Na historię pochodzącego z dzisiejszej Nigerii, wówczas kolonii brytyjskiej, Augusta Agboli O’Browna, jedynego domniemanego czarnoskórego powstańca warszawskiego, Karol Radziszewski natrafia podczas przygotowań do stworzenia muralu w Muzeum Powstania Warszawskiego na przełomie 2010 i 2011 roku. To pierwszy projekt artysty poruszający temat zrywu z 1944 roku, który powstać ma na murze muzeum w Ogrodzie Różanym, wydzielonym na prace współczesnych artystów. Jako pierwszy kilka lat wcześniej namalował na nim mural Edward Dwurnik, rok później Wilhelm Sasnal. Bratki tego ostatniego to obraz subtelny, metaforyczny, otwarty na interpretacje. Radziszewski, od dobrych kilku lat pracujący już wówczas z queerowymi archiwami z Europy Środkowo-Wschodniej, wybiera inne podejście, oparte właśnie na archiwach. W projekcie, który nigdy nie ujrzał światła dziennego, odwołuje się do zachowanych ujęć pokazujących nie walkę, a codzienność powstańców w momentach wytchnienia. Młodzi chłopcy w projekcie Radziszewskiego bywają dosłownie odarci z atrybutów – odkładają broń, przebierają się, piorą koszule.
Choć krótko po otwarciu Muzeum Powstania Warszawskiego ukazała się książka Darka Foksa i Zbigniewa Libery Co robi łączniczka, która równie odważnie odchodziła od patosu i martyrologii, opowiadając o powstaniu poprzez figurę tytułowej łączniczki, filtrowaną tutaj przez kino, popkulturę i groszową erotykę, projekt Radziszewskiego dla dyrekcji muzeum wciąż był zbyt odważny. Choć mural z powstańcami o nagich torsach nigdy nie powstał, po kilku latach ówczesne poszukiwania archiwalne zaowocują cyklem Ali.