Choć premiera Lombardu miała miejsce kilka lat temu, zawsze jest dobra pora na jego ponowne odkrycie. Łukasz Kowalski stworzył bowiem filmowy dokument, w którym humor spotyka się ze wzruszeniem, a diagnozy dotyczące społecznych i gospodarczych przemian ani przez chwilę nie brzmią jak gazetowa publicystyka.
Oto historia Joli i Wieśka, ekscentrycznej pary, prowadzącej w Bytomiu największy w Polsce lombard. Wydawać by się mogło, że są beneficjentami ekonomicznego kryzysu, bo to właśnie do nich zdesperowani mieszkańcy „polskiego Detroit” znoszą różnego rodzaju sprzęty, pamiątki i fanty, które można zastawić lub sprzedać dla zaspokojenia pilniejszych życiowych potrzeb. A jednak tytułowy lombard właśnie chyli się ku upadkowi i sprawia, że także uczucie łączące dwoje bohaterów wkrótce znajdzie się na zakręcie.
Opowiadając tę historię, Łukasz Kowalski, a także odpowiedzialny za zdjęcia Staszek Cuske (wyrastający na młodą gwiazdę polskiej operatorki) z czułością przyglądają się zarówno swoim bohaterom, jak i otaczającemu światu. W ich obiektywie składowisko nikomu niepotrzebnych gratów zmienia się w magazyn pamiątek lokalnej społeczności, a lombard staje się jednym z centrów miejscowego życia. Wzruszający i niezwykle dowcipy film zdobył Grand Prix festiwalu Millennium Docs Against Gravity 2022, a także laury festiwali w Krakowie, Paryżu, Marsylii i Atenach.
Dziś można go obejrzeć m.in. na platformach MDAG.vod oraz Canal+. Lektura w sam raz na letni wieczór.