Mógłbym pracować w domu, ale ilekroć zasiadam do biurka i zabieram się do pracy, do mojego pokoju wchodzi moja żona, która czuje się zawsze samotna i zaczyna ze mną rozmawiać – wyznał Józef Hen, stały gość domu ZAiKS-u w Konstancinie, co odnotowała Julia Hartwig. – Gdybym nie wyjeżdżał z domu, nie napisałbym ani jednej książki.
W tym tekście zajmiemy się dorobkiem ludzi, którzy pisali nawet w warunkach przymusowego zamknięcia.
Autorów książek pisanych w warunkach więziennych – na etapie śledztwa albo już po wyrokach – trzeba jednak wyraźnie rozdzielić. Pierwszą grupę stanowią przestępcy próbujący swoją kryminalną przeszłość zdyskontować w mniej lub bardziej udanych dziełach beletrystycznych. W drugim kręgu ludzi pozbawionych wolności mamy do czynienia z więźniami sumienia, zatrzymanymi przez służby opresyjnego państwa z powodów ideowo-politycznych.
W obu rozpatrywanych tu przypadkach utwory literackie powstały w czasie odosobnienia ich autorów. Pomimo niesprzyjających warunków i nadzoru – w przypadku więźniów politycznych wyjątkowo wnikliwego – piszącym udało się stworzyć i przemycić poza kraty zarówno dzieła znaczące, jak też po upływie czasu te mniej aktualne, o wartości już tylko symbolicznej i historycznej.
Przestępcy pisarzami
Urke-Nachalnik
Urke-Nachalnik, 1935, fot. Wikimedia Commons
Urke-Nachalnik, właśc. Icek Farbarowicz (1897–1939) – autor kryminałów. Pochodzący z żydowskiej rodziny pisarz przez większość swojego życia był przestępcą o ksywie Urke-Nachalnik.
W więzieniu w Rawiczu spędził siedem lat. Tam nauczył się języka polskiego, poznał dzieła wybitnych pisarzy i zaczął pisać wiersze oraz opowiadania kryminalne. Polonista Stanisław Kowalski namówił go do przygotowania książki i za zgodą autora zredagował ją pod względem ortograficznym i gramatycznym. I tak "Życiorys własny przestępcy" (1933, z przedmową dra Stefana Błachowskiego z Uniwersytetu Poznańskiego) ukazał się nakładem Towarzystwa Opieki nad Więźniami "Patronat", oddział Rawicz. Powieść tę Urke-Nachalnik zaopatrzył w następującą dedykację:
Wszystkim tym, których los zepchnął w otchłań wyrzutków społeczeństwa, a którzy dążą ku poprawie, pracę tę poświęca Autor.
Po wyjściu z więzienia Urke-Nachalnik związał swoje życie z literaturą. Dzięki kontaktom z wydawcami w Ameryce systematycznie publikował opowiadania w języku jidisz. Wyrażał się w nich swobodniej, dzięki czemu zyskał jeszcze więcej uznania. W przedwojennej Polsce ukazało się kilka jego powieści w języku polskim. Są to m.in. "Żywe grobowce" (kontynuacja "Życiorysu…"), "Ludzie bez jutra", "W matni".
Razem z żoną osiedlił się w Otwocku. Tam też przebywał w okresie okupacji hitlerowskiej. Z tamtejszego getta wyjeżdżał do Warszawy w celu zdobycia broni, snując plany zorganizowania zbrojnego ruchu oporu. Miał zostać ujęty w czasie akcji sabotażowej i zginąć w walce wręcz w drodze na stracenie. Według innej wersji wydarzeń miał ratować zwoje Tory z płonącej otwockiej synagogi, za co został aresztowany i rozstrzelany przez Niemców.
Sergiusz Piasecki
Sergiusz Piasecki, fot. Wikimedia Commons
Sergiusz Piasecki (1901–1964) – polski pisarz, publicysta polityczny, kokainista, przemytnik, awanturnik, oficer przedwojennego wywiadu, żołnierz Armii Krajowej.
Jego życiorys mógłby być kanwą całej serii powieści sensacyjnych. W więzieniu napisał trzy powieści: "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", "Ruda Ewa", "Droga pod mur".
"Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" to popularna, tłumaczona na wiele języków historia przemytnika operującego na pograniczu polsko-litewskim. Powieść powstała podczas odsiadywania przez Piaseckiego 15-letniego wyroku za napady rabunkowe (jeden na żydowskich kupców, drugi na kolejkę wąskotorową).
