Siedem dziwnych polskich zwyczajów okołopogrzebowych
Zwyczaje kulturowe właściwe narodom i grupom etnicznym zależne są od mnóstwa czynników – od geopolityki, przez dominującą religię, jej połączenie z innymi systemami wierzeń, po etniczny skład społeczeństwa. Pod względem polskich zwyczajów funeralnych, tutejszy system przekonań, przesądów i wierzeń odzwierciedla wyjątkowy miks słowiańskich, żydowskich i chrześcijańskich wpływów.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Dwóch grabarzy w przerwie na posiłek, kadr z filmu „Fucha” Michała Dudziewicza, zdjęcie: Studio Filmowe Kadr / Narodowe Archiwum Filmowe / www.fototeka.fn.org.pl
Współczesne rytuały okołopogrzebowe wykształciły się oczywiście na gruncie dawniejszych tradycji. Z początku najszerzej obowiązującymi były zwyczaje słowiańskie, które z biegiem czasu zostały dopasowane do wymogów katolicyzmu. Najbardziej znaną z dawnych tradycji była Pompa Funebris.
Pompa Funebris była wielką i kosztowną ceremonią pogrzebową organizowaną przez polską szlachtę, szczególnie w XVI i XVII wieku, kiedy to arystokracja odgrywała kluczową rolę w polskim społeczeństwie.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Typowy posiłek polskiej szlachty, kadr z filmu „Podhale w Ogniu” w reżyserii Jana Batorego i Henryka Hechtkopfa, zdjęcie: Jerzy Stawicki / Narodowe Archiwum Filmowe / www.fototeka.fn.org.pl
Podczas tej ceremonii obowiązywały ściśle przestrzegane zasady i kolejność działań. Składała się ona z wystawnej kolacji i adoracji zmarłego, dla którego budowano specjalny katafalk zwany castrum doloris (z łac. zamkiem bólu). Zwyczaje pogrzebowe klasy niższej były znacznie skromniejsze, ale nie znaczy to, że chłopi nie celebrowali pogrzebów. Z dala od szlacheckich dworków kwitły też inne zwyczaje, choć część z nich była surowo zakazana przez kościół katolicki.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Tłum gości i husaria podczas pogrzebu Michała Wołodyjowskiego, kadr z filmu „Wołodyjowski” w reżyserii Jerzego Hoffmana, zdjęcie: Jerzy Troszczyński / Narodowe Archiwum Filmowe / www.fototeka.fn.org.pl
We wszystkich klasach społecznych pokutowały też te same przesądy dotyczące śmierci. Do czasu pochówku zmarli postrzegani byli jako byty liminalne – nie należące ani do tego, ani do tamtego świata. Z tego powodu ciało zmarłego nie mogło wejść w kontakt z niczym, co miało zrodzić nowe życie. Kobiety w ciąży miały go nie dotykać, a woda służąca do jego obmycia nie mogła zostać wylana na żyzną ziemię. W średniowieczu często wbijano w czaszki zmarłych stalowe gwoździe, by uchronić ich przed powrotem z martwych w charakterze wampirów.
Żałoba była tak samo istotna jak inne rytuały przejścia, w rodzaju zaślubin czy chrzcin. Kluczowe były pierwsze noce, zwane Pustymi, które spędzano na modlitwach i czuwaniu przy ciele zmarłego. W większości wiosek trwały trzy doby. We dworze zdarzało się, że czuwanie przy zmarłym i opłakiwanie go trwało nawet kilka tygodni, a do wykonywania tych czynności wynajmowano grupy płaczek.
Współczesne dziwactwa
Ilość przesądów, wierzeń i zwyczajów dotyczących sfery śmierci w dawnej Polsce była ogromna i mocno zróżnicowana regionalnie. Część z nich przetrwała jednak do dziś i nadal jest praktykowana. Poprosiliśmy artystkę Berenikę Kowalską, by zilustrowała dla nas kilka najciekawszych z nich.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Dzwonnica loretańska i odwrócone krzesła”, ilustracja Bereniki Kowalskiej, wycinanka, 34 x 46 cm, ołówek, papier, 2012, zdjęcie dzięki uprzejmości artystki
Dzwonnica loretańska, zwana też burzówką, to mała drewniana dzwonnica, związana z kultem Matki Boskiej Loretańskiej. Z pielgrzymek do Loreto we Włoszech przywożono dzwonki, które miały mieć moc ochronną. W dzwony uderzano dla ochrony przed burzą – miały ją odganiać – a także po śmierci, dla symbolicznego jej oznajmienia i odstraszenia demonów oraz złych duchów od duszy zmarłego.
