Utwór "In The Garden Of Press Pack" został wyprodukowany przez Bartosza Webera, multiinstrumentalistę, współzałożyciela grup Baaba i Slalom, członka Mitch & Mitch, Warszawskiej Orkiestry Rozrywkowej i stowarzyszenia Lado ABC. Obecnie skupia się na pracy nad projektem solowym pod swoim nazwiskiem. Muzyka w tym nowym materiale to powrót do elektroniki. Jako gitarzysta i samplerzysta gra we własnym zespole Baaba, który ma na koncie pięć albumów i niezliczone koncerty w klubach i na uznanych festiwalach w Polsce i zagranicą. W Mitch & Mitch realizuje się jako gitarzysta, klawiszowiec, perkusista, perkusjonalista i operator samplera. Z grupą nagrał cztery płyty, zwiedził całą Europę, docierając również do Brazylii i Izraela.
Filip Lech: Jaki był twój pierwszy kontakt z twórczością Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia?
Bartosz Weber: Nie pamiętam! Ale zakładam, że na początku nie słuchało mi się tego najlepiej, pacholęciem będąc, nie interesowałem się muzyką współczesną. Strzelam, że zacząłem od "Etiudy na jedno uderzenie w talerz" Włodzimierza Kotońskiego.
Czy etos eksperymentu jest ci bliski? Na czym polega eksperymentalność muzyki elektronicznej w 2019 roku?
Oczywiście, bardzo lubię grzebać przede wszystkim w warstwie brzmieniowej. Jako zdeklarowany samplerzysta staram się podchodzić do muzyki tak, aby przynajmniej kilka jej aspektów przynosiło mi coś nowego. Ważny jest też kontekst. Zrozumiałem w pełni "Etiudę..." Kotońskiego dopiero wtedy, kiedy sam zacząłem zajmować się przetwarzaniem dźwięku.
Eksperymentalność muzyki elektronicznej w 2019 roku zależy od punktu siedzenia. Pod koniec XX wieku w muzyce elektronicznej istniało takie określenie: abstract beats – nie były to jednak rytmy abstrakcyjne – co to w ogóle miałoby znaczyć – po prostu niektórzy tak o nich myśleli. Eksperyment ma popychać daną dziedzinę do przodu, albo chociaż pomóc zrozumieć jej mechanizmy.
Nadpisz opis powiązanego wpisu
Etos eksperymentu jest mi bliski przez w tym sensie, że staram się realizować każdy swój pomysł, korzystając z każdego dostępnego mi sposobu. Nie zastanawiając się, czy to się komukolwiek podoba, czy nie.