"Jak wygląda nasz Hades?" – pytają twórcy w opisie spektaklu. U Warlikowskiego kraina zmarłych jest sklepem z jeansami. Ten inscenizacyjny pomysł bezszelestnie nasuwa na siebie dwa wątki: ten autentyczny, wywodzący się biografii Izoldy i Szajka, czyli ich powojenny biznes prowadzony w Wiedniu – z tym literackim, pochodzącym z jednej z dramoletek Bernharda, w której bohater, Claus Peymann, próbuje kupić spodnie w luksusowym sklepie na wiedeńskim deptaku Graben. Kolejną odnogą w kłączystej strukturze scenariusza jest nawiązanie do postaci Ryszarda III – obecne zarówno u Bernharda (o Ryszardzie III mówi Peymann, kupiwszy spodnie), jak i w zwieńczeniu sceny rozmowy Arendt z Heideggerem, który wybucha w przerysowanym monologu z Szekspira. W tle Hadesu-sklepu z jeansami projektowane jest wideo z przechadzającą się po korytarzu muskularną, świetlistą figurą diabła – obraz ten, cytat z filmu "Post tenebras lux" meksykańskiego reżysera Carlosa Reygadasa, odsyła do dychotomii światła i ciemności, dobra i zła (diabeł przemierzający powoli korytarz jest istotą, która świeci, wprowadzając jasność w krainę umarłych).
Warlikowski i jego współpracownicy stworzyli spektakl, w którym powrót staje się treścią życia. W ostatniej scenie, będącej interpretacją obrazu otwierającego "Poważnego człowieka" braci Coen, Izolda i Szajek to XIX-wieczni mieszkańcy sztetla, a do ich domu przybywa dybuk w ciele ich dawnego, a nieżyjącego od trzech lat znajomego. To znamienny gest, dobitnie podkreślający pewien przymus powrotu do konkretnych motywów. (Choć pozostaje pytanie, czy to twórcy powracają do motywów, czy motywy do nich – jak nawiedzające ich życia, niedające spokoju dybuki). "O tym samym", odpowiedziała ponoć Hanna Krall, kiedy dziennikarz Aleksander Kaczorowski zapytał, o czym jest jej najnowsza książka (chodziło o "Króla kier…"). Podobnie na pytanie o to, czym zajął się w swoim najnowszym spektaklu, mógłby odpowiedzieć Krzysztof Warlikowski. Kolejny raz bowiem w jego przedstawieniu widzimy, jak wszelkie narracje – wzniosłe i zwyczajne, prozaiczne i zagładowe, klasyczne i współczesne, autentyczne i dokumentalne – sprowadzają się do kilku powtarzających się, natrętnie przypominających o sobie motywów: lęku przed śmiercią, tęsknoty za dawnym życiem, nieuchronności przemijania, nudy, potrzeby ucieczki, pragnienia miłości za wszelką cenę, irracjonalności zła, przymusu ruchu, czy wreszcie napięcia między poszczególnym istnieniem a potęgą historii.
Nowy Teatr w Warszawie, “Odyseja. Historia dla Hollywoodu”, reż. Krzysztof Warlikowski, scenariusz Krzysztof Warlikowski i Piotr Gruszczyński (współautor Adam Radecki, współpraca Szczepan Orłowski, Jacek Poniedziałek), dramaturgia Piotr Gruszczyński, scenografia i kostiumy Małgorzata Szczęśniak, muzyka Paweł Mykietyn, premiera 4 czerwca 2021 roku