2. Odwracanie krzeseł do góry nogami
Ten zwyczaj wywodzi się z tradycji żydowskiej. Według niej, dusza zmarłego chce pozostać na ziemi tak długo, jak to możliwe, więc nie należy tworzyć okoliczności, które by temu sprzyjały. Odwrócone krzesła mają temu zapobiegać.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Zakrywanie luster”, ilustracja Bereniki Kowalskiej, wycinanka, 34 x 46 cm, ołówek, papier, 2012, zdjęcie dzięki uprzejmości artystki
Także ten zwyczaj ma korzenie żydowskie. Podobnie jak powyższy, zasłonięcie luster w pomieszczeniu, w którym ktoś zmarł, ma przeciwdziałać zwlekaniu duszy z opuszczeniem ziemi. Gdyby zwierciadła nie zakryto, dusza mogłaby w nim zostać i straszyć żywych swoim odbiciem.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Klepsydra”, ilustracja Bereniki Kowalskiej, wycinanka, 34 x 46 cm, ołówek, papier, 2012, zdjęcie dzięki uprzejmości artystki
Tradycyjnym sposobem ogłaszania śmierci ukochanej osoby jest publikacja lub wywieszenie nekrologu. Ten zwyczaj, obecny w większości krajów na świecie, przybiera w Polsce ciekawą formę. Obok treści ogłoszenia, wywieszonego jako tzw. klepsydra na drzwiach domu, pojawiają się też niewielkie krzyże, wizerunki świętych, czarne wstążki, gałązki brzozy, a nawet złote ozdoby.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Zatrzymanie zegarów i umieszczenie gromnicy w dłoni”, ilustracja Bereniki Kowalskiej, wycinanka, 34 x 46 cm, ołówek, papier, 2012, zdjęcie dzięki uprzejmości artystki
W momencie, gdy zmarły wydaje z siebie ostatnie tchnienie, powinno się zatrzymać zegary w pobliżu. Istnieją dwa wyjaśnienia dla tego zwyczaju: po pierwsze, uzmysławia on żyjącym, że czas umarłego się skończył. Po drugie, ma to zapobiec magicznej usterce w mechanizmie zegarów, a mianowicie odliczaniu czasu pozostałego żywym krewnym do kresu ich życia.
6. Wkładanie zmarłemu do ręki gromnicy
Gromnica to specjalna świeca wykorzystywana w ceremoniach kościelnych, która pojawiła się na ziemiach polskich w okolicach XII wieku. Od tego czasu towarzyszyła niezliczonym ludziom przez całe ich ziemskie życia. Po raz pierwszy używa się jej bowiem przy chrzcinach, a potem wykorzystuje także podczas pierwszej komunii, bierzmowania i ślubu. Na końcu towarzyszy śmierci. Rodzina wkłada zmarłemu do rąk gromnicę, by ułatwić duszy drogę ku życiu wiecznemu.
7. Założenie śmiertelnicy
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
„Śmiertelnica”, ilustracja Bereniki Kowalskiej, wycinanka, 34 x 46 cm, ołówek, papier, 2012, zdjęcie dzięki uprzejmości artystki
Tuż przed pogrzebem lub kremacją ciało osoby zmarłej powinno zostać ubrane w specjalny strój do pochówku, który ma swoją własną, piękną, choć nieco niepokojącą nazwę: śmiertelnica. W średniowieczu zrobiona była z grubego, białego lnu. Dziś w miejsce śmiertelnicy zmarłych ubiera się w eleganckie proste sukienki lub garnitury.
Źródła: Staropolskie obyczaje w XVI-XVII wieku., M. Bogucka, PIW, Warszawa 1994; Obyczaje Staropolskie, Z. Kuchowicz, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1975; Ludzki i Boży wymiar śmierci w świetle kultu zmarłych, ks. J. Decyk, Wydawnictwo Naukowe UKSW, Warszawa 2000.