W roli głównej
Żołnierze Stolicy! Wydałem dziś upragniony przez Was rozkaz do jawnej walki z odwiecznym wrogiem Polski, najeźdźcą niemieckim. Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki, prowadzonej w podziemiach konspiracji, stajecie dziś z bronią w ręku, by Ojczyźnie przywrócić Wolność i wymierzyć zbrodniarzom niemieckim przykładną karę za terror i zbrodnie dokonane na ziemiach polskich.
"Decyzje 'Bora'", fot. Ośrodek Karta
Głównie z tej decyzji o rozpoczęciu powstania warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku pamiętamy Tadeusza Bora-Komorowskiego. Jednak pod tą samą datą zapisał we wspomnieniach:
W dniu wybuchu powstania, z rana, o godzinie dziewiątej, przyszedłem pożegnać się z żoną. Nie był to dzień zbyt szczęśliwy. Mój syn Adaś gorączkował; miał około 40 stopni. Zostawiłem żonie złoty zegarek i złoty dukat, który kiedyś dostaliśmy na wspólne szczęście. Powiedziałem jej, że o godzinie piątej po południu rozpoczyna się powstanie, żeby wobec tego siedziała w domu.
Notatka z 3 października, dzień po kapitulacji stolicy, brzmiała:
Cisza zaległa nad ruinami miasta. Po 63 dniach bitwy złowrogo dzwoniła w uszach. [...] Odbywam szereg narad z Delegatem Rządu i z przedstawicielami politycznymi. Nie mam nawet czasu zajść do własnego mieszkania. Nie wiem, czy istnieje, czy nie wziąć stamtąd choć trochę bielizny ze sobą.
Istniało, kamienicy nie zburzono. Z mieszkania wziął maleńki kuferek z bielizną, ciepły płaszcz. Zabrał też resztę ubrań, ale nie dla siebie, tylko dla kolegów. To prywatne oblicze dowódcy Armii Krajowej – męża, ojca, syna, przyjaciela – możemy poznać dzięki książce wydanej przez Fundację Ośrodka KARTA. "Decyzje «Bora»" to publikacja specyficzna, bo łącząca biografię, autobiografię i montaż świadectw, lecz nadzwyczaj spójna i zaskakująca. Takiego dowódcy nie znaliśmy: hrabia pozbawiony majątku, waleczny kawalerzysta, olimpijczyk – szef ekipy hippicznej, ponoć pozbawiony charyzmy, lecz wzbudzający szacunek komendant i wódz, wreszcie polityk wrażliwy na sprawy społeczne.
Jan Nowak-Jeziorański mówił, że "Bór" nie miał "za grosz talentu narracyjnego" ani "nie umiał mówić o swoich przeżyciach i uczuciach". Dzięki umiejętnemu montażowi faktów ta (auto)biografia temu przeczy. Fascynujący portret bogato ilustrowany archiwalnymi zdjęciami stanowi wielogłosową opowieść o kulisach powstania warszawskiego (relacjonowanego niemal dzień po dniu) oraz ukazuje nieznaną twarz człowieka, który – jak zapewnia wydawca – "odruchowo sam schodzi z cokołu".
- "Decyzje «Bora». (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego", wyd. Ośrodek KARTA, Warszawa 2023, s. 512