Adrian Hindmarch
Angielskie producent wyprodukował utwór eklektyczny i wielowątkowy, nawiązujący do estetyki muzyki współczesnej lat 50., ale słychać tam również echa cyfrowego brzmienia z przełomu wieków XX i XXI.
Bad Progress
"Gdzie jest przyszłość, którą nam obiecywano, elektryczne samochody i robo-kamerdynerów" – pytają się w swojej eksperymentalnej piosence "Rest & Relaxation" członkowie zespołu Bad Progress. Ich utór opowiada o przyszłości, która nigdy nie nadeszła: o utopijnych wizjach, które wprawiały w ruch rozwój powojennej technologii. Muzycy mówią, że ważny jest dla nich etos eksperymentu, odchodzenie od konwencjonalnych struktur muzycznych na rzecz budowania atmosfery, nastroju i dizajnu dźwiękowego. Mówią, że jako Bad Progress starają się tworzyć muzykę mówiącą o miejscu, w którym powstaje, odpowiadającą na idee krążące w powietrzu – bezpośrednio i natychmiast. Historia muzyki eksperymentalnej ma wpływ na ich muzykę, ale starają się nie patrzeć zbyt często za siebie, żeby z artystów nie stać się kuratorami, którzy wybierają dla siebie pasujące im dźwięki i metody. Ich muzyka skupia się na teraźniejszości.
Jaki pomysł stał za utworem "Rest & Relaxation"? Członkowie zespołu odpowiadają:
Chcieliśmy nadać nowy kontekst samplom, włączyć je do naszej muzycznej wypowiedzi. Używając gitar, syntezatora, przetworzonego śpiewu i rytmów, które są nam bliskie, sprawiliśmy, że utwór brzmi, jakby był wykonywany na żywo. W warstwie perkusyjnej słychać inspiracje afrobeat'em i grą Tony'ego Allena, co może być zaskoczeniem przy wykorzystaniu sampli ze Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, ale jest kluczem do zrozumienia naszego krajobrazu dźwękowego w Londynie. To samo dotyczy gitar na delayu i pitch shifterze, trapowych snare drumów i auto tune'a na wokalu.