Zameczek
Więzienie w Kaliszu, fot. Tomasz Wojtasik/PAP
Podobno tym pieszczotliwym słowem określano potocznie położony przy ulicy Łódzkiej w Kaliszu zakład karny. Zbudowany został w 1844 roku według projektu wybitnego architekta tamtych czasów, Henryka Marconiego, autora Hotelu Europejskiego w Warszawie, kościoła św. Anny w stołecznym Wilanowie, sanatorium w Busku-Zdroju, dziesiątków ratuszy (m.in. w Radomiu, Ciechanowie, Górze Kalwarii, Kole). Utrzymany w stylu neoromańskim może przypominać zamkową twierdzę – otoczony murem główny budynek więzienia posiada cztery wieże w narożach i zwieńczony jest gzymsem arkadowym, a towarzyszy mu przypominający niewielki pałacyk kubiczny pawilon biurowy.
Kaliskie więzienie, zanim zostało zamknięte w 2015 roku, służyło przede wszystkim skazanym na karę po raz pierwszy, posiadało także oddział półotwarty. Sposób działania kaliskiego więzienia z szerokim programem resocjalizacji został określony już w chwili jego powstania w połowie XIX wieku. Ten zakład karny należy bowiem do grona obiektów, wzniesionych tuż po reformie więziennictwa, przeprowadzonej przez wydział więzień i zakładów dobroczynności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Królestwa Kongresowego, za którą odpowiadał historyk, pisarz i działacz społeczny, Fryderyk Skarbek, ojciec chrzestny Fryderyka Chopina.
Neoromański gmach, od 1968 roku znajdujący się w rejestrze zabytków, przez kilka ostatnich lat stał pusty. 8 maja 2020 roku władze Kalisza przekazały zabytkowy kompleks Wyższej Szkole Kryminologii i Penitencjarystyki w Warszawie. Niedługo w neoromańskich murach będą się kształcić przyszli funkcjonariusze Służby Więziennej.