Żyliśmy jak królowie. Wódkę piliśmy szklankami. Kochały nas ładne dziewczyny. Chodziliśmy po złotym dnie. Płaciliśmy złotem, srebrem i dolarami. Płaciliśmy za wszystko: za wódkę i za muzykę. Za miłość płaciliśmy miłością, nienawiścią za nienawiść.
["Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy"]
Piaseckiego odkrył, następnie skutecznie wstawił się za nim, Melchior Wańkowicz. Przed II wojną światową książki Piaseckiego były bestselerami, a on sam stał się idolem salonów, nie tylko literackich.
W czasie okupacji niemieckiej Sergiusz Piasecki działał w podziemiu. Włamał się do siedziby gestapo w Wilnie wykradając dokumenty, także te świadczących o kolaboracji niektórych członków konspiracji polskiej. Był także wykonawcą wyroków śmierci na podstawie orzeczeń sądów podziemnych. Nie będąc przekonanym o prawdziwości oskarżeń wobec Józefa Mackiewicza, Piasecki odmówił wykonania wyroku.
W komunistycznej Polsce został objęty całkowitym zakazem publikowania i wymieniania nazwiska, a wszystkie jego książki usunięto z bibliotek. Do najważniejszych książek Sergiusza Piaseckiego należą: "Piąty etap", "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", "Trylogia złodziejska": "Jabłuszko", "Spojrzę ja w okno…", "Nikt nie da nam zbawienia" oraz "Zapiski oficera armii czerwonej" i "Siedem pigułek Lucyfera". Jego twórczości nie pokrył kurz historii.
Jerzy Nasierowski
Jerzy Nasierowski, fot. Adam Iwański / Forum
Jerzy Nasierowski (ur. 1933) – aktor teatralny, filmowy i radiowy, pisarz. Dokonywał wielu włamań, m.in. w 1965 roku, kiedy to z mieszkania malarza Franciszka Starowieyskiego skradł kilka zegarów. Został także skazany na 7 lat za przestępstwa skarbowe.
W styczniu 1972 roku w jednym z warszawskich mieszkań odnaleziono zwłoki uduszonej kobiety, którą zidentyfikowano jako Annę Wujek. W mieszkaniu było wyraźnie widać ślady włamania. Sprawę zabójstwa z motywem rabunkowym prowadził kapitan wydziału dochodzeniowego warszawskiej MO Jan Płócienniczak.
W 1973 roku Jerzy Nasierowski został skazany w głośnym procesie na 25 lat więzienia za współudział w zabójstwie popełnionym przez jego młodego kochanka podczas napadu rabunkowego. Oskarżony nigdy nie przyznał się do zabójstwa. W czasie odbywania kary napisał autobiograficzną "Zbrodnię i…".
Ta 800-stronicowa "epopeja pedalsko-więzienna" odsłania kulisy bandycko-seksualnych przypadków 36-letniego aktora i 16-letniego hydraulika na tle panoramy PRL-u.
Kiedy go, panie Nasierowski, goliłem, zawsze mu gadałem, że pojedzie tam z kartką u nogi. Śmiał się. Do końca wierzył, że go ułaskawią. No i co? Pojechał…
["Zbrodnia i…"]
Autor pokazuje ówczesne życie salonowe Warszawy oraz szokujące erotyczne za więziennym murem. Zarazem jest to historia ponad 10 lat walki napiętnowanego inteligenta ze społecznością więźniów oraz więziennymi władzami.
Dzięki wstawiennictwu Romana Bratnego autor "Zbrodni i..." został ułaskawiony przez Przewodniczącego Rady Państwa Henryka Jabłońskiego i wyszedł na wolność w 1983 roku. Książka Nasierowskiego, okrojona o połowę przez dogorywającą cenzurę, ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Okazała się bestsellerem 1988 roku (sprzedano około 70 tys. egz.). Pierwsze pełne, autorskie wydanie więziennej epopei ukazało się w 2018 roku nakładem Korporacji Ha!art.
W latach 1990–1994 Nasierowski wydał cztery książki, co stanowiło jego źródło utrzymania. Na portalu internetowym Gaylife.pl publikował powieść w odcinkach "Ten pedalski PRL według Nasierowskiego". W początkowym okresie swojej twórczości literackiej posługiwał się pseudonimem Jerzy Trębicki.
