Cyklem barworytów o tematyce sportowej przyniósł Konarskiej największe uznanie w międzynarodowych środowiskach graficznych. Podobnie jak wielu innych członków "Rytu" wzięła udział w wystawie "Sport w sztuce" zorganizowanej w 1931 roku przez Instytut Propagandy Sztuki w Warszawie, która miała na celu wyselekcjonowanie najważniejszych prac o tematyce sportowej na artystyczny konkurs w ramach X Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles.
Janina Konarska, "Futbol", 1931, fot. Muzeum Narodowe w Krakowie
Konarska zdobyła w warszawskim pokazie główną nagrodę, a w Stanach Zjednoczonych zapisała się jako zdobywczyni srebrnego medalu w dziedzinie grafiki za pracę "Stadion" (jej inne dzieło, "Narciarze", doszło do finału). Warto wspomnieć, że cztery lata wcześniej, na IX Igrzyskach w Amsterdamie (1928), jej profesor i mentor artystów "Rytu" – wspomniany już Skoczylas – zdobył dla Polski jedynie medal brązowy. Sama Konarska wspominała później, że jej zainteresowanie motywami sportowymi nie wynikało z chęci rywalizacji o medale, ale z obserwacji życia codziennego:
Drzeworyty moje nie rodziły się z myślą o Konkursie Olimpijskim. Byłam w 1928 roku w Bretanii. Na jednej z przechadzek, uderzona pejzażem z kortem tenisowym, zrobiłam pierwszy drzeworyt, który, jak się potem okazało, zapoczątkował cykl "Sport w pejzażu". Do tego cyklu należą dwa drzeworyty wysłane do Los Angeles: "Stadion" i "Narciarze".
Prace Konarskiej o tematyce sportowej – "Stadion" (1932), "Tenis" (1930) czy "Regaty" (1928) – były ujęciami z lotu ptaka. Dzięki temu artystka potrafiła oddać nie tylko sam obraz rywalizacji zawodach krajowych albo meczu piłki nożnej czy tenisa, ale też ukazać atmosferę sportowego widowiska, współtworzoną przez widownię. Ujęcie wizerunku kibiców w ramach artystycznego obrazowania tematyki sportowej nie było wówczas częstym motywem. Sztuka inspirowana sportem koncentrowała się wówczas głównie na wysiłku, rywalizacji bądź portretach samych sportowców.
Odmienne pod względem kompozycji okazały się prace Konarskiej o motywach narciarskich: "Skoki narciarskie" (1929), "Narciarze" (1929) i "Narty" (1931). Artystka podjęła się w nich interesującego eksperymentu: prace były stylizowane na japońskie drzeworyty.
Motywy sportowe Konarska łączyła z przedstawieniami przyrody. W swoich pracach graficznych umieszczała pochylone drzewa bez liści wokół stadionu piłkarskiego i tenisowego kortu, rwący potok podczas ulewy czy ośnieżone stoki w górskim pejzażu na tle nieba o skłębionych chmurach. Jej sportowe pejzaże prawie zawsze były jesienne lub zimowe. "Stadion", "Tenis" i "Regaty" osadzone w porze jesiennej nadają kompozycjom nieco mroku, nie do końca odpowiadającego słonecznej atmosferze letnich Igrzysk Olimpijskich.