Stefan, niczym typowy protagonista kina moralnego niepokoju, jest kuszony przez innych bohaterów dramatu, którzy chcą pozyskać go dla swojej sprawy. Doktor Rygier (Zbigniew Zapasiewicz) to zwolennik silnej ręki, pragmatyk i cynik (jak można początkowo myśleć), namawiający personel medyczny do dogadania się z Niemcami. Jeszcze bardziej odpychającą figurą wydaje się jego kompan doktor Marglewski (Wojciech Pszoniak), który eksperymentuje z chorymi, by dowieść swojej "teorii geniuszu", a niepokornych pacjentów brutalnie represjonuje. Osobą niewiele lepszą okazuje się doktor Kauters (Henryk Bista), kulturalny inteligent, który uznaje, że celem medycyny jest przede wszystkim poszerzanie wiedzy i pozwala, aby chorzy ginęli w męczarniach dla dobra nauki. Galerię osobliwości dopełnia pisarz Zygmunt Sekułowski (Gustaw Holoubek), postać wyraźnie wzorowana na Stanisławie Ignacym Witkiewiczu. Wybitny myśliciel, cynik i ironista szprycujący się morfiną i wygłaszający ekscentryczne wykłady, demonstracyjnie okazuje lekarzom pogardę i obnaża ich obłudę, ale sam nie robi nic, żeby pomóc pacjentom.
Od tępego pielęgniarza (Ryszard Kotys) znęcającego się nad chorymi (bo "chory to nie człowiek"), przez cyników i konformistów, aż po dekadenckich pisarzy i zimnych naukowców gotowych poświęcić ludzkie życie pro publico bono, bohaterowie "Szpitala Przemienienia" są wcieleniem postaw, które utorowały drogę nazizmowi. Film Żebrowskiego jest zjadliwym, niepozbawionym wisielczego humoru aktem oskarżenia przeciwko inteligencji, dla której ludzkie życie nie stanowi największej wartości. Adaptacja powieści Lema może być traktowana jako dobra ilustracja tez takich socjologów, jak Theodor Adorno i Max Horkheimer czy Zygmunt Bauman, którzy upatrywali źródeł Holocaustu w oświeceniowej kulturze zachodniej, podporządkowującej wszystko rozumowi i traktującej jednostkę w sposób czysto instrumentalny. Nie tylko racjonalna kalkulacja, ale też zwykły brak empatii, tchórzostwo i egocentryzm sprawiają, że niektórzy bohaterowie filmu tak łatwo spisują na straty ludzi uznanych za mniej wartościowych.
Stanisław Lem, który bardzo krytycznie podchodził do adaptacji swoich dzieł, zarzucał filmowi Żebrowskiego nieścisłości – przykładowo zachowanie Niemców w finale dzieła było zdaniem pisarza niewiarygodne. Z dzisiejszej perspektywy oskarżenia o odejścia od prawdy historycznej nie wydają się jednak szczególnie istotne. "Szpital Przemienienia" nie jest bowiem wierną rekonstrukcją akcji T-4 polegającej na eksterminacji osób psychicznie chorych przez nazistów, ale symbolicznym filmem przedstawiającym gorzką diagnozę kultury europejskiej. Znakomite aktorstwo, zjadliwy humor, naturalistyczna scenografia i gorączkowa (w najbardziej dramatycznych momentach opowieści) praca kamery kierowanej przez Witolda Sobocińskiego, czynią z dzieła Żebrowskiego jedną z najlepszych i najbardziej sugestywnych adaptacji prozy Lema.
-
"Szpital Przemienienia": Reżyseria Edward Żebrowski. Scenariusz Michał Komar, Edward Żebrowski. Zdjęcia Witold Sobociński. Scenografia Tadeusz Wybult. Wykonawcy Piotr Demek (Stefan), Gustaw Holoubek (Zygmunt Sekułowski), Zygmunt Hübner (dyrektor Pajączkowski), Zbigniew Zapasiewicz (doktor Rygier), Wojciech Pszoniak (doktor Marglewski), Henryk Bista (doktor Kauters), Jerzy Bińczycki (inżynier Andrzej Nowacki), Ryszard Kotys (pielęgniarz), Ewa Dałkowska (doktor Nosilewska), i inni., Zespół Filmowy Tor, 1978. Barwny + czarno-biały. 90 minut.