Niepokorni tworzący za kratami
Władysław Bartoszewski
Władysław Bartoszewski, Pawiak, Warszawa, 1967, fot. Tadeusz Rolke / Agencja Gazeta
Władysław Bartoszewski (1922–2015) – historyk, publicysta, dziennikarz, pisarz, działacz społeczny, polityk oraz dyplomata. Więzień Auschwitz, żołnierz Armii Krajowej w stopniu podporucznika, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego.
Prześladowany przez reżim komunistyczny i skazany pod zarzutem szpiegostwa, czas od listopada 1946 roku do sierpnia 1954 roku spędził w komunistycznych więzieniach. Został zrehabilitowany w 1955 roku.
Współpracował z "Tygodnikiem Powszechnym". W latach 80. uczestniczył w różnych działaniach opozycyjnych, był m.in. współzałożycielem Towarzystwa Kursów Naukowych i wykładowcą "Uniwersytetu Latającego", w latach 1974–1985 wykładał historię Polski na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Aktywny w okresie tworzenia NSZZ "Solidarność", internowany od 13 grudnia 1981 do 28 kwietnia 1982 roku.
Od pierwszej chwili internowania zdawałem sobie sprawę, że jest potrzeba, a może nawet konieczność dokumentowania przebiegu wydarzeń. W pierwszych godzinach nie było to jednak możliwe. Trafiliśmy do więzienia w Białołęce w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. […] Ale już 15 grudnia znaleźliśmy się z grupą kolegów z Białołęki w ośrodku internowania w Jaworzu koło Drawska. A tam złapałem pierwszy lepszy zeszyt, i od razu, mając jeszcze wszystko w świeżej pamięci, zacząłem odtwarzać to, co się wydarzyło w ostatnich dniach. […] Dziennik ten w czasie mego pobytu w Jaworzu nie był kontrolowany przez nikogo niepowołanego (a przynajmniej nic o tym nie wiem). W miarę przedłużania się internowania pojawił się jednak problem, jak te notatki, które już miały wiele stron, uchronić przed ewentualną konfiskatą, zniszczeniem, przepadkiem.
["Dziennik z internowania"]
"Dziennik z internowania" Władysława Bartoszewskiego to unikatowy zapis doświadczeń grupy najwybitniejszych polskich intelektualistów, internowanych po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Bohater walki podziemnej w czasie II wojny światowej, więzień stalinizmu, pionier pojednania polsko-żydowskiego oraz polsko-niemieckiego, był jednym z nich. Prowadzony przez niego dziennik jest kroniką obozu w Jaworzu, codziennych spraw, rozmów z przyjaciółmi.
W latach 1983–1990 Władysław Bartoszewski był profesorem gościnnym nauk politycznych na trzech uniwersytetach w RFN: w Monachium, Eichstaett i Augsburgu.
Wiktor Woroszylski
Wiktor Woroszylski, Warszawa 1995, fot. Jacek Domiński / Reporter / East News
Wiktor Woroszylski, (1927–1996) – poeta, prozaik, tłumacz literatury rosyjskiej, autor utworów dla dzieci i młodzieży, recenzent filmowy.
W kwietniu 1982 roku z tomu Woroszylskiego "Jesteś i inne wiersze" cenzura usunęła jego utwór "Pewnej zimy w pewnym mieście robotnicy ostrzegają przechodniów żeby nie przyłączali się do nich", poświęcony protestom robotników w latach 70. oraz brutalnym działaniom władzy ludowej. Następnie, w październiku 1982 roku tenże urząd nie zgodził się na publikację czterech kolejnych wierszy poety w "Tygodniku Powszechnym", które miały się ukazać na pierwszej stronie czasopisma. Wszystkie odwoływały się do nieodległych wydarzeń z przełomu lat 1981/1982 i pobytu Woroszylskiego w więzieniu, trzy z nich opatrzono stosownymi dopiskami dotyczącymi miejsca powstania: Białołęka, Jaworze, Darłówko. Cenzura zatrzymała wówczas "Nie denerwuję się", "Spotkanie", "Byle do wiosny", a także 18 października 1982 roku – utwór opowiadający o ostatnich chwilach spędzonych w zamknięciu:
Starszy kapral Jan Maciejewski
trzymając się ziemi rozkraczonymi nogami
po raz ostatni pełni służbę przy moim ciele
W skupieniu
przetrząsa bieliznę i listy
i obmacuje mnie szuflami rąk
jakby zgarniał niewidzialny miał mojej egzystencji
Jest w tym coś z oczyszczenia
i uświęcenia
W tak uroczystej chwili
wpatruję się w jej kapłana i myślę
cóż byłoby warte moje błąkanie się
przez tyle miesięcy w poświacie tego Elizjum
gdybym na koniec zaniedbał zatrzymać w oku
starszego kaprala Jana Maciejewskiego
jego płowy wąs i jaskółcze gniazdo nad karkiem
rumiane policzki
opięte łydki
i tłuste zwinne palce
których dotyk na zawsze
wypalił na mnie swój znak
[prwd.: "Wezwanie" 1982, nr 4]
Anka Kowalska
Anka Kowalska, 1981, fot. Tomasz Michalak / PAP
Anka Kowalska (1932–2008) – poetka, prozaiczka i dziennikarka, działaczka opozycji demokratycznej w PRL. W 1955 ukończyła polonistykę na KUL-u.
