Drewniane domy, świadkowie dawnego miasta
Białystok jest jednym z ostatnich miejsc w Polsce, w których wciąż można zobaczyć pochodzącą z XIX i początku XX wieku drewnianą miejską zabudowę. To nie tylko domy, ale i obiekty użyteczności publicznej czy przemysłu. Przejdźmy się szlakiem tych wyjątkowych zabytków.
Coraz częściej mówi się, że drewno powinno stać się materiałem budowlanym przyszłości – jest naturalne, odnawialne, nadaje się do recyklingu i jest przyjazne człowiekowi. Współcześni architekci coraz chętniej eksperymentują z tym materiałem, szukając sposobów na wznoszenie z jego udziałem osiedli mieszkaniowych, biurowców, a nawet wieżowców. A pewnych działań trzeba tu nauczyć się na nowo, bo technika budowania z drewna przez ostatnie sto lat została nieco zapomniana, ustępując miejsca betonowi i pojawiając się najwyżej w budownictwie jednorodzinnym.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Willa "U Dziadka" w Otwocku, przyszła siedziba Centrum Architektury Drewnianej, fot. Narodowy Instytut Dziedzictwa
Obrazek
u_dziadka_otwock_.jpg
Paradoksalnie w czasach, gdy drewno zachwala się jako alternatywę wobec niszczącego środowisko betonu, jeden po drugim znikają zabytki drewnianej architektury przełomu XIX i XX wieku. Mało kto dziś pamięta, że na początku ubiegłego stulecia istniało w Polsce wiele miast i miasteczek, w których dominowała zabudowa drewniana. I nie były to tylko domy (ani tym bardziej wiejskie chaty), ale i budynki użyteczności publicznej czy obiekty przemysłowe. Do dziś przetrwało ich niewiele; większość w naturalny sposób ustępowała przez lata nowej, bardziej nowoczesnej, funkcjonalnej, łatwiejszej w utrzymaniu zabudowie, jednak część zniknęła w wyniku zaniedbania, pożarów, nawet celowych zniszczeń. Z myślą o właścicielach i administratorach historycznych drewnianych budynków Narodowy Instytut Dziedzictwa (NID) wiosną 2021 utworzył Centrum Architektury Drewnianej. Na potrzeby nowej instytucji zostanie wyremontowana – oczywiście drewniana – willa "U Dziadka" w podwarszawskim Otwocku. Nietypowy, bo modernistyczny budynek powstał w latach 20. z myślą o letnikach, po II wojnie światowej przez dekady mieścił się tu prowadzony przez wybitnego pedagoga, Kazimierza Lisieckiego "Dziadka" sierociniec (w którym w latach 50. jedną z nauczycielek była Maria Pilecka, żona rotmistrza Witolda Pileckiego). Zaniedbaną drewnianą willę w 2019 roku kupił NID i po remoncie ulokuje tu placówkę, która ma poprawić los drewnianych zabytków w Polsce. Bo Centrum Architektury Drewnianej (CAD) ma popularyzować wiedzę o nich, edukować, ale przede wszystkich służyć ekspercką pomocą tym, którzy chcą się podjąć remontów i przywrócenia świetności drewnianym zabudowaniom.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Białystok, ulica Ludwika Zamenhofa, dom w którym urodził się Ludwik Zamenhof, data wydarzenia: 1918 - 1927, fot. NAC
Obrazek
Białystok, ulica Ludwika Zamenhofa, dom w którym urodził się Ludwik Zamenhof,
data wydarzenia: 1918 - 192, fot. NAC
CAD ma mieć zasięg ogólnopolski – zapewne sięgnie więc też do Białegostoku, jednego z tych miast, w których do dziś wciąż zachowało się nieco drewnianej zabudowy z XIX i XX wieku. Najcenniejsze jej przykłady pochodzą z czasów, gdy stolica Podlasia rozwijała się jako miasto przemysłowe. Gdy po powstaniu listopadowym na produkty łódzkiego przemysłu włókienniczego Rosja nałożyła cła, wielu fabrykantów swoje zakłady przeniosło na wschód, właśnie do Białegostoku – już w drugiej połowie XIX wieku przybyło tu zakładów i fabryk, rozwijały się one także po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. To właśnie z ich powodu Białystok nazywano wówczas "Manchesterem północy", a białostockim fabrykantom zawdzięczamy sporo z najbardziej efektownych drewnianych domów. Ze względu na dostępność, a co za tym idzie i niską cenę materiału, z drewna budowano tu i wille majętnych przedsiębiorców, i domy czynszowe, pod koniec XIX wieku powstały nawet wojskowe koszary, na terenie których 70 baraków wzniesiono z drewna. W typowym dla miasta drewnianym domu urodził się i wychował Ludwik Zamenhof czy Ryszard Kaczorowski.
