Do spotkania bohaterów nie doszło. Agnieszka dociera do syna Birkuta, a ten mówi, że ojciec nie żyje. W filmie nie jest to wytłumaczone, ale widzowie oglądający w finale Stocznię Gdańską mogli się domyślać, że Birkut zginął pewnie w Grudniu 1970 roku, kiedy to wojsko otworzyło broń w kierunku protestujących robotników. Kolejny nierozliczony grzech, tym razem z epoki Gomułki.
Recepcja i rola filmu
Scenariusz Człowieka z marmuru, autorstwa Aleksandra Ścibor-Rylskiego, był gotowy na początku lat 60. Andrzej Wajda zabiegał o zgodę na zrealizowanie go przez kilkanaście lat. Tekst miał dla niego osobiste znaczenie, bo jako twórca czynny w okresie stalinizmu pamiętał dobrze ,,jak łatwo artysta staje się politycznym najemnikiem” (David Ansen, „Newsweek”, 1981).
Zgodę otrzymał, kiedy ministrem kultury został Józef Tejchma. Jak twierdzi historyk Jerzy Eisler – dawny działacz ZMP i budowniczy Nowej Huty w scenariuszu zobaczył „opowieść o sobie i swoich koleżankach i kolegach”. Dał zielone światło, nie konsultując się z innymi działaczami władzy albo dając im pobieżną wiedzę na temat projektu. Wajda skompletował ekipę filmową: za zdjęcia odpowiadał Edward Kłosiński (późniejszy mąż Jandy), za scenografię Allan Starski, nie zgodzono się tylko na Agnieszkę Holland w roli asystentki reżysera. Film był gotowy pod koniec 1976 roku i za zgodą ministra Tejchmy wszedł do kin na początku następnego roku.