Autorka głośnej "Pestki" od 1976 roku należała do KOR-u – prowadziła kartotekę radomską, redagowała "Komunikat", była nieformalnym sekretarzem Komisji Redakcyjnej. Jej dziełem jest w dużej mierze tzw. korkowiec – precyzyjny język dokumentów KOR-u. Prowadziła także bank informacji o represjach. Działała w "Solidarności".
Od 13 grudnia 1981 do 1 czerwca 1982 internowana. Trafiła do obozu w Gołdapi, później przeniesiono ją do Darłówka.
Te ze wstrząsem mózgu zabrano wreszcie do szpitala
okulawione ostatnim transportem już chodzą
a ta leżąca trzeci dzień twarzą do ściany
to histeryczka
dzieckiem przecież zajął się Dom Dziecka
Za drzwiami pokoiku z napisem POKOJOWA
dziś przesłuchują Wrocław
przyjechała policja z Gorzowa
samochodu z warszawską rejestracją nie ma
pewno piją w Suwałkach
Do kilkunastu kobiet przyszły z domu listy
z których wiadomo że siedem tygodni temu
aresztowano męża
babcia była zdrowa
ojciec miał zawał serca ale czuł się nieźle
Gołdap, marzec [1982]
Zwolniona z internowania, dzięki organizacji Lekarze Świata, wyjechała na leczenie do Francji, skąd wróciła w 1983 roku. W latach 70. i 80. XX wieku współpracowała z pismami drugiego obiegu wydawniczego "Puls", "Zapis", "Biuletyn Informacyjny KOR", "Kultura Niezależna", "Krytyka" oraz z paryską "Kulturą" i "Zeszytami Historycznymi".
Aldona Jawłowska
Aldona Jawłowska, fot. Repozytorium Encyklopedii Solidarności
Aldona Jawłowska (1934–2010) – socjolożka, profesor nauk humanistycznych w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od najwcześniejszych lat kariery naukowej do działania popychała ją wrażliwość społeczna, energia i nonkonformizm.
W 1968 roku brała udział w strajku studentów, na co niewielu pracowników UW się odważyło. Z tego powodu była później szykanowana. Kiedy odeszła z UW i zaczęła pracę w PAN, zaangażowała się w tworzenie tam Solidarności. Związała się z KOR i z Towarzystwem Kursów Naukowych.
W stanie wojennym została zatrzymana dzień przed swoim kolokwium habilitacyjnym. Wiedziała, że za wcześniejszą działalność grozi jej internowanie, mieszkała więc w innym mieszkaniu. Do swojego wstąpiła na chwilę po książki, żeby się przygotować. Tam ją przechwycili.
Co miesiąc następowała zmiana jednostki wojskowej pełniącej służbę na terenie ośrodka. Nowo przybyli przechodzili obowiązkowe szkolenie. Pierwsza tura dowiedziała się, że mają pilnować zwiezionych z całej Polski prostytutek, inna wersja brzmiała, że zostałyśmy złapane z bronią w ręku. Następnym powiedziano, że przebywają tu głównie Żydówki oraz kobiety samotne, "anarchistki bez rodzin", "odpadki społeczeństwa".
Gołdap [1982]
W latach 1982–1990 Aldona Jawłowska była autorką pisma "Karta" i współpracowniczką wydawnictwa "Krąg". Miała słabe zdrowie i nie dbała o nie. Dbała za to o innych. Otaczała ją zawsze gromada psów – przygarniała je lub szukała dla nich domów. Dawała też hojne wsparcie schroniskom i azylom dla bezdomnych zwierząt.