Szlakiem drewnianych domów
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Drewniane domy w dzielnicy Bojary, Białystok, fot. Agnieszka Sadowska /AG
Obrazek
bojary_bialystok_ag.jpg
W 2011 roku z inicjatywy władz miasta powstał w Białystoku „Szlak architektury drewnianej”. Obok istniejących już wcześniej szlaków rodu Branickich, fabrykantów i architektury sakralnej, i ten pozwala wędrować śladem najcenniejszych i najciekawszych zabytków oraz obiektów tworzących genius loci miasta. W przewodniku znalazły się Chanajki, Bojary, Dojlidy – białostockie dzielnice, w których dominowała niegdyś drewniana zabudowa i na terenie których jej relikty można znaleźć do dziś. Bardzo różny był jej charakter: zamieszkałe głównie przez Żydów, ale i owiane złą sławą jako dzielnica domów publicznych i przestępców Chanajki zapełniała skromniejsza drewniana zabudowa, za to na Bojarach powstawały okazałe wille, a nawet rezydencje fabrykantów, domy urzędników, prawników, inteligencji.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Ulica Młynowa, Białystok, fot. Forum
Obrazek
mlynowa_bialystok_forum_.jpg
W dzielnicy Chanajaki warto odwiedzić Rynek Sienny, na którym stoi zrekonstruowana wodopojka – drewniany pawilon, zbudowany tu pod koniec XIX wieku w ramach budowy białostockich wodociągów, a mieszczący ujęcie wody służące pojeniu koni. Przy odchodzącej od Rynku Siennego ulicy Młynowej czy pobliskiej ulicy Czarnej ocalało kilka drewnianych domów, głównie parterowych, w charakterystyczny sposób ustawianych szczytem do ulicy. Niestety ich stan zachowania nie jest najlepszy, a co za tym idzie przyszłość – niepewna. Nieco lepiej przedstawia się los drewnianej zabudowy w dzielnicy Bojary: najpiękniejsze domy przy ulicy Złotej otoczone są opieką konserwatora zabytków, który strzeże nie tylko samych drewnianych brył, ale i cudem ocalałych oryginalnych detali, okiennic, dekoracyjnych deskowań, balustrad, schodów, posadzek, ujętych w ozdobne ramy drzwi, a nawet klamek. Niegdyś drewniane domy wypełniały pierzeje wielu białostockich ulic, dziś nawet tam, gdzie zachowało się kilka takich obiektów są one już poprzetykane nowszą zabudową. Klimat przedwojennych Bojar najłatwiej chyba poczuć na ulicy Koszykowej, przy której do dziś stoi wiele drewnianych domów. Tu najmniej trzeba wytężać wyobraźnię, by zrozumieć, jak niegdyś wyglądały niektóre białostockie ulice; w wielu innych miejscach elewacje pokryte deskami widzi się już tylko jako pojedyncze ślady między murowanymi domami.
Na niezwykły widok można się natknąć przy ulicy Mazowieckiej, która już dawno zapełniła się nową, wielokondygnacyjną zabudową. Jedynie na końcu ulicy ocalał niewielki narożny, drewniany dom. Tuż obok, w nieistniejącym już budynku w 1919 roku, urodził się ostatni prezydent Polski na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Jak podkreślają twórcy "Szlaku architektury drewnianej":
Przy tej samej ulicy znajdowała się Szkoła Podstawowa nr 11. Ryszard Kaczorowski, wędrując do niej, przechodził koło drewnianego domu z charakterystycznym wejściem w szczycie.
