarodowego porozumienia.
Najefektywniejsze okazują się działania oddolne. Polska Sekcja IBBY istnieje od 1973 roku, a w 1993 roku została wpisana do rejestru stowarzyszeń. Inicjuje przedsięwzięcia pomagające rozwijać zainteresowanie książką wśród młodych, koordynuje akcje związane z rozwojem czytelnictwa, w konkursie "Książka Roku" nagradza najbardziej wartościowe publikacje, które nierzadko podbijają międzynarodowy rynek wydawniczy. Tu liczą się wyobraźnia i estetyka. Wyróżnienia otrzymują pisarze, ilustratorzy, a także osoby lub organizacje działające na rzecz upowszechniania czytelnictwa. Anna Czernow, prezeska Polskiej Sekcji IBBY, w rozmowie z Anną Legierską dla Culture.pl przekonywała:
Książka dziecięca bierze na warsztat pewne zjawiska ze świata kultury dorosłych i je przetwarza albo je wyśmiewa, komentuje albo adaptuje. Granice coraz bardziej się zacierają, a to stawia wyzwania nie tylko czytelnikom, ale też naukowcom, krytykom literatury dla dzieci, która cały czas się zmienia. I dobrze, bo to, co się nie zmienia, umiera.
Jak Andersen stał się Noblem