Ireneusz Iredyński
Ireneusz Iredyński, fot. Wikimedia Commons / Archiwum Doroty Marczewskiej (CC-BY-SA)
Ireneusz Iredyński (1939–1985) – głośny prozaik, wybitny dramatopisarz, scenarzysta, poeta, autor tekstów piosenek, twórca licznych słuchowisk radiowych, jak również więzień z wyrokiem trzech lat odsiadki, skazany w sfingowanym procesie za rzekome usiłowanie gwałtu.
Publikować zaczął już jako nastolatek. Jego prawdziwa kariera zaczęła się w 1960 roku, po ukazaniu się mini powieści "Dzień oszusta" (wcześniej pod pseudonimem opublikował kryminał). Książka została świetnie przyjęta przez krytykę, zdecydowanie gorzej przez władze. Autor stał się symbolem moralnego zepsucia artystów.
Ściągnął bowiem na siebie gniew samego towarzysza Wiesława, ślusarza z zawodu, pełnego kompleksów wobec pisarzy, który – na przykładzie Iredyńskiego – chciał ukarać młodych zbuntowanych. […] "Ten człowiek żyje tak, jak pisze" – wrzeszczał, wymachując przy tym i waląc z wściekłością o mównicę jego debiutanckim "Dniem oszusta".
[Joanna Siedlecka, "Obława. Losy pisarzy represjonowanych"]
Pierwszy sekretarz partii Władysław Gomułka błędnie zinterpretował postać powieściowego oszusta manipulującego ludźmi jako pochwałę nihilizmu i cynizmu. Tymczasem władze PRL zwalczały wszelkie "zachodnie miazmaty" czy inne "niepoprawne treści". Ponadto styl życia pisarza, z jego skłonnościami do alkoholowych ekscesów, z pewnością mu nie pomógł. W komendach Milicji Obywatelskiej Iredyński był wielokrotnie notowany jako "alkoholik i awanturnik, prowadzący chuligański tryb życia".
Pisarz skazany został w 1966 roku wraz z przyjacielem, reżyserem Edwardem Żebrowskim w sfingowanym procesie, przy wtórze prasowej nagonki, za usiłowanie gwałtu na trzy lata więzienia. Żebrowskiego zwolnili po 8 miesiącach, Iredyński odsiedział cały wyrok. W więzieniu się nie załamał, m.in. dzięki wsparciu pierwszej żony Maszy Kapelińskiej, artystki malarki, aktorki Teatru Cricot 2 Tadeusza Kantora i grona przyjaciół. Świadczą o tym "Listy z więzienia", które wysyłał do Maszy z zakładu karnego w Sztumie i przywięziennego szpitala w Gdańsku.
Był już wtedy autorem cenionego dramatu "Żegnaj, Judaszu", który zaczął obchód po polskich scenach, po raz pierwszy wystawiony przez Konrada Swinarskiego w 1971 roku w krakowskim Starym Teatrze.
Myślę, że bohater literacki to projekcja wyobraźni pisarza, to jego sny, rozterki, jego wiedza, jego dialektyka, no i oczywiście – podświadomość. Mnie interesują skrajności, w nich odnajdują się najbardziej wyraziście tendencje naszych lat. Na naszych oczach dzieje się umieranie pewnego świata, nasza przyszłość jest zakryta. Moi bohaterowie są personifikacją niepokojów.
["Dobra proza i dramat to dla mnie przeżycie", z Ireneuszem Iredyńskim rozmawia Halina Murza-Stankiewicz, "Wiadomości", 1972, nr 14]
Napisał setki utworów. Tworzył do końca życia. Zmarł 9 grudnia 1985 roku w Warszawie z powodu ostrego zapalenia trzustki.
Lothar Herbst
Lothar Herbst, fot. Paweł Relikowski / Agencja Gazeta
Lothar Herbst (1940–2000) – poeta, opozycjonista w czasach PRL. Urodził się w niemieckiej rodzinie we Wrocławiu, ale podkreślał, że czuje się Polakiem i Ślązakiem, choć nie wyrzeka się swojego pochodzenia. W 1962 roku rozpoczął studia na Wydziale Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, stopień doktora uzyskał w roku 1975.