Niestety ten drewniany ostaniec jest od lat opuszczony – brakuje pomysłu na jego wykorzystanie.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Hala Targowa ul. Modlińska 2/1, Białystok, fot. Urząd Miejski w Białymstoku/www.bialystok.pl
Obrazek
hala_targowa_bialystok_1_kopia.jpg
Kłopoty z zaadaptowaniem do nowych czasów i nowych potrzeb drewnianych zabudowań z końca XIX i początku XX wieku – to wielki kłopot, który utrudnia skuteczną ochronę tych budynków. Bo tylko służąc dziś ludziom, mają one rację bytu, opuszczone generują koszty, popadają w ruinę, bywają ofiarami podpaleń. Podczas inauguracji "Szlaku architektury drewnianej" na problem ten zwracał uwagę Andrzej Lechowski, historyk i dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, ubolewając nad tym, jak trudno władzom miasta znaleźć zastosowanie dla tego niewątpliwie cennego dziedzictwa.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Willa gen. von Driesena (Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego), ul. Świętojańska 17, Białystok, fot. Anatol Chomicz/Forum
Obrazek
muzeum_rzezby_bialystock_forum_.jpg
Są na szczęście w Białymstoku pozytywne przykłady tego, że nawet historyczny budynek może tętnić życiem w XXI wieku. Hala targowa przy ulicy Modlińskiej, zbudowana w latach 30. XX wieku do dziś pełni swoją funkcję (choć przed wojną sprzedawano tu przede wszystkim mięso, a dziś znajdują się tu różne punkty handlowe); "Hala jest prawdopodobnie jedynym tego typu budynkiem drewnianym w Polsce, którego bryła zachowała się w stanie niezmienionym" – zachwalają autorzy "Szlaku architektury drewnianej". Nowe życie otrzymała także imponująca willa generała i barona Mikołaja von Driesena przy ulicy Świętojańskiej. W tym ogromnym domu zachowała się pełna przepychu dekoracja wnętrz – zabytkowe piece, freski, mozaiki (w tym np. dekoracja tzw. gabinetu mauretańskiego), w niektórych pokojach ocalały nawet historyczne tapety! Od 1993 roku w otoczonej pięknym ogrodem rozległej willi mieści się Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego. Dzięki przeznaczeniu domu na muzeum nie tylko udało się nadać mu nowe życie, ale i umożliwić dostęp do niego każdemu, kto zechce obejrzeć te robiące wrażenie wnętrza oraz dzieła sztuki rzeźbiarskiej (przestrzenią do prezentacji rzeźb uczyniono także ogród przy willi).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Młyn, ulica Pod Krzywą 11, Białystok, fot. Agnieszka Sadowska/AG
Obrazek
mlyn_bialystok_ag.jpg
Wyjątkowa bryła oraz jej wnętrze zachowały się także przy ulicy Pod Krzywą 11. Tu w 1947 roku Kazimierz Gwoździej zbudował drewniany młyn elektryczny. Choć młyn od lat nie pełni swojej funkcji, w budynku wciąż znajdują się – i podobno są w pełni sprawne – wszystkie urządzenia potrzebne do produkcji mąki. Od 2010 roku obiekt znajduje się w rejestrze zabytków. Wytrwali wędrowcy mogą także wybrać się na ulicę Słonimską, przy której stoi nietypowy, bo utrzymany w stylu modernizmu, drewniany dom z lat 30. należący niegdyś do mierniczego przysięgłego, Jana Woltera. Przy Lawendowej zaś zobaczyć można budynek, który choć dziś mieszkalny, niegdyś pełnił rolę magistratu miasta Starosielce (które w 1954 roku stało się dzielnicą Białegostoku).
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Modernistyczny dom ul. Słonimska, Białystok, fot. Urząd Miejski w Białymstoku/www.bialystok.pl
Obrazek
modernistyczny_dom.jpg
Te najcenniejsze zabytki architektury drewnianej są opisane, częściej mogą też liczyć na troskliwą opiekę. Ale wędrując ulicami stolicy Podlasia nietrudno natknąć się także na zaniedbane i zapomniane relikty czasów, gdy w mieście chętnie budowano z drewna. Może właścicielom tych obiektów przyda się powstałe niedawno Centrum Architektury Drewnianej, może dzięki wsparciu i merytorycznej pomocy zarządcy docenią wartość tych budowli i łatwiej im będzie o nie dbać. Bo, jak mówi dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, Andrzej Lechowski: "Białystok bez drewnianych domów będzie anonimowym miastem".