Naznaczony melancholią przedwojenny dworek z "Panien z Wilka", siermiężne peerelowskie biura z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", dyszący rewolucją Paryż z "Dantona", obozy koncentracyjne z "Listy Schindlera", zrujnowana Warszawa z "Pianisty" i wreszcie sielankowe Soplicowo z "Pana Tadeusza". Wymienione filmy mają różny ciężar gatunkowy i rozgrywają się w rozmaitych epokach historycznych, ale łączy je jedno – sugestywnie wykreowany, prawie namacalny, zapadający głęboko w pamięć świat filmowy. Choć w każdym przypadku pieczę nad całością filmu sprawował reżyser, to jednak rzeczywistość ekranowa nigdy nie byłaby tak pełna, gdyby nie praca scenografa – Allana Starskiego.
Urodzony 1 stycznia 1943 roku Allan Mieczysław Starski ze sztuką miał do czynienia od najmłodszych lat. Matką scenografa była tancerka Margia Bargielska, ojcem – Ludwik Starski, autor popularnych piosenek i scenarzysta, który przed wojną zasłynął jako współtwórca takich hitów, jak "Paweł i Gaweł" czy "Zapomniana melodia", a po wojnie pracował między innymi przy "Zakazanych piosenkach" i "Przygodzie na Mariensztacie". Dzięki ojcu Allan już jako dziecko mógł przyglądać się kręceniu filmów i miał okazję poznać wielkie osobistości kina, m.in. Romana Manna, wybitnego scenografa znanego chociażby z "Popiołu i diamentu". W 1969 roku Starski skończył studia na Wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i niedługo potem rozpoczął pracę w Zespołach Filmowych. Artysta pełnił funkcję dekoratora wnętrz w "Prawdzie w oczy" Bohdana Poręby z 1970 roku, ale jako samodzielny scenograf zadebiutował trzy lata później, w "Chłopcach" Ryszarda Bera, filmie obyczajowym o pensjonariuszach domu starców.
W latach 70. i 80. Starski pracował przy ponad 30 filmach, utrzymanych w różnych konwencjach i osadzonych w rozmaitych epokach – od Rewolucji Francuskiej, przez XIX wiek, okres międzywojenny i drugą wojnę światową, aż po peerelowską współczesność. Przełomowym momentem w karierze artysty było podjęcie współpracy z Andrzejem Wajdą, która zaowocowała aż czternastoma wspólnymi produkcjami. Pierwszym dziełem była "Smuga cienia" (1976), adaptacja powieści Josepha Conrada, która wymagała od scenografa (pracującego razem z Teresą Barską) między innymi zbudowania historycznych wnętrz dziewiętnastowiecznego żaglowca w warszawskiej wytwórni. Wspominając produkcję filmu, artysta zwracał uwagę na iluzyjną moc kina. Jedna ze scen, w której główny bohater wychodzi z kapitanatu portu w Bangkoku, kręcona była na przykład aż w czterech miejscach – w Tajlandii, w Bułgarii, w Warszawie oraz w Konstancinie, choć dzięki magii ekranu (w tym scenografii) widz ma wrażenie przestrzennej spójności.