Zaangażował się w działalność opozycyjną, był jednym z założycieli grupy literackiej Agora i współwydawcą pisma o tej samej nazwie, w którym postulował swobodę słowa i myśli. Po Sierpniu 1980 roku został wybrany prezesem wrocławskiego ZLP. W stanie wojennym był internowany od końca grudnia 1981 roku. W obozach odosobnienia napisał cykl wierszy "Polska więzienna".
Wolno, nieustająco, we własnych lub
więziennych kurtkach ze znakiem Z.K.
na plecach, krążymy dookoła spacernika,
pogrążeni w żalu lub nienawiści,
strachu i pogardzie,
oczekujący na wywołanie,
na widzenie, na rozmowę, do lekarza
oto my,
mieszkańcy nowej planety absurdu
Nysa, 13 marca [1982]
W ośrodku internowania współorganizował Wolny Uniwersytet Internowanych, którego został rektorem. Wygłoszono 21 prelekcji, prowadzono kursy języków obcych. Na tych wykładach był przekrój całego więzienia: od profesorów, do robotników.
Po zwolnieniu z internowania powrócił do działalności opozycyjnej. Redagował od 1983 niezależny kwartalnik "Obecność". Lothara Herbsta aresztowano ponownie w 1985 roku, po kilku miesiącach został zwolniony ze względu na poważną chorobę oczu. Dzięki wstawiennictwu pisarzy i niemieckich polityków pozwolono mu wyjechać na leczenie do RFN.
Czas za zachodnią granicą spędził nie tylko na kuracji, ale i na reprezentowaniu interesów "Solidarności". Do kraju wrócił po rozpoczęciu obrad Okrągłego Stołu, został członkiem Komitetu Obywatelskiego "S" we Wrocławiu. 15 marca 1990 został redaktorem naczelnym, a w 1993 – prezesem zarządu, wrocławskiej rozgłośni Polskiego Radia.
Jan Krzysztof Kelus
Jan Krzysztof Kelus, Warszawa, 1981, fot. Sławek Biegański / Forum
Jan Krzysztof Kelus (ur. 1942) – poeta, kompozytor, pieśniarz, tłumacz, z wykształcenia socjolog. Ceniony bard opozycji demokratycznej. Autor i wykonawca balladowych protest songów oddających nastroje lat 70. i 80. XX wieku, np.: "Na przystanku PKS-u", "Piosenka o Jacku Staszelisie", "Piosenka pasożyta społecznego", "Sentymentalna Panna S.".
Marian Brandys na kartach swojego "Dziennika 1978" nazwał go "ulubionym pieśniarzem opozycji", który w swych utworach najcelniej oddał kształt ówczesnej rzeczywistości.
Można zaryzykować stwierdzenie, że piosenki Jana Krzysztofa Kelusa na tyle są polityczne, na ile […] przeczytanie książki mogło stanowić akt polityczny, kiedy wyciągnięcie pomocnej ręki ku osobie bezprawnie pozbawionej środków do życia stanowiło występek przeciw ustrojowi, kiedy wspomnienie jednego lub drugiego faktu z historii oznaczało podważanie zasad praworządności i w związku z tym nosiło znamiona walki politycznej. W tym sensie "Piosenki ze starej kasety" i "Z nie skończoną wciąż piosenką" są materiałem politycznym.
[Krzysztof Gajda, "Poza państwowym monopolem – Jan Krzysztof Kelus"]
Jego konspiracyjnie przegrywanych niegdyś piosenek, po części stworzonych w warunkach więziennych, słucha się dziś już jedynie okazjonalnie. Siłą rzeczy bez równie mocnych emocji, jakie towarzyszyły słuchaczom w czasach ich powstania.
Adam Michnik
Adam Michnik, 1994, fot. Waldemar Kompala / Agencja Gazeta
Adam Michnik (ur. 1946) – publicysta, eseista, pisarz, historyk i działacz polityczny. W latach 1968–1989 dysydent i jeden z głównych działaczy opozycji demokratycznej w PRL. Od 1989 redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".
Przed 1989 rokiem był niejednokrotnie więziony i represjonowany jako więzień polityczny. Podczas kolejnych pobytów w komunistycznych więzieniach, Michnik napisał niektóre ze swoich książek. Przykładem napisane w celi mokotowskiego więzienia "Z dziejów honoru w Polsce" czy eseje, które złożyły się na tom "Polskie pytania".
Dla mnie, Panie Generale, więzienie nie jest żadną szczególnie dotkliwą karą. Tamtej grudniowej nocy to nie ja zostałem proskrybowany, to wolność; to nie ja dziś jestem więziony, to Polska. Dla mnie, Panie Generale, karą byłoby, gdybym musiał na Pańskie polecenie szpiclować, machać pałką, strzelać do robotników, przesłuchiwać uwięzionych i wydawać haniebne wyroki skazujące. Szczęśliwy jestem, że znalazłem się po właściwej stronie: wśród ofiar, a nie wśród oprawców.
["List do generała Kiszczaka"]
Bezbronność nie pozbawia godności. Pozbawia jej tchórzostwo i zdrada, nienawiść i katowska profesja. […] Wierzę przeto: będziemy zwycięzcami. Umocnimy "Solidarność", a "Solidarność" zagrodzi drogę totalitarnej zarazie.
["Przed wyrokiem"]
Większość szkiców z tomu "Polskie pytania" – w tym cytowane tu we fragmentach: "List do generała Kiszczaka" oraz "Przed wyrokiem" – Adam Michnik napisał podczas pobytu w peerelowskich aresztach i więzieniach. W obu tych tekstach padają znamienne sformułowania, które stały się credo polskiej opozycji. Ogłaszane były w rozmaitych wydawnictwach obiegu emigracyjnego, podziemnego lub oficjalnego.
Marek Karpiński
Marek Karpiński, fot. archiwum
Marek Karpiński (ur. 1948–2024) – filolog, publicysta, literat, działacz opozycji w okresie PRL. Syn architekta Zbigniewa Karpińskiego, brat Wojciecha oraz Jakuba. Marek Karpiński jest autorem kilku książek, m.in. "Najstarszy zawód świata. Historia prostytucji", "Historia szpiegostwa" i autobiograficznych "Puzzli pamięci".
Od 1967 roku studiował na Uniwersytecie Warszawskim. Za udział w protestach studenckich podczas wydarzeń marcowych w 1968 roku został relegowany z uczelni. Studiował następnie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, ostatecznie ukończył polonistykę na UW w 1978. Był pracownikiem naukowym i doktorantem w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Od 1976 współpracował z Komitetem Obrony Robotników i Komitetem Samoobrony Społecznej "KOR", w 1977 roku podpisał deklarację Ruchu Demokratycznego.
Od drugiej połowy lat 70. działał w niezależnym ruchu wydawniczym, m.in. udzielał swojego mieszkania na drukarnię "Głosu". Wstąpił do "Solidarności", był kierownikiem wydawnictw związku w Regionie Mazowsze. 13 grudnia 1981 roku został internowany, zwolniono go 18 listopada 1982 roku.
Chwilowo jest cicho i spokojnie, bo zapanowała moda na robienie stempli, exlibrisów, pocztówek etc. Dłubie się je pilnikiem do paznokci w linoleum wyrwanym z podłogi. Następnie zapisuje się do lekarza, skarżąc na grzybicę. Otrzymuje się Pigmentum Castellans – fioletowe mazidło, za pomocą którego się drukuje. Tusze robi się też z pasty do butów i wkładów do długopisu. Każda cela ma swój przepis... A całe to linorytnictwo ma jedną dobrą stronę – jest pracochłonne.
Białołęka, 22 marca [1982]
W ośrodku odosobnienia na Białołęce wydawał niezależne pismo "Koniem przez Świat". Utracił w tym czasie pracę w ISP PAN. Zatrudnił się jako pracownik fizyczny.
Od 1989 roku pracował jako redaktor w czasopismach kulturalnych, w latach 1990–1991 był rzecznikiem prasowym ministra kultury i sztuki, następnie, za prezydentury Lecha Wałęsy, został urzędnikiem w Kancelarii Prezydenta RP. Od sierpnia do grudnia 1995 – podsekretarz stanu i rzecznik prasowy prezydenta. Był jednym ze współzałożycieli Chrześcijańskiej Demokracji III RP i członkiem władz ugrupowania. Pełnił funkcję wiceprezesa Instytutu Lecha Wałęsy (1995–2005). Później był wykładowcą w Akademii Leona Koźmińskiego.
Antoni Pawlak
Antoni Pawlak z Pomorską Nagrodę Artystyczną w kategorii Kreacje, 2017, fot. Adam Warżawa / PAP
Antoni Pawlak (ur. 1952) – poeta i publicysta. Debiutował w 1975 roku. W latach 1979–1980 członek redakcji niezależnego kwartalnika literackiego "Puls". Autor kultowej "Książeczki wojskowej".
Uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku. Pracownik Komisji kultury NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze w 1981 roku. Internowany w stanie wojennym.
Raz S. zdołał zgromadzić większy zapas alkoholu. Po wypiciu postanowił zostać bohaterem. Dosyć niewoli, czas uciekać. Zszedł na parter, cicho otworzył drzwi i znalazł się oko w oko ze zdezorientowanym strażnikiem. Była noc. Przez chwilę obaj mierzyli się badawczo. W końcu S. nie wytrzymał:
– Spierdalam, kurwa.
Strażnik wzruszył ramionami.
– Uciekam – sprecyzował S.
– Spierdalaj, kurwa – odpowiedział strażnik.
Strapiony S. wolnym krokiem wrócił do pokoju.
– I jak – zapytał Jacek.
S., rzucając się na łóżko, wymamrotał:
– Trudno uciec z tego Jaworza.
Jaworze [1982]
Podanie
Komendant tutejszego Ośrodka, kpt. M. Ostrowski, poinformował mnie, iż gdybym chciał zająć się jakąkolwiek formą twórczości literackiej, muszę w tym celu uzyskać zgodę tzw. "organu dysponującego". W związku z powyższym zwracam się z prośbą o pozwolenie napisania wiersza. Przewidywana tematyka utworu – tęsknota za kobietą. Myśl przewodnią planowanego utworu można by streścić w następujący sposób – złą rzeczą jest rozłąka. W chwili obecnej trudno mi określić rodzaj metaforyki oraz metrum wiersza. Mogę przypuszczać, że wiersz skomponowany zostanie na zasadach tzw. "czwartego systemu" peiperowskiego z zachowaniem niektórych regularności intonacyjno-syntaktycznych.
Z góry dziękuję za pozytywne załatwienie mego podania.
Antoni Pawlak
Jaworze
Co drugi dzień pisałem podania do władz różnego szczebla, zdając sobie sprawę, że tamto państwo było totalnie zbiurokratyzowane i na każde podanie mi odpowiedzą. Wiedziałem też, że jak będę sobie notował różne rzeczy, to mi je zabiorą przy wyjściu, a oficjalnych dokumentów nie będą mogli. W związku z tym prowadziłem coś w rodzaju "pamiętniczka z podań i odpowiedzi", który później wykorzystałem, publikując pod ziemią coś, co nazywało się "Księga skarg i wniosków". A na tamto podanie generał Ćwiek nie odpowiedział. Tylko komendant Ostrowski poinformował mnie lakonicznie "może pan uprawiać twórczość". Więc "uprawiałem". Ale że moje zaufanie do władz nie było zbyt wielkie, zapisywałem wiersze na bibułkach papierosowych i przekazywałem rodzinie podczas widzeń.
Jaworze [1982]
W latach 1989–1993 pracował w redakcji "Gazety Wyborczej". Laureat literackiej nagrody Fundacji im. Kościelskich (1983). W latach 2007–2017 rzecznik prezydenta Gdańska.
Źródła:
Władysław Bartoszewski, "Dziennik z internowania. Jaworze 15.12.1981–19.04.1982", Warszawa 2006
Marian Brandys, "Dziennik 1978", Warszawa 1997
"Dobra proza i dramat to dla mnie przeżycie. Z Ireneuszem Iredyńskim rozmawia Halina Murza-Stankiewicz", "Wiadomości", 1972, nr 14
Krzysztof Gajda, "Poza państwowym monopolem – Jan Krzysztof Kelus", Poznań 1998
Wiktor Henryk Gardocki, "Cenzura wobec literatury polskiej w latach osiemdziesiątych XX wieku", Białystok 2017
Julia Hartwig, "Dziennik tom 2", Kraków 2014
Ireneusz Iredyński, "Listy z więzienia", Warszawa 2015
Adam Michnik, "Polskie pytania", Warszawa 2009
"Polski Słownik Judaistyczny", tom 2, Warszawa 2003
Joanna Siedlecka, "Obława. Losy pisarzy represjonowanych", Warszawa 2005
"Stan wojenny. Ostatni atak systemu", Dom Spotkań z Historią, Ośrodek Karta, Warszawa 2006